Podziel się tym ze wszystkimi...

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
kręcioła
Posty: 13
Rejestracja: czw mar 22, 2007 5:34 pm

Post autor: kręcioła »

Wiem :) Na początku po prostu zdenerwowałam się sytuacją :P
Ciarka
Posty: 39
Rejestracja: sob sie 19, 2006 11:01 am

Post autor: Ciarka »

Hej Krecioło,
jeśli masz marzenia to się nie poddawaj. tylko rób co w swojej mocy by je zrealizować. Ja jestem w podobnej sytuacji, tzn,co prawda mogę tańczyć, ale dostałam się do wymarzonej szkoly, a nie moge wyjechac, ze względu na brak kasy. Więc teraz pracuje, tzn rozdaje bezpłatną gazete i inne dorywcze zajęcia. Jestem dobrej myśli i mam nadzieje, że sie uda! Czego i Tobie życzę :)
PS- a poza tym brak możliwość chodzenia na zajecia potraktuj jako stan przejściowy - wszedzie można tańczyć, i ćwiczenie w domu nic Cię nie bedzie kosztowac ( w sesnie materialnym) a da duzo radości :)
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

A ja miałam dziś wracać do Polski (z Kanady) samolotem o godz. 22:25 ale jeszcze nic nie wiadomo, na razie został przeniesiony na 2:30 w nocy... (oczywiście czasu Kanadyjskiego).
Hm, zazwyczaj jak lecę z Kanady są tego typu problemy...
dwa lata temu mój samolot był przeniesiony na następny dzień.
Noi teraz wychodzi na to, że w Warszawie będę musiała czekać 5 godzin na samolot do Krakowa, więc w Krk będę o 23:35.
Hm, ciekawa perspektywa :roll:
No nic, przynajmniej dokładniej poznam warszawskie lotnisko:)
Teoretycznie mogłabym wymienić bilet na następny dzień albo za dwa dni, ale już jestem spakowana, nastawiona na podróż i wole czekać te 5 godzin czy coś, niż jeden dzień. Bo tak bardzo nie chcę z tąd wyjeżdżać, że to czekanie byłoby męką:( Ciągle siedziałabym i myślała, że zaraz wyjade...
Fleuve
Posty: 267
Rejestracja: wt kwie 10, 2007 3:21 pm

Post autor: Fleuve »

Bajaderko, a może lepiej z Wa-wy do Kr. pociągiem? Albo autokarem? Bo wiesz, perspektywa poznania lotniska nie jest za bardzo ciekawa w porównaniu do powrotu o kilka godzin wcześniej :).
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Chyba ze ma bilet kupiony od razu do Krakowa.
Poza tym jechac na dworzec z duzymi bagazami, tez nie za fajnie.
Z drugiej strony pociag Warszawa - Krakow 2,5 godziny jedzie.
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Oj...już jestem w Krakowie dawno:) ZnacZY dawno jak dawno. wrocilam o 1 w nocy. Bo samolot do Krakowa z w-wy też sie opóźnił.
No cóż, tak to jest, czasem sie ma przygody w podróży.
Joanno, Fleuve, pociągiem ani autokarem by nie wypaliło, bo miałam bardzo duo bagaży:) 2 duuuuże walizki i 3 podręczne (jeden bagaż zajmowała paczka łabędzia:P)
Nieszczęśliwa
Posty: 29
Rejestracja: sob mar 24, 2007 2:01 pm

Post autor: Nieszczęśliwa »

A jak z klasyką krecioła?? Mam nadzieje, ze jednak pozwolą chodzić Ci na zajęcia z klasyki :D Trzymam kciuki 8)
Fleuve
Posty: 267
Rejestracja: wt kwie 10, 2007 3:21 pm

Post autor: Fleuve »

Ah, no to faktycznie - cały przedział byś zajęła w pociągu. Bo o autokarze to strach myśleć :lol: .
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

Samoloty się czasami opóźniają, jak ja wczoraj leciałam z Warszawy do Krakowa to też było opóźnienie. A 5 godzin to jeszcze nie taka masakra. W tym roku byłam już na lotniskach i w samolotach łącznie ponad 30 godzin pod rząd (dokładnie to chyba 32,5...). Na jednym lotnisku czekałam ponad 9 godzin. Nie było opóźnień tylko takie połączenia ciekawe. Takich dni było kilka.

Ale muszę się z wami czymś innym podzielić.
Byłam ostatnio na obozie. Takim rekreacyjnym + taniec (nowoczesny i podstawy towarzyskiego). Jedne zajęcia prowadziłam ja - z baletu. Fajnie było. Wprawdzie bez muzyki, ale było wesoło i przybliżyłam trochę ludziom na czy polega lekcja baletu. Pokazywałam po kolei wszystkie ćwiczenia przy drążku w krótkich kombinacjach typu przód, bok, tył, bok, bo co ciekawszego można wymyślić ludziom, którzy pierwszy raz stoją przy drążku (w postaci krzesła :D ). Potem proste skoki na środku, obroty po przekątnej. Było ciekawie, ludzie poznali chociaż trochę na czym polega balet. Na koniec zostałam przymuszona usilnymi prośbami do pokazania czegoś więcej to pokazałam kilka trudniejszych skoków i obrotów w łączeniach, które zapamiętałam z lekcji i wariację.
A kiedyś prowadziła zajęcia (bardziej rozgrzewkę) taka Natalia, która trenuje akrobatykę sportową. Mieliśmy ciekawie i zróżnicowanie. Fajnie było :D
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

A ja musze sie podzielic tym, ze znikam z forum. Na razie.
Tak wiec do zobaczenia...
Trzymajcie sie:*
ODPOWIEDZ