No u mnie to tylko walające się wszędzie buty do tańca różnego rodzaju i suszące się stroje...
Ach no i jeszcze małe zdjęcie z tancerkami flamenco zrobione przez mojego dziadka jakieś 20 lat temu :)
Ja mam teraz nowy pokój więc na razie nie jest za bardzo ubaletowiony, ale będzie... (w ogóle nie jest jeszcze do końca umeblowany).
Mam wielkie lustro... będę miałą drążek jakoś naprzeciwko tego lusta. No i zdjęcia baletnic oczywiście.
A w przedpokoju (tak to mozna nazwac...) wisi taki wielki obraz baletnicą, która wiąże pointy. śliczny!!!
mi (poza tym, co już wcześniej napisałam) doszły 3 fotki baletnic na drzwiach (w planie jest ich dużo więcej), oraz na pulpitach obu komputerów moje baletowe fotki z wernisażu (moja mama ma fotkę z mojego ava, a na drugim kopie jest fotka z koleżankami, panią i prezydentem torunia)
Znam pewien parapet w Warszawie, który jest zamieszkiwany przez krowę w paczce klasycznej.
Mój pokój jest obstawiony zdjęciami a ostatnio mam bardzo baletowy magnesik na lodówkę z przepiękną pointą. A w szufladzie uzywane baletki z czarnymi noskami - ale wyjmuje je tylko w wyjątkowych okazjach. :) :)
Ja mam w domu pozytywkę grającą motyw z "Jeziora..." do którego kręci się figurka baletnicy - to dośc ciekawy mechanizm i zainteresował też kota, przed którym figurkę trzeba chowac w srodku pozytywki, bo juz pare razy została brutalnie potraktowana :)