I LETNIE WARSZTATY TAŃCA W OPERZE BAŁTYCKIEJ
Nikt nic nie pisze ,a ja jestem szalenie ciekawa - niestety nie mogłam ( w ostaniej chwili musiałam odwołać moje uczestnictwo ) przyjechać na te warsztaty do Gdańska :cry: ale napiscie mi jak wam sie pracuje i czego się nauczyłyscie ....i.t.d. i jakie są te osoby - wykładowcy ...oj ciekawość mnie rozpiera ....piszczie
[quote:90c2ce4087="BALETKA"]Nikt nic nie pisze ,a ja jestem szalenie ciekawa - niestety nie mogłam ( w ostaniej chwili musiałam odwołać moje uczestnictwo ) przyjechać na te warsztaty do Gdańska :cry: ale napiscie mi jak wam sie pracuje i czego się nauczyłyscie ....i.t.d. i jakie są te osoby - wykładowcy ...oj ciekawość mnie rozpiera ....piszczie[/quote:90c2ce4087]
Droga BALETKO odpowiadam ci ,ze warsztaty przebiegły spokojnie ,przyjaźnie i twórczo :D a dalej niech sie wypowiedzą uczestnicy .... 8)
Droga BALETKO odpowiadam ci ,ze warsztaty przebiegły spokojnie ,przyjaźnie i twórczo :D a dalej niech sie wypowiedzą uczestnicy .... 8)
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć jedynie że nie wyobrażam sobie żeby mogło mnie tam nie być. zajęcia były przefantastyczne i myślę że będę jeszcze długo długo wspominać ten tydzień. muszę trochę ochłonąć, obejrzeć dvd z warsztatów, poprzypominać sobie, poplotkować z coponiektórymi :wink:
zdjęcia będą po konsultacjach, myślę że co do oficjalnych "wrażeń" to musimy jakąś W MIARĘ wiarygodną wersję ustalić poza forum i dopiero spisać :lol:
zdjęcia będą po konsultacjach, myślę że co do oficjalnych "wrażeń" to musimy jakąś W MIARĘ wiarygodną wersję ustalić poza forum i dopiero spisać :lol:
Ja na dzień dzisiejszy tez nie wyobrażam sobie, że mnie mogło tam nie być. Jakże to? :D Oczywiście zgadzam się z Tancem, że warsztaty przebiegły spokojnie i w przyjaznej atmosferze - ogromna w tym zasługa wspaniałych i przeżyczliwych pracowników Opery, którzy podeszli do sprawy baaardzo poważnie i traktowali nas jak profesjonalistów.
Nie było nas dużo, ale dzęki temu mogliśmy wszyscy się chociaż trochę poznać i chyba łatwiej było nas zorganizować. Mam nadzieję, że w przyszłości nie będzie nas dużo więcej (chociaż dla Opery pewnie lepiej by było, gdyby jednak liczba uczestników rosła z roku na rok...), bo dzięki temu możliwa była miła i sprawna integracja między uczestnikami i instruktorami (:twisted: :twisted:) Bardzo się cieszę, że miałam okazję zaprzyjaźnić się z Makóvką, moją kochaną wierzbą rosochatą :) Magia forum naprawdę działa - miałam wrażenie, że rozmawiam z kimś, kogo znam baaaardzo długo i dobrze (bo jak się okazało, w pewnych kwestiach -hm, hm- mamy podobne zdanie :twisted:)
Czego się nauczyliśmy? To chyba bardzo indywidualna kwestia... Osobiście bardzo się cieszę, że poprawiłam głowę przy chaine (dzięki, Tanc...! :)), wyżej podnoszę nogi i lepiej je wykręcam oraz generalnie z podszlifowanej klasyki sensu stricto, co na pewno przyda mi się w dalszej nauce tańca, jako że kontunuować takową zamierzam :P Poza tym czuję się wzbogacona technicznie, zainspirowana i po tak intensywnym treningu na pewno będę świetnie wyglądać w bikini :twisted:
Poza tym wyszkoliłam się w profesjonalnej terminologii baletowej. Nauczyłam się m. in. terminów "Kamczatka" i "Ciechocinek" oraz "kurde pie" :twisted: :twisted:
Na koniec pragnę jeszcze podziękować wszystkim kochanym Uczestnikom, Organizatorom i Instruktorom za to, że dzięki Nim miałam tak cudowne i szczęśliwe urodziny :D :D :D
PS. Podobnie jak Makova, tez jeszcze nie ochłonęłam. Podejrzewam, że ochłonę dopiero w październiku. W październiku wracam do Opery, więc raczej długo nie będę ochłonięta, ale się z tego cieszę - naładowałam się pozytywną energią na baaaardzo długi czas :D
Nie było nas dużo, ale dzęki temu mogliśmy wszyscy się chociaż trochę poznać i chyba łatwiej było nas zorganizować. Mam nadzieję, że w przyszłości nie będzie nas dużo więcej (chociaż dla Opery pewnie lepiej by było, gdyby jednak liczba uczestników rosła z roku na rok...), bo dzięki temu możliwa była miła i sprawna integracja między uczestnikami i instruktorami (:twisted: :twisted:) Bardzo się cieszę, że miałam okazję zaprzyjaźnić się z Makóvką, moją kochaną wierzbą rosochatą :) Magia forum naprawdę działa - miałam wrażenie, że rozmawiam z kimś, kogo znam baaaardzo długo i dobrze (bo jak się okazało, w pewnych kwestiach -hm, hm- mamy podobne zdanie :twisted:)
Czego się nauczyliśmy? To chyba bardzo indywidualna kwestia... Osobiście bardzo się cieszę, że poprawiłam głowę przy chaine (dzięki, Tanc...! :)), wyżej podnoszę nogi i lepiej je wykręcam oraz generalnie z podszlifowanej klasyki sensu stricto, co na pewno przyda mi się w dalszej nauce tańca, jako że kontunuować takową zamierzam :P Poza tym czuję się wzbogacona technicznie, zainspirowana i po tak intensywnym treningu na pewno będę świetnie wyglądać w bikini :twisted:
Poza tym wyszkoliłam się w profesjonalnej terminologii baletowej. Nauczyłam się m. in. terminów "Kamczatka" i "Ciechocinek" oraz "kurde pie" :twisted: :twisted:
Na koniec pragnę jeszcze podziękować wszystkim kochanym Uczestnikom, Organizatorom i Instruktorom za to, że dzięki Nim miałam tak cudowne i szczęśliwe urodziny :D :D :D
PS. Podobnie jak Makova, tez jeszcze nie ochłonęłam. Podejrzewam, że ochłonę dopiero w październiku. W październiku wracam do Opery, więc raczej długo nie będę ochłonięta, ale się z tego cieszę - naładowałam się pozytywną energią na baaaardzo długi czas :D
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
[quote:608c93f1e3="Czajori"] Poza tym wyszkoliłam się w profesjonalnej terminologii baletowej. Nauczyłam się m. in. terminów "Kamczatka" i "Ciechocinek" oraz "kurde pie" :twisted: :twisted:
[/quote:608c93f1e3]
ja natomiast poznałam "element", "babole"... a i ćwiczeń na dykcję nie zabrakło :twisted:
jeśli chodzi o integrację to czuję się zintegrowana na dziesiątą stronę. Czajori to świetna, kochana dziewczyna, bardzo dużo mówi a ja uwielbiam jej słuchać. ( :twisted: ) nareszcie poznałam też Tanc'a który jest świetnym nauczycielem i bardzo kreatywnym tancerzem :D wspaniale się z nim pracuje, podobnie jak z resztą wykładowców, bo Czajori zapewne potwierdzi że CO JEDEN TO LEPSZY :twisted: :twisted: :twisted:
i bardzo, ale to bardzo podobało mi się że relacje między prowadzącymi a uczestnikami są na zasadzie "tancerz-tancerz" a nie "nauczyciel-uczeń"
(choć przecież musimy się jeszcze tyyyyyle nauczyć...).
o tak Czajori, czuję się [i:608c93f1e3]zainspirowana[/i:608c93f1e3]...
[/quote:608c93f1e3]
ja natomiast poznałam "element", "babole"... a i ćwiczeń na dykcję nie zabrakło :twisted:
jeśli chodzi o integrację to czuję się zintegrowana na dziesiątą stronę. Czajori to świetna, kochana dziewczyna, bardzo dużo mówi a ja uwielbiam jej słuchać. ( :twisted: ) nareszcie poznałam też Tanc'a który jest świetnym nauczycielem i bardzo kreatywnym tancerzem :D wspaniale się z nim pracuje, podobnie jak z resztą wykładowców, bo Czajori zapewne potwierdzi że CO JEDEN TO LEPSZY :twisted: :twisted: :twisted:
i bardzo, ale to bardzo podobało mi się że relacje między prowadzącymi a uczestnikami są na zasadzie "tancerz-tancerz" a nie "nauczyciel-uczeń"
(choć przecież musimy się jeszcze tyyyyyle nauczyć...).
o tak Czajori, czuję się [i:608c93f1e3]zainspirowana[/i:608c93f1e3]...
[quote:0b060add43="makova_panienka"]
ja natomiast poznałam "element", "babole"... a i ćwiczeń na dykcję nie zabrakło :twisted:
[/quote:0b060add43]
No tak, i jeszcze, że "symetria" to to samo, co "arytmia" :D oraz że za czasów Tanca nie było czegos takiego, jak ADHD :P
EDIT: Makova, "chasse, krok, krok, jete, podstaw, relevelent" :wink:
A poza tym, nie skręcaj i NIE TUPTAJ!
Boże, jak ja będę tęsknić za tym wszystkim...
ja natomiast poznałam "element", "babole"... a i ćwiczeń na dykcję nie zabrakło :twisted:
[/quote:0b060add43]
No tak, i jeszcze, że "symetria" to to samo, co "arytmia" :D oraz że za czasów Tanca nie było czegos takiego, jak ADHD :P
EDIT: Makova, "chasse, krok, krok, jete, podstaw, relevelent" :wink:
A poza tym, nie skręcaj i NIE TUPTAJ!
Boże, jak ja będę tęsknić za tym wszystkim...
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
chasse, krok-krok, jete, zmień!!!! :D
a co z fascynującym pojęciem "noga na kszyszke"? :lol:
no i niezapomniane, działające na kolana w sposób mięknący "MAM PROŚBĘ!!!" :twisted: :twisted: :twisted: Czajori, nie mów że nie będziesz tego wspominać, zwłaszcza że jest wyeksponowane na dvd (oglądałaś już?) :)
a co z fascynującym pojęciem "noga na kszyszke"? :lol:
no i niezapomniane, działające na kolana w sposób mięknący "MAM PROŚBĘ!!!" :twisted: :twisted: :twisted: Czajori, nie mów że nie będziesz tego wspominać, zwłaszcza że jest wyeksponowane na dvd (oglądałaś już?) :)