Odchyły forumowiczów :)
[quote:c4bfb71941="gonia05"]- nie widzę różnicy między rockiem a metalem- dla mnie to takie samo ryranie[/quote:c4bfb71941]
:lol:
____
ok, a jeśli chodzi o mnie:
- też lubię różne dziwne 'chemiczne' zapachy (benzyna nie, ale lakier do paznokci jak najbardziej), dodam do tego jeszcze kamforę :)
- lubię Kabaret Starszych Panów i stare filmy (nie tylko polskie) :)
- nie lubię jak mam długie paznokcie
- lubię literaturę klasyczną i poezję
- lubię Andy Warhola :twisted:
- może wyda wam się to naprawdę dziwne, ale nie lubię się bardzo męczyć fizycznie ;)
- czasami jak mocno zainteresuje mnie temat, to mogę go bardzo mocno zagłębiać, np. kilka lat temu strasznie interesowała mnie biologia na poziomie molekularnym (i miałam wtedy same szóstki w szkole, a pani od bioli mnie kochała :D ), a niedługo potem neurobiologia (do tej pory potrafię wymienić parę układów i ich neuroprzekaźniki ;) ), potem była psychiatria, podstawy farmacji ([size=9:c4bfb71941]np. umiem wypisać receptę, [/size:c4bfb71941][size=7:c4bfb71941]oficjalnie tylko teoretycznie[/size:c4bfb71941] :twisted: [size=9:c4bfb71941]i wiem sporo o gr A B i N, oznaczeniach leków, grupach, itd.), [/size:c4bfb71941]no i parę innych; dodam tylko że wspomagałam się pomocami naukowymi rodziców, czyli podręczniki akademickie, albo do specjalizacji, itd. - no jako dziecko, tudzież wczesna młodzież, miałam chyba jakąś mocno skrzywioną psyche hehe
- czasami słucham dziwnej muzyki :)
- nie znoszę jak mi ktoś macha blisko głowy zapalonym papierosem, zawsze mam wrażenie że zaraz mi go wpakuje do oka
- tak samo zawsze boję się otwierania szampana i wypuszczania ogni sztucznych (za dużo nasłuchałam się o 'posylwestrowych' pacjentach z oczami w kawałkach :roll: )
Więcej nie pamiętam, ale jak mi się coś przypomni, to dopiszę.
:lol:
____
ok, a jeśli chodzi o mnie:
- też lubię różne dziwne 'chemiczne' zapachy (benzyna nie, ale lakier do paznokci jak najbardziej), dodam do tego jeszcze kamforę :)
- lubię Kabaret Starszych Panów i stare filmy (nie tylko polskie) :)
- nie lubię jak mam długie paznokcie
- lubię literaturę klasyczną i poezję
- lubię Andy Warhola :twisted:
- może wyda wam się to naprawdę dziwne, ale nie lubię się bardzo męczyć fizycznie ;)
- czasami jak mocno zainteresuje mnie temat, to mogę go bardzo mocno zagłębiać, np. kilka lat temu strasznie interesowała mnie biologia na poziomie molekularnym (i miałam wtedy same szóstki w szkole, a pani od bioli mnie kochała :D ), a niedługo potem neurobiologia (do tej pory potrafię wymienić parę układów i ich neuroprzekaźniki ;) ), potem była psychiatria, podstawy farmacji ([size=9:c4bfb71941]np. umiem wypisać receptę, [/size:c4bfb71941][size=7:c4bfb71941]oficjalnie tylko teoretycznie[/size:c4bfb71941] :twisted: [size=9:c4bfb71941]i wiem sporo o gr A B i N, oznaczeniach leków, grupach, itd.), [/size:c4bfb71941]no i parę innych; dodam tylko że wspomagałam się pomocami naukowymi rodziców, czyli podręczniki akademickie, albo do specjalizacji, itd. - no jako dziecko, tudzież wczesna młodzież, miałam chyba jakąś mocno skrzywioną psyche hehe
- czasami słucham dziwnej muzyki :)
- nie znoszę jak mi ktoś macha blisko głowy zapalonym papierosem, zawsze mam wrażenie że zaraz mi go wpakuje do oka
- tak samo zawsze boję się otwierania szampana i wypuszczania ogni sztucznych (za dużo nasłuchałam się o 'posylwestrowych' pacjentach z oczami w kawałkach :roll: )
Więcej nie pamiętam, ale jak mi się coś przypomni, to dopiszę.
Moje odchyły: :D
- mam kręćka na punkcie baletu i jak tylko mam okazję, mogę mówić i mówić tylko o nim (to odchył dla tych, którzy nie są zbytnimi entuzjastami :lol:);
- po obejrzeniu [i:ec5d8210af]Ringu[/i:ec5d8210af] (a raczej od czasu obejrzenia) boję się telewizji, boję się czesać przed lustrem (kłaniają się długie, ciemne włosy) i wkładać białe ciuchy, gdy jest ciemno :lol:, co można uznać za odchył ;) ;
- chociaż chodzę na balet, i tak jestem chora, gdy muszę się uczesać w koczka, ponieważ mam jakiś kompleks dotyczący odstających uszu i wysokiego czoła :lol:;
- kocham zjadać wszelkie błyszczyki, więc z malowania ust zawsze nic nie wychodzi :twisted:;
- podobnie jak Joanna, dostaję dreszczy na myśl o otwieraniu szampana i wystrzeliwaniu czegokolwiek. Dodam do tego jeszcze to dziwne uczucie, gdy koledzy chcą czymś we mnie rzucić bądź strzelić. Brrr!
- wcalę nie chcę wakacji - chciałabym zostać w podstawówce jeszcze przynajmniej rok :D Jakoś boję się gimnazjum.
Jak sobie coś jeszcze przypomnę, to dopiszę :lol:
[size=9:ec5d8210af]A jeśli wspomnieć coś o upodobaniu sfra do makijażu i ciał obcych w postaci sztucznej krwi itp. (nawet, jeśli to włochata, w zamierzeniu "kocia" peruka), to ucharakteryzowany na kota wyglądał lepiej, niż niejeden tancerz ROMY :lol:[/size:ec5d8210af]
- mam kręćka na punkcie baletu i jak tylko mam okazję, mogę mówić i mówić tylko o nim (to odchył dla tych, którzy nie są zbytnimi entuzjastami :lol:);
- po obejrzeniu [i:ec5d8210af]Ringu[/i:ec5d8210af] (a raczej od czasu obejrzenia) boję się telewizji, boję się czesać przed lustrem (kłaniają się długie, ciemne włosy) i wkładać białe ciuchy, gdy jest ciemno :lol:, co można uznać za odchył ;) ;
- chociaż chodzę na balet, i tak jestem chora, gdy muszę się uczesać w koczka, ponieważ mam jakiś kompleks dotyczący odstających uszu i wysokiego czoła :lol:;
- kocham zjadać wszelkie błyszczyki, więc z malowania ust zawsze nic nie wychodzi :twisted:;
- podobnie jak Joanna, dostaję dreszczy na myśl o otwieraniu szampana i wystrzeliwaniu czegokolwiek. Dodam do tego jeszcze to dziwne uczucie, gdy koledzy chcą czymś we mnie rzucić bądź strzelić. Brrr!
- wcalę nie chcę wakacji - chciałabym zostać w podstawówce jeszcze przynajmniej rok :D Jakoś boję się gimnazjum.
Jak sobie coś jeszcze przypomnę, to dopiszę :lol:
[size=9:ec5d8210af]A jeśli wspomnieć coś o upodobaniu sfra do makijażu i ciał obcych w postaci sztucznej krwi itp. (nawet, jeśli to włochata, w zamierzeniu "kocia" peruka), to ucharakteryzowany na kota wyglądał lepiej, niż niejeden tancerz ROMY :lol:[/size:ec5d8210af]
Hm... od czego zacząć? :D
- nie lubię okruchów w maśle i masła w dżemie ("kto znowu używał jednego noża do masła i do dżemu?" :twisted:)
- piję kawę pod każdą postacią, tylko nie czarne espresso (tym samym co po niektórzy twierdzą, że w ogóle nie piję kawy)
- mam obsesję na punkcie dobrego stanu moich książek, rzadko pożyczam, jako że wracały do mnie często w stanie karygodnym (jak mozna cudza książkę zalać dlugopisem i twierdzić, że to tylko mala plama? :evil:)
- jestem uzależniona od serialu "Ostry dyżur" - oglądam każdą serię, jaka akurat leci, niezależnie od chronologii i od faktu, czy juz wczesniej widziałam dany odcinek.
- z zasady nie czytam książki, nie słucham zespołu/wykonawcy, nie fascynuję się filmem, który w danym momencie jest "na topie". Tym samym nie czytałam "Alchemika" Coehlo, nie widziałam trzeciej części "Władcy pierścieni" (apage fantasy! :?) i rzadko podobają mi się klimaty typu MTV.
Na razie tyle moich dziwactw, zapewniam, że to nie koniec :P
- nie lubię okruchów w maśle i masła w dżemie ("kto znowu używał jednego noża do masła i do dżemu?" :twisted:)
- piję kawę pod każdą postacią, tylko nie czarne espresso (tym samym co po niektórzy twierdzą, że w ogóle nie piję kawy)
- mam obsesję na punkcie dobrego stanu moich książek, rzadko pożyczam, jako że wracały do mnie często w stanie karygodnym (jak mozna cudza książkę zalać dlugopisem i twierdzić, że to tylko mala plama? :evil:)
- jestem uzależniona od serialu "Ostry dyżur" - oglądam każdą serię, jaka akurat leci, niezależnie od chronologii i od faktu, czy juz wczesniej widziałam dany odcinek.
- z zasady nie czytam książki, nie słucham zespołu/wykonawcy, nie fascynuję się filmem, który w danym momencie jest "na topie". Tym samym nie czytałam "Alchemika" Coehlo, nie widziałam trzeciej części "Władcy pierścieni" (apage fantasy! :?) i rzadko podobają mi się klimaty typu MTV.
Na razie tyle moich dziwactw, zapewniam, że to nie koniec :P
no, to moje odchyły są takie:
-->uwielbiam tańczyć w mijscach publicznych, np. w centrach handlowych, na ulicy. A na ulicy to najbardziej lubię siedzieć w szpagatach i skakać grand pas de chat.
-->jestem uzależniona od kostiumu, rajtek i paczki. Potrafię spać w kostiumie i rajtkach (co dla niektórych może być dość odrażające), to taki mój dość intymny odchył, ale jak juz piszę, to piszę też to.
A w paczce potrafię chodzić normalnie po domu, bez jakiś specjalnych powodów.
-->uwielbiam zapach benzyny, zmywacza do paznokci i lakieru (tak jak parę forumowiczów. Sfra, trzymajmy się razem :D )
--> potrafię siedzieć na forum całą noc, a w między czasie uczyć się. Noi tym sposobem mam noc nie przespaną....
--> bardzo lubię pisać wypracowania, ale tylko na tematy które mnie interesują
--> lubię szczerze rozmawiać (w cztery oczy), szczególnie o życiu. Pozatym wydaje mi się to bardzo potrzebne, bo nawet podczas takich rozmów mozemy się dużo nauczyć, wymienić swoje poglądy z innymi. Mogłabym tak rozmawiac godzinami.
-->dzisiaj będę spać w pointach.
--->uwielbiam się męczyć na balecie. Uwielbiam jak bolą mnie mięśnie podczas rozciągania... Ale to nie jest masochizm. Poprostu daje mi to satysfakcję dobrej pracy i myśl, ba, rozmarzanie o efektach tej ciężkiej pracy.
--> uwielbiam gotować.
--> jakbym mogła (czytaj: nie była czasami głodna i nie znikłabym z powierzchni ziemi) to bym wogóle nie jadła. Albo jadłabym, gdybym była chudziutka i nie martwiła się, że przytyje.
--> czasami śpię w szpagacie. Na serio.
--> lubię gorsety. Nie tylko od paczek.
--> poprostu kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham i jeszcze raz kocham adagio.
Wspominałam już,że kocham adagio?
:lol:
______
jak mi sie cos jeszcze przypomni, to dopiszę.
EDIT:
--> strasznie lubię komedie romantyczne. Płakać mi się chce zazwyczaj,jak je oglądam.
-->uwielbiam tańczyć w mijscach publicznych, np. w centrach handlowych, na ulicy. A na ulicy to najbardziej lubię siedzieć w szpagatach i skakać grand pas de chat.
-->jestem uzależniona od kostiumu, rajtek i paczki. Potrafię spać w kostiumie i rajtkach (co dla niektórych może być dość odrażające), to taki mój dość intymny odchył, ale jak juz piszę, to piszę też to.
A w paczce potrafię chodzić normalnie po domu, bez jakiś specjalnych powodów.
-->uwielbiam zapach benzyny, zmywacza do paznokci i lakieru (tak jak parę forumowiczów. Sfra, trzymajmy się razem :D )
--> potrafię siedzieć na forum całą noc, a w między czasie uczyć się. Noi tym sposobem mam noc nie przespaną....
--> bardzo lubię pisać wypracowania, ale tylko na tematy które mnie interesują
--> lubię szczerze rozmawiać (w cztery oczy), szczególnie o życiu. Pozatym wydaje mi się to bardzo potrzebne, bo nawet podczas takich rozmów mozemy się dużo nauczyć, wymienić swoje poglądy z innymi. Mogłabym tak rozmawiac godzinami.
-->dzisiaj będę spać w pointach.
--->uwielbiam się męczyć na balecie. Uwielbiam jak bolą mnie mięśnie podczas rozciągania... Ale to nie jest masochizm. Poprostu daje mi to satysfakcję dobrej pracy i myśl, ba, rozmarzanie o efektach tej ciężkiej pracy.
--> uwielbiam gotować.
--> jakbym mogła (czytaj: nie była czasami głodna i nie znikłabym z powierzchni ziemi) to bym wogóle nie jadła. Albo jadłabym, gdybym była chudziutka i nie martwiła się, że przytyje.
--> czasami śpię w szpagacie. Na serio.
--> lubię gorsety. Nie tylko od paczek.
--> poprostu kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham i jeszcze raz kocham adagio.
Wspominałam już,że kocham adagio?
:lol:
______
jak mi sie cos jeszcze przypomni, to dopiszę.
EDIT:
--> strasznie lubię komedie romantyczne. Płakać mi się chce zazwyczaj,jak je oglądam.
-nie znosze zapachu chipsów! cos okropnego!
-boje sie noży
-płacze gdy widze program/film/reklame fundacji w którym mowa jest o ciezko chorych dzieciach
-potrafie zasnac nad ksiazką i cała noc przespac w okularach
-czesto kiedy wszyscy chodza w cienkich koszulkach z krótkimi rękawami ja mam dwie bluzy i owijam sie kocem
-nie lubie zup w glebowich talerzach, zdecydowanie wole miski, talerze odbieraja mi przyjemnosc jedzenia zupy
-boje sie noży
-płacze gdy widze program/film/reklame fundacji w którym mowa jest o ciezko chorych dzieciach
-potrafie zasnac nad ksiazką i cała noc przespac w okularach
-czesto kiedy wszyscy chodza w cienkich koszulkach z krótkimi rękawami ja mam dwie bluzy i owijam sie kocem
-nie lubie zup w glebowich talerzach, zdecydowanie wole miski, talerze odbieraja mi przyjemnosc jedzenia zupy
[quote:41f59bb0bc]uwielbiam się męczyć na balecie. Uwielbiam jak bolą mnie mięśnie podczas rozciągania... Ale to nie jest masochizm. Poprostu daje mi to satysfakcję dobrej pracy i myśl, ba, rozmarzanie o efektach tej ciężkiej pracy[/quote:41f59bb0bc]
U mnie to właśnie działa na innej zasadzie. Jak np. raz się zmęczę, to potem ćwiczę jeszcze więcej, żeby następnym razem, tudzież już nigdy w życiu się tak nie zmęczyć :twisted: (co mi zresztą nigdy nie wychodzi, bo jednak nadal się jeszcze męczę :? ). Pokręcona logika, wiem, ale dzięki niej zawsze udaje mi się w Tatrach tyle przejść, ile przechodzę ;)
[quote:41f59bb0bc]nie lubie zup w glebowich talerzach, zdecydowanie wole miski, talerze odbieraja mi przyjemnosc jedzenia zupy[/quote:41f59bb0bc]
Mam tak samo!! Absolutnie nie znoszę głębokich talerzy, toleruję tylko i wyłącznie miski, nawet jeśli z braku takowej ma to być miska do sałatek czy coś, wprost n i e z n o s z ę głębokich talerzy!!
_________
- A tak poza tym, to jeszcze dodam, że lubię sztukę współczesną :)
Wiem, że to szerokie pojęcie, ale nie chcę mi się już wchodzić szczegóły, w każdym razie zakochałam się w niej od wizyty w Muzeum Sztuki Współczesnej w Pradze, po tym jak w jednej sali zobaczyłam kolorowego plastikowego robocika, zbudowanego z czegoś a'la wiaderka dla dzieci do piaskownicy, wydającego kosmiczne dźwięki. I tak moja miłość trwa do dziś :)
- I podobają mi się nowe płyty Samaela.
- Lubię Sarę Kane i Warlikowskiego.
- Nie lubię piwa.
U mnie to właśnie działa na innej zasadzie. Jak np. raz się zmęczę, to potem ćwiczę jeszcze więcej, żeby następnym razem, tudzież już nigdy w życiu się tak nie zmęczyć :twisted: (co mi zresztą nigdy nie wychodzi, bo jednak nadal się jeszcze męczę :? ). Pokręcona logika, wiem, ale dzięki niej zawsze udaje mi się w Tatrach tyle przejść, ile przechodzę ;)
[quote:41f59bb0bc]nie lubie zup w glebowich talerzach, zdecydowanie wole miski, talerze odbieraja mi przyjemnosc jedzenia zupy[/quote:41f59bb0bc]
Mam tak samo!! Absolutnie nie znoszę głębokich talerzy, toleruję tylko i wyłącznie miski, nawet jeśli z braku takowej ma to być miska do sałatek czy coś, wprost n i e z n o s z ę głębokich talerzy!!
_________
- A tak poza tym, to jeszcze dodam, że lubię sztukę współczesną :)
Wiem, że to szerokie pojęcie, ale nie chcę mi się już wchodzić szczegóły, w każdym razie zakochałam się w niej od wizyty w Muzeum Sztuki Współczesnej w Pradze, po tym jak w jednej sali zobaczyłam kolorowego plastikowego robocika, zbudowanego z czegoś a'la wiaderka dla dzieci do piaskownicy, wydającego kosmiczne dźwięki. I tak moja miłość trwa do dziś :)
- I podobają mi się nowe płyty Samaela.
- Lubię Sarę Kane i Warlikowskiego.
- Nie lubię piwa.
Witam . A moim wielkim odchyłem w praktyce stał się może zabrzmi to dziwnie , taniec klasyczny a stało się to od tego momentu jak go po prostu poznałem -ćwicząc .
Okazuje się bardzo trudną sztuką , ale własnie dzięki temu tak bardzo mnie fascynuje .
A poza tym mam jeszcze jeden odchył typu sportowego a jest nim dyscyplina zwana żużlem bardzo go uwielbiam .
No i mam jeszcze wiele małych innych odchyłeczków o , korych nie wspomnę żeby zbytnio nie przynudzać .
To narazie tyle i ślę pozdrowionka dla wszystkich . :) :wink: .
Okazuje się bardzo trudną sztuką , ale własnie dzięki temu tak bardzo mnie fascynuje .
A poza tym mam jeszcze jeden odchył typu sportowego a jest nim dyscyplina zwana żużlem bardzo go uwielbiam .
No i mam jeszcze wiele małych innych odchyłeczków o , korych nie wspomnę żeby zbytnio nie przynudzać .
To narazie tyle i ślę pozdrowionka dla wszystkich . :) :wink: .
Ja też nienawidzę opalania! Gdyby istniało coś takiego jak męski parasol przeciwsłoneczny to z pewnością bym używał :) Kiedy jestem na powietrzu w czasie wielkiego słonca staram się nie wychodzić z cienia.
Z innych odchyłów:
- interesuję się trochę stomatologią i zawsze pytam znajomych, ktorzy wrocili od dentysty o różne szczegóły ich leczenia ;)
- lubię filmy Disneya :)
- kiedyś miałem bzika na punkcie mikroskopu i wszystkiego, czego nie widać gołym okiem (zwłaszcza pierwotniaki) i genetyki (mitoza, mejoza, muszka owocówka :lol: )
- nie lubię swetra zakładanego na koszulę - tzw. kołnierzyczka znad swetereczka :)
- jest parę książek, filmów czy oper, na punkcie których zgłupiałem :)
- nie lubię bardzo rano wstawać (ale to chyba nie takie niezwykłe)
Z innych odchyłów:
- interesuję się trochę stomatologią i zawsze pytam znajomych, ktorzy wrocili od dentysty o różne szczegóły ich leczenia ;)
- lubię filmy Disneya :)
- kiedyś miałem bzika na punkcie mikroskopu i wszystkiego, czego nie widać gołym okiem (zwłaszcza pierwotniaki) i genetyki (mitoza, mejoza, muszka owocówka :lol: )
- nie lubię swetra zakładanego na koszulę - tzw. kołnierzyczka znad swetereczka :)
- jest parę książek, filmów czy oper, na punkcie których zgłupiałem :)
- nie lubię bardzo rano wstawać (ale to chyba nie takie niezwykłe)
[quote:a30e2c4151="Czajori"]Hm... od czego zacząć? :D
- nie lubię okruchów w maśle i masła w dżemie ("kto znowu używał jednego noża do masła i do dżemu?" :twisted:)
:P[/quote:a30e2c4151]
Ja w ogóle nienawidzę okruchów w czymkolwiek, ani innych resztek jedzenia w słoikach dżemu/ majonezu/etc... TRAGEDIA!
Kolejna rzecz , która moze wydac się odchyłem NIE JEM JAJEK!
Tak Prosze Państwa, od 10 lat nie miałem jajka w ustach - jest to obrzydliwe, a ponadto mam alergię... (oczywiście w śladowych ilosciach, czyt. ciasta i inne , to zjadam).
- nie lubię okruchów w maśle i masła w dżemie ("kto znowu używał jednego noża do masła i do dżemu?" :twisted:)
:P[/quote:a30e2c4151]
Ja w ogóle nienawidzę okruchów w czymkolwiek, ani innych resztek jedzenia w słoikach dżemu/ majonezu/etc... TRAGEDIA!
Kolejna rzecz , która moze wydac się odchyłem NIE JEM JAJEK!
Tak Prosze Państwa, od 10 lat nie miałem jajka w ustach - jest to obrzydliwe, a ponadto mam alergię... (oczywiście w śladowych ilosciach, czyt. ciasta i inne , to zjadam).