Zakwasy
Krótko - na zakwasy - najpierw gorąca kąpiel ( która osłabia ) potem zimna , potem masaż , potem na dalsze zakwasy ta sama praca ( czyli pomimo bólu pracujcie dalej ( na zasadzie przyzwyczajenia mięśni ) i systematyczna praca i nie będzie zakwasów . A jak ktoś cwiczy od czasu do czasu to bedzie miał zakwasy często !!! 8) Uwaga - jak macie trudny i cięzki wysiłek fizyczny następnego dnia to odradzam gorącej kąpieli !!!! osłabia mięśnie !!!! tylko krótki prysznic . 8)
ja zakwasy miałam (takie porządne) raz w życiu. po wizycie jednej baletnicy z Opery Nova u nas w zespole (lekcję z nami prowadziła)... matko! nic mnie nie bolało! dopiero nastęonego dnia... przez dwa tygodnie pierwszy raz w życiu nie mogłam zrobić pełnego szpagatu. mimo, że się rozciągałam. i to mocno...
Tak więc, Alu ;) , nie mam żadnych zakwasów po czwartkowej i piątkowej lekcji, ale to pewnie dlatego, że byłam na obozie baletowym w Pobierowie(tam to dopiero były zakwasy!!).
Jednak popieram niektórych przedmówców- gorąca kąpiel(najlepiej z płynem do kąpieli o przyjemnym zapachu :D ) i zaraz po niej ciepłe ciuszki, byś zachowała ciepło i domowy masażysta(ja zatrudniam tatę :P ).
[size=9:8c15d722e3]Mi też pomaga... zwykła czekolada(inna jestem, wiem.)[/size:8c15d722e3]
Jednak popieram niektórych przedmówców- gorąca kąpiel(najlepiej z płynem do kąpieli o przyjemnym zapachu :D ) i zaraz po niej ciepłe ciuszki, byś zachowała ciepło i domowy masażysta(ja zatrudniam tatę :P ).
[size=9:8c15d722e3]Mi też pomaga... zwykła czekolada(inna jestem, wiem.)[/size:8c15d722e3]
no chyba jakis tam ma - szczerze to nawet cos kiedys czytalam na ten temat, ale juz nie pamietam dokladnie, co ani jak. cos mi sie tylko delikatnie tli, ze jest jakis zwiazek, ale glowy nie dam.
[size=9:8c0147d10a]btw, z tego co pamietam jest oddzielny temat o piciu podczas cwiczen, skoro juz odswiezasz, to moglas tamten...[/size:8c0147d10a]
[size=9:8c0147d10a]btw, z tego co pamietam jest oddzielny temat o piciu podczas cwiczen, skoro juz odswiezasz, to moglas tamten...[/size:8c0147d10a]
Piwo na zakwasy
Na zakwasy dobre jest oczywiście piwo :] skuteczność 100%, po prostu neutralizuje kwas mlekowy w mięśniach ale zdaję sobie sprawę, że część z was sięgać po ten trunek nie może a częśc z innych względów po prostu by się na to nie zdecydowała. Mi się zdarza z rzadka powziąć takie metody walki z zakwasami, hehe :D a poza tym świetne są": basen (i broń bosz... żadna przerwa w treningach) oraz maj fejwryt: łaźnia turecka (vel sauna parowa) lub sauna sucha, na przemian z zizizimniastą kąpielą :D a jaka skóra jedwabna po takim zabiegu jest, mmm... rozmarzyłam się :)