no to tak.
generalnie w moim przypadku sugerowanie się wagą przy odchudzaniu jest nonsensem. niby ważę to swoje 48 kg ( :x ), niby mam galopujące ambicje dojść do 40 no ale w sumie co z tego. nieproporcjonalna jestem jak mało kto - wąska w pasie, szeroka w biodrach ( :x ) no i z tym to już nic nie zrobię za bardzo. od 2 tygodni stosuję dietę handmade by makova - NŻW czyli poprostu Nie Żryj Wogóle, i powiem wam że nawet nawet działa :D tak sie postanowiłam zmobilizować do partnerowania, przeca takiego słonia pan mareczek nie będzie podnosił... :wink:
ale trochę się boję. po ostatnim, "niedzielnym" obiedzie przez CAŁE popołudnie, wieczór i noc leżałam pod kołdrą zwinięta w kłebek, zastanawiając się dlaczego jestem tak pochrzaniona żeby zjeść tego tłustego kotleta, tudzież ciągłym lataniem do wc w celu szybkiego pozbycia się go. nie mówiąc o OGROMNYM poczuciu winy. no nie wiem, może to jeszcze nie choroba... :roll:
chcę mieć wklęsły brzuch.
chcę mieć uda jak łydki.
chce mieć biodra jak baletnica.
i tylko cóż z tego?
DIETA ODCHUDZAJĄCA
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
[quote:4cfd9af306]maova, to zakrawa o anoreksję![/quote:4cfd9af306]
właśnie tego się boję.
[quote:4cfd9af306]Makova, a ile masz wzrostu?[/quote:4cfd9af306]
ok. 165.
[quote:4cfd9af306]Dziewczyny, opanujcie sie!!! Makowej niedługo w ogóle widac nie bedzie... Tak to juz jest że biodra sa szersze niz talia, kochane robaczki. [b:4cfd9af306]A dobre jedzonko w odpowiednich ilościach nie jest zle[/b:4cfd9af306][/quote:4cfd9af306]
i dlatego też zaczynam sie powoli obawiać czy w jakaś baaardzo lajtową wersję bulimii nie wpadłam... :?
[quote:4cfd9af306]Ach makowa - ja na przykład boleje, że nie mam troszkę szerszych[/quote:4cfd9af306]
i tu jest szkopuł. bo ja chcę mieć kobiecą sylwetkę. ale również chcę być baletnicą. a KOBIETA BALETNICĄ być nie może... :x
[quote:4cfd9af306] naprawdę makowa panienko nie można ze swojego atutu robić swojej wady![/quote:4cfd9af306]
jak wyżej. byłbym skłonna polubić siebie jako kobietę gdybym nie miała takich wielkich planów na przyszłość.
właśnie tego się boję.
[quote:4cfd9af306]Makova, a ile masz wzrostu?[/quote:4cfd9af306]
ok. 165.
[quote:4cfd9af306]Dziewczyny, opanujcie sie!!! Makowej niedługo w ogóle widac nie bedzie... Tak to juz jest że biodra sa szersze niz talia, kochane robaczki. [b:4cfd9af306]A dobre jedzonko w odpowiednich ilościach nie jest zle[/b:4cfd9af306][/quote:4cfd9af306]
i dlatego też zaczynam sie powoli obawiać czy w jakaś baaardzo lajtową wersję bulimii nie wpadłam... :?
[quote:4cfd9af306]Ach makowa - ja na przykład boleje, że nie mam troszkę szerszych[/quote:4cfd9af306]
i tu jest szkopuł. bo ja chcę mieć kobiecą sylwetkę. ale również chcę być baletnicą. a KOBIETA BALETNICĄ być nie może... :x
[quote:4cfd9af306] naprawdę makowa panienko nie można ze swojego atutu robić swojej wady![/quote:4cfd9af306]
jak wyżej. byłbym skłonna polubić siebie jako kobietę gdybym nie miała takich wielkich planów na przyszłość.
A mnie tam wprawiają w kompleksy :(
Ostatnio od mojej nauczycielki usłyzałam na próbie: "Paula, Ty schudnij. Jesteś gruba jak nie wiem co :("
I jak tu się niezakompleksić, co???
Ostatnio przeszłam na czarne pieczywo i schudłam cały 1 kg :) Ale jak będę chudnąć w takim tempie to może coś z tego wyjdzie. Wagę mam prawidłową jak na normlanego człowieka, ale nie jak na baletnicę...Zrezygnowałam już (no może prawie :) ze słodyczy i zastanawiam się jak długi tak wytrzymam :)
P.S. Podtekst co do gruba należał do faktu [b:cca11c7d32]ćwiczenia[/b:cca11c7d32] przeze mnie roli w której partner ma mnie podnieść. Współczuję :)
Ostatnio od mojej nauczycielki usłyzałam na próbie: "Paula, Ty schudnij. Jesteś gruba jak nie wiem co :("
I jak tu się niezakompleksić, co???
Ostatnio przeszłam na czarne pieczywo i schudłam cały 1 kg :) Ale jak będę chudnąć w takim tempie to może coś z tego wyjdzie. Wagę mam prawidłową jak na normlanego człowieka, ale nie jak na baletnicę...Zrezygnowałam już (no może prawie :) ze słodyczy i zastanawiam się jak długi tak wytrzymam :)
P.S. Podtekst co do gruba należał do faktu [b:cca11c7d32]ćwiczenia[/b:cca11c7d32] przeze mnie roli w której partner ma mnie podnieść. Współczuję :)
makowa głupku mój kochany no!! co ty wyprawiasz! przcież jesteś cholernie inteligentna i wiesz dobrze że to nic nie da! nie oszukuj się ze nic niejedzenie da szybkie i trwałe efekty bo tak nie jest. owszem, może da szybkie, ale co z tego jeśli potem to szybko wszystko wróci albo jak nie będziesz miała siły na cokolwiek? bez sensu... jezeli juz musisz (chocaz uwazam ze nie musisz) zrezygnuj z chleba, słodyczy, rzeczonych kotletów i ziemniaków, ale resztę (warzywa, owoce, jogurty, ryby) musisz jeść, naprawdę.
dominika przestraszyłaś mnie, naprawdę. już nie jedna moja koleżanka wpadła w poważne kłopoty (anoreksja bądź bulimia) zaczynając od tego co robisz w tej chwili... mimo ze uwazała ze przeciez wie co robi.
chochołku kochany, uważaj na siebie... :?
:*
dominika przestraszyłaś mnie, naprawdę. już nie jedna moja koleżanka wpadła w poważne kłopoty (anoreksja bądź bulimia) zaczynając od tego co robisz w tej chwili... mimo ze uwazała ze przeciez wie co robi.
chochołku kochany, uważaj na siebie... :?
:*