Pierwszy dzień w pointach

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Paula
Posty: 1116
Rejestracja: wt gru 28, 2004 11:55 am

Post autor: Paula »

Michały czyli inaczej po prostu halluksy (niekótryz moga nie znać potocznej mowy:P)
Change
Posty: 125
Rejestracja: śr gru 29, 2004 10:31 pm

Post autor: Change »

Kiedy po raz pierwsz zalozylam pointy bylam poinformowana (mniej wiecj) ze trzeba miec jakies bandarze itp. Ja uzylam zwyklych chusteczek z materialu. Nie stety nic wiecej nie pamietam. :oops:
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Moja pierwsza lekcja w pointach była o wiele mniej przyjemna niż mój pierwszy kontakt z moimi pierwszymi pointami :), które odziedziczyłam po córce znajomej mojej mamy. Oczywiście były na mnie sporo za duże i byłam jeszcze zbyt młoda, żeby w nich tańczyć (miałam jakieś dziewięc lat), ale samo posiadanie ich było dla mnie wielkim powodem do dumy :D A w czasie pierwszych kilku lekcji w pointach wypróbowywałyśmy (coś za dużo "wy" mi się chyba zrobiło w tym słowie :P) różne prowizoryczne wkładki, m. in. z takiej folii z bąbelkami powietrza. Nie sprawdzają się, bo bąbelki przebijają się - dodatkowy efekt dźwiękowy tańca w pointach :D Obecnie też używam wkładek, ale nie powiem, żeby było mi bardzo wygodnie :?
Wojtek4p
Posty: 246
Rejestracja: pt lis 19, 2004 11:19 pm

Post autor: Wojtek4p »

Mam pytanko drodzy forumkowicze . Jak wyglądają pierwsze zajęcia na pointach ?. Tzn. czy to są np. same tylko ćwiczenia , czy może wykonuje się jakieś inne elementy . Chodzi mi o takie a,b,c tego rzemiosła . :wink: .
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

mojej pierwszej lekcji na pointach nie pamiętam.
ale na zawsze zapamiętam jedną lekcję. to było w moim pierwszym roku nauczania na pointach, lekcja otwarta dla rodziców. drugie w życiu pointy (bytomskie) i ZERO wkładek. bo ja cymbał jestem i oczywiście zapomniałam. pamiętam tylko że po pół godziny takiego tańcowania miałam pointy ubabrane krwią i żywcem ryczałam. a nauczycielka tylko "dobrze dominika, idziesz idziesz!!!!!!!!!!!!". i miałam ochotę zabić ją, wszystkich po kolei rodziców a na sam koniec siebie...
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

[quote:6e4fdd67bf]Mam pytanko drodzy forumkowicze . Jak wyglądają pierwsze zajęcia na pointach ?. Tzn. czy to są np. same tylko ćwiczenia , czy może wykonuje się jakieś inne elementy . Chodzi mi o takie a,b,c tego rzemiosła.[/quote:6e4fdd67bf]
Uczy się samego wchodzenia i schodzenia z pointy. Robi sie proste releve, echappe. Zasadniczo wykonuje się elementy na dwóch nogach. Wykonuje się także kroki w stylu np. suivi
Więcej grzechów nie pamietam........
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

...za wszystkie serdecznie żałuję.
Szczególnie za kompletną nieumiejętność stawania na półpalcach w pointach oraz zbyt mało wyraźnym "szuraniu" przy echappes.
:evil:
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

..."skakanie" przy piruetach i niezakładanie piątej pozycji :evil:
uleczka
Posty: 161
Rejestracja: ndz mar 13, 2005 2:08 pm

Post autor: uleczka »

a ja pamietam 1 lekcje, pointy bez wkładek, stare wyrobione grishko po starszej kolezance, rozciaganie podbicia, pas de bourré passé, relevé i arabesque przy drązku
Paula
Posty: 1116
Rejestracja: wt gru 28, 2004 11:55 am

Post autor: Paula »

Ja bardzo dobrze pamiętam, że miałyśmy tylko zwykłe releve i siadanie na pięcie w palcach, żeby rozrobić pointki :)
ODPOWIEDZ