żeby pointy były trwałe...?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Goosia
Posty: 449
Rejestracja: śr wrz 28, 2005 2:32 pm

Post autor: Goosia »

mi sie nie rozklejają... i napewno bez zamrazania czubki mialabym juz rozbite...

ale własnie lepiej rozgrzać pointy, a nie potem płakać ze są złamane - chociaż znam osoby, które w złamanych tańcza :shock:
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

niektorym jest tak wygodnie, zwlaszcza gdy maja male podbicie, ale to nie wyglada ladnie :?
kitri
Posty: 19
Rejestracja: sob paź 29, 2005 10:40 pm

Post autor: kitri »

a jak można rozgrzać pointy :?:
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

To już było w jakimś temacie..... jak znajdę to podam jego tytuł
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

właśnie wczoraj w przypływie inwencji wsadziłam moje pointy do zamrażalnika. wyjęte okazały się KOMPLETNIE zamarznięte, więc nie chcąc ich przełamać na pół zawiesiłam je nad kaloryferem coby się troche ogrzały. efekt? są JESZCZE MIĘKSZE niż były.
także metoda grzejnikowa polecana na rozmiękczenie jak najbardziej.

[size=9:9ddff49a3c]w sumie to bym sie cieszyła gdyby nie nieszczęsne ballone[/size:9ddff49a3c] :?
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

[quote:4bbdcdb728="makova_panienka"]właśnie wczoraj w przypływie inwencji wsadziłam moje pointy do zamrażalnika. wyjęte okazały się KOMPLETNIE zamarznięte, więc nie chcąc ich przełamać na pół zawiesiłam je nad kaloryferem coby się troche ogrzały. efekt? są JESZCZE MIĘKSZE niż były.
także metoda grzejnikowa polecana na rozmiękczenie jak najbardziej.
[/quote:4bbdcdb728]

Może za długo trzymałaś je w zamrażalniku?

W tym sposobie chodzi o to, żeby je ZAMROZIĆ czy OCHŁODZIĆ?
Paula
Posty: 1116
Rejestracja: wt gru 28, 2004 11:55 am

Post autor: Paula »

[quote:de01cbba3d="Gość"]Mi udało się ograniczyć łamanie (gumki i mulina na wierzchu), ale teraz zbija mi się (mięknie) czubek. Nie wiecie co zrobić, rzeby tak się nie robiło.[/quote:de01cbba3d]

Ależ oczywiście że jest sposób :) Ostatnio podany nam przez jedną z nauczycielkę przy ćwiczeniu "Dziadka..." jak pointy sa nowe to do środka (do czubka) trzeba wlać klej (super slue, kropelka, ośmiorniczka czy co kolwiek takiego) i pozostawić do zaschnięcia. Pomaga! Bo wtedy jest jakby więcej warstwy na czybku i dzięki temu nie mięknie,.
Goosia
Posty: 449
Rejestracja: śr wrz 28, 2005 2:32 pm

Post autor: Goosia »

Paula dzięki za podsuniecie pomysłu :)

Jeśli chodzi o mrożenie point to góra 2 godziny i potem nie na kaloryferze tylko tak żeby powoli ocieplały się :)
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

Ja cwicze w złamanych pointach i jest mi tak bardzo dobrze (postanowiłam jeszcze bardziej złamac lewą). Wygląda to normalnie. Są takie wkładki (do point z sanshy, nie wiem czy do innych też), któe wkłada sie i pointy juz nie są złamane. Nie wiem jak to dokładnie dziła, ale jest coś takiego.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

no nie wydaje mi sie by zlamane pointy wygladaly normalnie... :|
mam zdjecia gdzie jedna z naszych dziewczyn ma zlamane pointy i nie wyglada to wcale normalnie...
no ale moze ty masz jakas swoja technike stania ze ci to dobrze wychodzi...
ODPOWIEDZ