Wycieczki klasowe (wydzielony)
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
My jedziemy w środę na wycieczkę po Gdańsku na cały dzień. ( już mi ten Gdańsk uszami wychodzi , od trzech lat { ja od dwóch } robimy przewodnik po Gdańsku : / kilka razy w tygodniu wycieczki i zwiedzanie Trójmiasta i okolic, fuuj .... żeby nam tak pod koniec roku dowalać ... :roll: ) , oraz za tydzień w środę , również na cały dzień do Białogóry. Uważam, że to strasznie, strasznie nie fair fundować nam takie coś . Wszystkie klasy jechały na wycieczki co najmniej dwudniowe, tylko my nie. Chociaż jako szósta klasa , w dodatku twórcza ( dla tzw. dzieci z wybitnymi zdolnościami i kujonów :wink: ) , należało nam się najbardziej . A kwestia pieniędzy to nic, wszyscy w naszej klasie pochodzą z ' zamożniejszych ' rodzin i nie byłoby problemu . Ale oczywiście ' nie było z czego wybierać ' . Super po prostu. :roll: Na szczęście idę do prywatnego gimnazjum ...
-
karolinkaaa
- Posty: 276
- Rejestracja: śr lis 15, 2006 9:53 am
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
-
~ balerinka ~
- Posty: 519
- Rejestracja: wt maja 09, 2006 10:55 am
Mnie denerwuje to, że niektórzy nauczyciele organizują koszmarnie drogie wycieczki na kilka dni za granicę i dziwią się, że mało osób jedzie :? Nie każdego stać jest wyłożyć taką kasę [a u mnie w klasie takich osób jest... prawie wszyscy]. Nie lepiej byłoby: biwak - 4 dni - 100 zł? Akurat tyle to nawet by i szkoła mogła wyjątkom zarefundować i każdy byłby szczęśliwy, że pojedzie. Już nie zliczę ile razy padały takie propozycje ze strony uczniów, ale nauczyciele wolą pozostawać głusi na nasze prośby.
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
[quote:2128fc4564="Fleuve"]Mnie denerwuje to, że niektórzy nauczyciele organizują koszmarnie drogie wycieczki na kilka dni za granicę i dziwią się, że mało osób jedzie :? Nie każdego stać jest wyłożyć taką kasę [a u mnie w klasie takich osób jest... prawie wszyscy]. Nie lepiej byłoby: biwak - 4 dni - 100 zł? Akurat tyle to nawet by i szkoła mogła wyjątkom zarefundować i każdy byłby szczęśliwy, że pojedzie. Już nie zliczę ile razy padały takie propozycje ze strony uczniów, ale nauczyciele wolą pozostawać głusi na nasze prośby.[/quote:2128fc4564]
nauczyciele boją się organizować wycieczek typu wyjazd na biwak, ze względu na to że już nie jeden biwak rozwiązano ze względu na to że się młodzież upiła w środku wycieczki. turyści nakablowali i proszę bardzo, jakie były skutki...
wiem jak jest na tego typu wycieczkach, bo tylko na takie moja klasa chciała jechać... :roll: i wiem jak to się kończyło.
w ogóle u mnie to jest długa historia z tymi wycieczkami... klasa jest mało zgrana, praktycznie wcale. najpierw się zgłaszają wszyscy, potem odpada jakaś połowa, a w końcu z 16 osób jedzie najwyżej 8. dlaczego tak jest? bo raczej nie każdy chciałby przebywać 4 dni z osobą z którą się strasznie nienawidzi...
ja będąc w 1 gim za 400-450 zł pojechałam do Kudowej Zdroju, zwiedziłam prawie całe Sudety, Wrocław, Pragę i w ogóle spory kawałek Czech. przewodnik nam się trafił po prostu nie z tej ziemi - Karol, no prawdziwy Człowiek Orkiestra, kontakt z młodzieżą ma lepszy niż sam papież [kazał nam mówić po imieniu, jak się na niego mówiło per pan to... foch, nie odzywał się ;)], a Waclaw [jego znajomy], który nas oprowadzał po czechach to TAKIE CIACHO, myślałam że zdurnieję! niedosyć że nawet w moim typie, to jeszcze koleś był naprawde całkiem fajny ;) [no jak się spędziło z nim jakieś łącznie 24 godziny [u:2128fc4564]bez przerwy[/u:2128fc4564], to nieźle się zapoznaliśmy XD" przewodnik + wierna słuchaczka, po za mną to może 3-4 osoby z ponad 30 słuchało.. :lol:] z oboma panami mam nadal kontakt. :D
w 5 dni wybawiłam się po wsze czasy, aż żal było przyjeżdżać spowrotem... a ze względu na to że byliśmy grzeczni pozwolili nam na "skromną" libację w pensjonacie x3
"jaaa chcęę jeeszczee raaaz!", tak cytując Osła ze Shreka...
nauczyciele boją się organizować wycieczek typu wyjazd na biwak, ze względu na to że już nie jeden biwak rozwiązano ze względu na to że się młodzież upiła w środku wycieczki. turyści nakablowali i proszę bardzo, jakie były skutki...
wiem jak jest na tego typu wycieczkach, bo tylko na takie moja klasa chciała jechać... :roll: i wiem jak to się kończyło.
w ogóle u mnie to jest długa historia z tymi wycieczkami... klasa jest mało zgrana, praktycznie wcale. najpierw się zgłaszają wszyscy, potem odpada jakaś połowa, a w końcu z 16 osób jedzie najwyżej 8. dlaczego tak jest? bo raczej nie każdy chciałby przebywać 4 dni z osobą z którą się strasznie nienawidzi...
ja będąc w 1 gim za 400-450 zł pojechałam do Kudowej Zdroju, zwiedziłam prawie całe Sudety, Wrocław, Pragę i w ogóle spory kawałek Czech. przewodnik nam się trafił po prostu nie z tej ziemi - Karol, no prawdziwy Człowiek Orkiestra, kontakt z młodzieżą ma lepszy niż sam papież [kazał nam mówić po imieniu, jak się na niego mówiło per pan to... foch, nie odzywał się ;)], a Waclaw [jego znajomy], który nas oprowadzał po czechach to TAKIE CIACHO, myślałam że zdurnieję! niedosyć że nawet w moim typie, to jeszcze koleś był naprawde całkiem fajny ;) [no jak się spędziło z nim jakieś łącznie 24 godziny [u:2128fc4564]bez przerwy[/u:2128fc4564], to nieźle się zapoznaliśmy XD" przewodnik + wierna słuchaczka, po za mną to może 3-4 osoby z ponad 30 słuchało.. :lol:] z oboma panami mam nadal kontakt. :D
w 5 dni wybawiłam się po wsze czasy, aż żal było przyjeżdżać spowrotem... a ze względu na to że byliśmy grzeczni pozwolili nam na "skromną" libację w pensjonacie x3
"jaaa chcęę jeeszczee raaaz!", tak cytując Osła ze Shreka...