Strona 2 z 2

: pt sie 18, 2006 8:35 pm
autor: kotecek
U nas jest tak że męska i damska garderoba są osobno choć chłopcy to u nas wyjątki, ale czasem jest tak że ochroniarze teatru nie chca nam wydać kluczy póki nie przyjdzie pedagog więc większość z dziewczyn przebiera się na korytarzu lub w łazience, gdy chcą się wcześniej zacząć rozgrzewać.

: sob sie 19, 2006 9:01 am
autor: PavlovaAnna
Jeżeli chodzi o teatr, to jak były próby do "Dziadka do orzechów", zdarzało się, że wszyscy mieli razem garderobę, jednak to było tylko pare razy. Zazwyczaj dziewczęta przebierały się osobno, a portier bez problemu wydawał klucze.

: pn sie 21, 2006 9:18 am
autor: Kasia :))
U nas są 3 szatnie. Dla najmłodszych, średnich i najstarszych. Mamy toalety i łazienki z umywalkami i prysznicami. Gdy do naszej klasy chodził chłopak, przebierał się właśnie w łazience, ale zdarzało się, że podglądał nas przez okienko wentylacyjne.

: pn sie 21, 2006 9:29 am
autor: makova_panienka
my problemów z chłopakami nie mamy, bo żaden do nas nie chodzi :D jak dziewczyny miały partnerowanie z tancerzami opery to oni się wszyscy na kupę przebierali z tzw. kanciapie pedagogów :wink: niekiedy mamy tylko problem z salsowiczami - szkoła salsy wynajmuje u nas salę. faceci z tych kursów są całkowicie rzekłabym bezpruderyjni - nie dość że wchodzą do szatni to bez mrugnięcia okiem zaczynają się sami przebierać. dawniej nas to nieźle wkurzało, ale doszłyśmy do wniosku że ciało to warsztat tancerza - jak muszą to niech patrzą, przecież o wiele cenniejsze rzeczy obnażamy na scenie, przed publicznością... :roll:

: wt sie 29, 2006 12:29 pm
autor: aankaa_baletnica=)
u nas takich problemów również nie ma bo nie ma chopaków. Ale jak na występach bylo kilku to przebierali się z nami w szatni i nie bylo problemów. W ogóle przebieraliśmy się w takim pokoju który mial tak 5x3 metry w jakieś 30 osób jak nie więcej... Więc nawet nie mieli jak podglądac bo bylo strasznie ciasno...

: śr lip 18, 2007 3:35 pm
autor: awiszka
U nas w zespole jest tak, że chłopacy i dziewczyny mają osobne szatnie. Chłopaków jest niewielu ale panie instruktorki jednak o nich pomyślały ;) niekiedy tylko na występach przebieramy się w jednym pomieszczeniu, ale nie ma jako takich problemów z tym ;)

***

bardzo proszę: "chłopaki" ujdzie... ale "chłopacy" to juz przesada i zbrodnia przeciw językowi polskiemu ;)
Administrator Kasia G

: czw lip 19, 2007 5:27 am
autor: Nati
a u nas nie ma chłopaków :P więc nie ma problemu z osobną szatnią... poza tym mamy je dwie więc jak juz jakiś się pojawi może korzystać z tej drugiej :P

Z całym szacunkiem, ale ten post niewiele wnosi do dyskusji i było już kilka takich, więc po co się powtarzać? Cz.[/colordb]

: sob wrz 01, 2007 12:39 pm
autor: Chiquita
U nas chłopcy(z innej klasy, bo swoich nie mamy), jesli już mają jakąś sprawę do którejś z naszych dziewczyn, to najpierw uchylaja drzwi i pytają czy mogą wejść - to się nazywa kulturka :)
Kiedyś jak był chłopak w najsze klasie to albo się przebierał w szatni i wychodził, zebyśmy mogły się przebrać, albo przebierał się na sali.