Strona 2 z 5
: sob sty 27, 2007 12:51 am
autor: milton
A mi sobie ciężko wyobrazić poprawne wykonanie nawet podstawowych ćwiczeń przy drążku (zaczynaj od battement tendus).
: sob sty 27, 2007 11:24 am
autor: makova_panienka
hmm, jeżeli choreograf mówi czasem 'przynieśnie na próbę buty' to zazwyczaj chodzi mu o jazzówki (przynajmniej ja się z czymś takim spotkałam).
: sob sty 27, 2007 11:31 am
autor: Marysia W
Popieram makovą. Może chodziło o jazzówki?
: sob sty 27, 2007 12:56 pm
autor: karolinkaaa
Zapewne.Ja także nei raz ćwiczyłam w jazzówkach na klasyce gdy przygotowywaliśmy się do jakiegoś układu.
: sob sty 27, 2007 7:51 pm
autor: Lirael
,,Przyeniś na pierwsze zajecia jakies miekkie sportowe buty, troj gimnastyczny i zepnij wlosy. Bo i tak to twe piewrsze zajecia, powiem ci co i jak itd'' . Tyle sie dowiedzialam. A we wtorek ide ^^'
: pn sty 29, 2007 10:38 am
autor: raisa
Moja pani od klasyki na naszych lekcjach jest w sportowych butach, widać że wygodne, często jak nam pokazuje ćwiczenie to raczej nie ma problemu. No wiecie, ale to nauczyciel jak się przychodzi uczyć to gorzej wychodzi...
: pn sty 29, 2007 2:09 pm
autor: Nati
no buty wg mnie na klasyce niezbyt.... zresztą ciężko obciągnąć stopę! szczególnie osoba początkująca. Skarpetek bym nie polecała przy skokach...jeśli mają to być tylko ćwiczenia przy drązku to ok :) a co skoków najlepiej na boso, jeśli nie masz baletek
: pn sty 29, 2007 4:06 pm
autor: gonia
u mnie w zespole przy skokach nawet baletki się zdejmuje (co fakt, to fakt, ze nie ćwiczymy na (podłodze baletowej)... ale jalepsze byłyby skarpetki z obciętymi palcami i piętą, tak uważam...
: pn sty 29, 2007 4:31 pm
autor: Marysia W
Raiso- takie buty nosi większość [b:4bc66fafde]nauczycieli[/b:4bc66fafde]. Nauczyciel a uczeń to jednak różnica... :roll:
Lirael, ja bym Ci jednak radziła wziąć skarpetki, jeśli masz- baletki. Będzie wygodniej.
: pn sty 29, 2007 6:16 pm
autor: raisa
[quote:e5a150a292="Marysia W"]Raiso- takie buty nosi większość [b:e5a150a292]nauczycieli[/b:e5a150a292]. [/quote:e5a150a292]
Marysiu nie zawsze. Wielu nauczycieli (przynajmniej w mojej szkole) nosi jezzówki, baletki albo baletki na obcasie (baletki dla profesjonalistów?). No dobra ale nie odchodźmy od tematu.