Strona 2 z 4

: pn wrz 12, 2005 4:25 pm
autor: Gość
SIŁĄ. koleżanka przed SB chodziła na gimnastykę (artystyczną/sportową? - nie pamiętam) i opowiadała jak kazano im się kłaść plecami na ławeczce a trener(ka) dociagał im nogi w kierunku podłogi (czyli powyżj 90*).

: pn wrz 12, 2005 8:10 pm
autor: Paula
O ludzie :] To straszne :|

: wt wrz 13, 2005 11:33 am
autor: Domi
Czasem chciałabym żeby to mnie spotkało, bo teraz byłoby mi łatwiej.... No, ale widac nie jest mi pisane osiągnięcię czegos w balecie, bo bez en dehor to niemozliwe :(

A z drugiej strony, kiedys moja nauczycielka opowiadała, że często zdarzają sie tancerkom różne kobiece choroby, wszystko pzez nadmierne wykręcanie. Tylko nie wiem jaki wykręcanie moze miec z tym związek, bo nie znam sie kompletnie na medycynie. jesli to prawda, to biedne sa te małe dziewczynki, ktore nie mogą sie obronic, przed tak gorliwymi nauczycielkami

: śr wrz 14, 2005 2:53 pm
autor: aankaa_baletnica=)
jejku........ nieźle......... :shock: chociaż jak ktos nie ma bardzo dobrej zaby, a ktos mu przyciśnie kolana do ziemi to mysle, że ból jest podobny........ :?
na szczęście moja żaba nie jest taka tragiczna... :lol:

: czw wrz 15, 2005 10:36 pm
autor: Maciejka
Vide gimnastyki artystycznej - po jej trenowaniu jest się rozciagnietym itd., ale tak napawrdę trudno jest zostać po tym dobrym tancerzem. mój nauczyciel mówi, ze gimnastyka artystyczna to dla baletu największe przekleństwo.

: pt wrz 16, 2005 5:18 pm
autor: Gość
A Sylvie Guillem, czy Karolina Jupowicz?

: sob wrz 17, 2005 9:02 am
autor: Nefretete
[quote:602a2186f2="Maciejka"]Vide gimnastyki artystycznej - po jej trenowaniu jest się rozciagnietym itd., ale tak napawrdę trudno jest zostać po tym dobrym tancerzem. mój nauczyciel mówi, ze gimnastyka artystyczna to dla baletu największe przekleństwo.[/quote:602a2186f2]

dlaczego?

: sob wrz 17, 2005 8:51 pm
autor: Joanna
[quote:30446e6c5b="Gość"]A Sylvie Guillem, czy Karolina Jupowicz?[/quote:30446e6c5b]

Guillem trenowała chyba sportową (było tu gdzieś jej zdjęcie na równowazni).

Poza tym mnie to stwierdzenie nie dziwi - nie widzi mi się w klasyce taka baletnica z nogami powyginanymi na wszystkie strony i rozlatanymi stawami (ale w neoklasyce to np. nie przeszkadza). Wyobraźcie sobie np. zwiewną Giselle, wykonującą grand jete a'la Bessonova, albo penche z nogą nad głową ;) Poza tym w ga nie liczy się tak np. wykręcenie.

: sob wrz 17, 2005 9:18 pm
autor: sfra
I sportową i artystyczną...

: sob wrz 17, 2005 9:23 pm
autor: Gość
Ale np. rozwarcie, skok, równowaga - to cechy wspólne. Gimnastyka w pewnych kwestiach jest przydatna w balecie, ale zaucza pewnych elementów (chociazby tych wymienionych przez Joannę).