Strona 2 z 2
: czw gru 22, 2005 10:03 pm
autor: Nefretete
[quote:d359e42361="Gość"]Piruety powinno sie robić na maksymalnym releve. [/quote:d359e42361]
zawsze? tzn w każdej technice tańca?
: pt gru 23, 2005 7:41 am
autor: Gość
Klasyce. We współczesnym spotykałam się z różnymi wariantami.
: pt gru 23, 2005 9:01 am
autor: Paula
Mi to obieranie punktu strasznie przeszkadzało. Zawsze jak punkt obierałam to mnie jeszcze bvardziej zażucało :/ Teraz się staram, chociaż nie zawsze wychodzi...
[size=9:12c1dbc8bc]P.S. Nie wiedziałam że ten punkt ma tak ogromne znaczenie. W szkole mówili żeby znaleźć punkt, ale jakoś to do mnei nie docierało...[/size:12c1dbc8bc]
: pt gru 23, 2005 10:11 am
autor: Goosia
Do tej pory nie umiem "złapać" tego punktu! Zauważyłam też że łatwiej się kręci jak plecy wygina się lekko w taki "łuk". Wiem że to niepoprawne, ale wręcz w desperacji próbuje przekroczyć granice dwóch piruetów :/ widocznie nie mam tej wrodzonej zdolności :(
: pt gru 23, 2005 10:44 am
autor: Gość
Ja mam koleżankę, która ma lordozę. I świetnie kręci. Mam nawet podejrzenie, że to właśnie dzięki tej lordozie. Więc może rzeczywiście wygięcie pleców pomaga. Chociaż to jest tylko i wyłącznie moja teoria...
: pt gru 23, 2005 10:46 am
autor: Paula
Pomagać to może i pomaga, ale niestety nie wszystkim się to podoba, szczególnie moim pedagogom :P Zawsze przy kręceniu piruetów dostaję mały "ochrzan" że wyginam się do tyłu :( A mi tak łatwiej, bez względu na to czy sa to piruety zwykłe do piątej czy pike.
: pt gru 23, 2005 11:44 am
autor: Nefretete
[quote:0e3015d665="Gość"]Klasyce. We współczesnym spotykałam się z różnymi wariantami.[/quote:0e3015d665]
ufff, już się przestraszyłam, ze coś nie gra ;) bo u mnie to tak różnie właśnie, a ja tańcze wspolczesny, z klasyka prawie do czynienia nie miałam.
: pt gru 23, 2005 1:18 pm
autor: Joanna
[quote:8e8f434091="Gość"]Klasyce. We współczesnym spotykałam się z różnymi wariantami.[/quote:8e8f434091]
Poza tym, jak to się mówi - 'jak sobie choreograf zażyczy' ;)
Btw - ja mam lordozę, i mi to przeszkadza, bo przez to trudno mi prawidłowo ustawić ciało (żeby się utrzymać prosto, to klatka piersiowa za bardzo odchyla mi się w tył, nie wiem czy wiecie o co chodzi ;) ).
: czw sty 05, 2006 8:36 pm
autor: Bajaderka
ja mam w wariacji taką przekątna z grand pas de chat, piruetem w attitiude, pas de chat, echappe i podwójny piruet, tak 3 razy. No, podwójny mi zawsze wychodził, ale nie mogłam trafić poźniej w punkt z którego mam robic grand pas de chat. A jak zaczelam robic z glowa, to wszystko wychodzi, krok robie tam , gdzie powinnam. Normalnie CUD!! A niektórzy tak narzekaja ze nie wychodzą im piruety , a robią bez głowy....
: czw sty 05, 2006 9:54 pm
autor: Kasia :))
ja tez mam lordoze no i mi niestety takze przeszkadza bardzo w piruetach... nie zawsze mi sie udaje z rownowaga...