Strona 2 z 3
: pn lut 26, 2007 5:43 pm
autor: gonia
o ile wymachną te nogi wysoko ^^
: pn lut 26, 2007 5:44 pm
autor: Kasia :))
Ważne, żeby one myślały, że to robią

: pn lut 26, 2007 6:21 pm
autor: Anna-Maria
Błehehehe, Kasiu ja nie chcę ich zmęczyć za bardzo

chociaż wiem że to niemożliwe

Porobię przy "drążku" (niech się czują jak "baletnice) potem na środku i po przekątnej może obrotny itd.
Ale te wymachy nóżkami na pewno im zrobią

: pn lut 26, 2007 6:30 pm
autor: aankaa_baletnica=)
A czemu ich nie chcesz zmęczyć? Ja bym tam zmęczyła, czemu nie
Zafunduj im też sporo rozciągania, ogólnie dużo osób chce sie rozciągać, robić szpagaty.
Wiem na własnym przykładzie... Chodzę sobie w szkole na taniec (współczesny, układy różne robimy i jest fajnie) i zawsze mamy przy rozgrzewce troche rozciągania, które się przeciąga do jakiś 30 minut, bo dziewczyny chcą. Mają mnie za przykład

Postanawiają, że będą się rozciągać, bo chcą tak jak ja robić szpagaty itp. Cały czas pytają mnie o nowe metody rozciągania itp. nawet te z bardziej drastycznych je interesują...
: pn lut 26, 2007 6:36 pm
autor: Anna-Maria
Ale mój Boże, one takie nie porościągane ani nic

dlatego nie chcę.
Ale spokojnie, na drążku je wymęczę

i na środku też

będą błagały o koniec

:D:D <HAHAHA! - dzika satysfakcja>
: pn lut 26, 2007 6:54 pm
autor: aankaa_baletnica=)
Moje koleżanki też nie są rozciągnięte, ale do rozciągania chętne. Nawet do sposobów ze stawaniem na nogach w szpagacie tureckim im sie spodobał czy siadanie na tyłku w żabie, albo stawanie na kolanach w żabie...
Ale wszystkie najbardziej lubią się na mnie odgrywać po tym jak im jakiś sposób pokarze...
Więc Anno-Mario, może twoje też tak będą chciały (i rozciągać się i odgrywać

)
: pn lut 26, 2007 6:57 pm
autor: Anna-Maria
Błehehe, ja już widzę jak te moje będą reagowały - "Jaaaa, ja nie umiem", "Ała, wszystko mnie boli (po 15 minutach ćwiczeń)" itd.

no ale jestem dobrej myśli, że będą mimo marudzenia dzielnie znosić moje spartańskie ćwiczenia

: pn lut 26, 2007 7:13 pm
autor: gonia
mimo wszystko (jak sama powiedziałaś, twoje koleżanki są słabo rozciągnięte) polecam na końcu zrobić chociaż minutkę rozciągania... pokazać ćwiczenia i zadać pracę domową- codziennie się rozciągać

i żeby ogólnie w domu ćwiczyły, a potem może wykombinuj, żeby im, np. za dwa tygodnie zrobić drugą lekcję i zobaczyć, jakie postępy zrobiły

niech zobaczą, że taniec to nie jest takie 'fiku-miku, godzinkę poćwiczę i będzie super'

: pn lut 26, 2007 7:25 pm
autor: Anna-Maria
Błehehe, uważaj jak one będą ćwiczyły ;]
Nie w głowie im takie coś, tzn. może nie wszystkim, ale wszystkie mówią jedno: Wow! Ale super! A jak dochodzi co do czego, to "Ała, ała" ;] no cóż...Trzeba cierpieć i się poświęcać dla celu.
: pn lut 26, 2007 7:38 pm
autor: aankaa_baletnica=)
Lepiej je znasz więc pewnie będzie jak mówisz, ale może niektórym się spodoba
Moim się spodobało (mówię tu o rozciąganiu, bo żadnej lekcji baletu nie prowadziłam).