Strona 2 z 3

: wt lut 21, 2006 4:42 pm
autor: Marysia W
Uhm... nie sądzę, żeby miała ospę, bo jakoś ją w szkole widzę na korytarzach. :roll:

: wt lut 21, 2006 5:01 pm
autor: Gość
Na generalnej był zakaz fotografowania (no coments...).
Ja zdążyłam 2 cyknąc zanim mnie opier*** ->[url=http://img397.imageshack.us/img397/8393/12gm1.jpg]1[/url], [url=http://img110.imageshack.us/img110/9336/29rv1.jpg]2[/url]

Marysiu, mniejsza czy ma ospę czy nie, ale nie wystąpiła.

Co do spektaklu - jakoś średnio podobał mi sie pomysł z wioską rybacką zamiast wiejskiego krajobrazu. Poza tym nie wszystkie fragmenty były dla mnie zrozumiałe (np. sypanie papierem toaletowym po scenie...) - zaznaczam, ze nie miałam możliwości zapoznania sie z programem. Chociaz patent "złóż sobie własny krzyż" mi się spodobał. z 4 głównych bohaterów - Batylda i Hilarion bez zarzutów, Giselle - b. ciekawa w I akcie, w drugim jak dla mnie zbyt monotonna wyrazowo. Albert - nie przypadł mi do gustu, tym bardziej, że technicznie można by mu sporo zarzucić.

: wt lut 21, 2006 5:05 pm
autor: Czajori
Ej, o ospie słyszałam od mojej choreografki, która uczy w baletówce i jest korepetytorem baletu w OSB, więc raczej ma dużą styczność z Eleną ;)

Spektakl oceniam dobrze. Podział na pierwszy akt tańczony współcześnie i drugi tańczony klasycznie jest o tyle ciekawy, że każdy znajdzie coś dla siebie. Mocną stroną pierwszego aktu jest bardzo interesująca i dynamiczna choreografia (trochę mi znana z praktyki - "człowiek-semafor" :P :P), a drugiego - wręcz odwrotnie: bardzo klasyczne podejście do tematu :)
No i oczywiście Eduard w roli Hilariona. :twisted: Grrr.

: wt lut 21, 2006 9:20 pm
autor: Tanc...
Podaje namiar na jedną z pierwszych recenzji dot. nowego wcielenia "Giselle" - premiery - http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35611,3176551.html 8)

: śr lut 22, 2006 6:22 pm
autor: Czajori
Denerwują mnie powtarzające się wciąż opinie, że drugi akt był "nudny" i "niestrawny". Dziennikarz (lub dziennikarka, w tym przypadku) udowadnia, że na pewno nie jest koneserką i że można miec zarzuty co do otwartości jej poglądów!

Gościu, ładne zdjęcia. Szkoda, że nie wiedziałam, że tam będziesz (byłaś).

A co do braku umiejętności technicznych u Kamila, rozmawiałyśmy o nim z choreografka i przyznała nam rację, że rzeczywiście nie jest bardzo skoczny i rozciągnięty. Jest za to wysoki, więc był dobrze dobranym partnerem dla Ani Kipszydze, któa jest wysoką kobietą.

: śr lut 22, 2006 6:58 pm
autor: Marysia W
[quote:9d88d305f8="Czajori"]Ej, o ospie słyszałam od mojej choreografki, która uczy w baletówce i jest korepetytorem baletu w OSB, więc raczej ma dużą styczność z Eleną ;) [/quote:9d88d305f8]
Dzisiaj w szkole były zdjęcia do konkursu, (i to w mojej klasie!!! :evil: ) i Helenka była więc... jakoś szybko jej ta ospa przeszła. :roll:

Słyszałam od moich koleżanek z klasy, które były na "Giselle" , że pierwszy akt był lepszy niż drugi, ponieważ był współczesny.
Do pierwszego aktu chereografię robił ten sam facet co robił im "Zaproszenie do tanga" na Eurowizję.
:D

: śr lut 22, 2006 7:07 pm
autor: Czajori
Choreografia z I Aktu jest przepiękna, ale to nie znaczy, że któryś akt był lepszy czy ciekawszy.

: śr lut 22, 2006 10:05 pm
autor: Tanc...
:twisted: Pierwszy Akt był inny ,i pewnie, że widzowie zawsze są chłonni jakiejś sensownej odmiany od stereotypów ,ale czy choreografia do końca była przemyślana ? bo ja jako tancerz uczesticzący w próbach i na scenie miałem delikatnie mówiąc różne odczucia ? i nie tylko ja .... ale najważniejsze ,żeby publiczności się podobało .... 8)

: śr lut 22, 2006 10:28 pm
autor: Czajori
Oooo, Tanc...! Bardzo ciekawe pytanie.
Czy choreografia była przemyślana? Na pewno. Czy była czytelna? Nie potrafię odpowiedziec, w niektórych momentach, przynajmniej dla mnie, nie była.

: śr lut 22, 2006 10:42 pm
autor: Kasia G
[quote:39474874bf="Czajori"]Dziennikarz (lub dziennikarka, w tym przypadku) udowadnia, że na pewno nie jest koneserką i że można miec zarzuty co do otwartości jej poglądów!
.[/quote:39474874bf]

A co zaskakująceprzeciez pani Kanold jest znawczynią tańca i baletu i naprawde można ją nazwac koneserką!!! Też jestem zdziwiona tą opinią :roll: