Strona 2 z 99

: ndz lip 03, 2005 8:37 am
autor: Kasia G
książki z dzieciństwa? Prawie wszystko Lucy Maud Montgomery (chyba najbardziej cykl o Emilce, a nie Ania), potem zaczytywałam sie w mitologiach i ksiązkach o starożytnej Grecji... Potem, to juz całkiem niedawno (oczywiście z tych rozrywkowych lektur) - wszystko Andrzeja Sapkowskiego.
Ulubiona ksiazka - zdecydowanie Mistrz i Małgorzata (nawet prace magisterską na ten temat pisałam), ale jest wiele innych do których chetnie wracam: Pachnidło Patrica Suskinda, Imie rózy Eko, Panny z kamienicy pod Fortuną Hoffmanowej, Dziwne losy Jane Eyre....

PS. Nie cierpiałam Dzieci z Bullerbyn, za to pamiętam doskonale Puca, Bursztyna i gosci - mnie i siostrze czytała to mama na głos (co za czasy, ech, ech... :wink: )

: ndz lip 03, 2005 8:54 am
autor: sari
[quote:cf85ffc804="sisi"][quote:cf85ffc804="Nefretete"] Na polce czeka na przeczytanie "Tancerz". Mam nadzieje, ze sie nie zawiode.[/quote:cf85ffc804]

hmmm a czyjego autorstwa? jest w takiej czerwonej okladce z pointa? jesli tak, to chyba troche sie zawiedziesz, bo z tancem ma niewiele wspolnego... tyle tylko ze corka bohatera chodzi do szkoly baletowej (ale nic blizszego nie jest o niej napisane). a drugi bohater "tanczy na linie".

to jest ksaizka akcji, taki lekki kryminal/wspomnienia. trudno okreslic... ksiazka ok, ale na taniec sie nie nastawiaj.[/quote:cf85ffc804]

"Tancerz" to książka autorstwa Colum'a McCann (nie wiem jak się to powinno odmieniać, zawsze mam z tym problem); czarna okładka ze zdjęciem bosej stopy i drugiej stopy w poincie. To biografia Rudolfa Nuriejewa, z tym że:
"Ten utwór to literatura piękna. Z wyjątkiem kilku osób publicznych, które występują pod prawdziwymi nazwiskami, pozostałe nazwiska, postacie i wydarzenia przedstawione w książce są wytworem wyobraźni autora". Więc Nuriejew+ fantazja McCanna
Ja czytałam, przeczytałam, nie zakochałam się w tej książce, ale podobała mi się. Wypisywałam sobie z niej nawet złote myśli. :)

Ja tak myślę, że o tę książkę tu chodzi... ?

: ndz lip 03, 2005 9:39 am
autor: tancereczka19
Wow na prawde pamiętacie to słodkie opowiadanko o dwoch pieskach? :lol: Niestety konia z rzedem nie posiadam na zbyciu... Następnym razem bede ważyć słowa :wink:

: ndz lip 03, 2005 10:06 am
autor: tancereczka19
O ile mnie pamieć nie myli to własnie Puc i Bursztyn byli kundelkami a Tiuzdejek :lol: był tym wychuchanym rasowym pieskiem, który przyjechał do wyżej wymienionych :lol: w gości. Jak coś pokreciłam to niech mnie ktoś poprawi :wink:

: ndz lip 03, 2005 10:13 am
autor: Nefretete
[quote:e8022f5736="sari"][quote:e8022f5736="sisi"][quote:e8022f5736="Nefretete"] Na polce czeka na przeczytanie "Tancerz". Mam nadzieje, ze sie nie zawiode.[/quote:e8022f5736]

hmmm a czyjego autorstwa? jest w takiej czerwonej okladce z pointa? jesli tak, to chyba troche sie zawiedziesz, bo z tancem ma niewiele wspolnego... tyle tylko ze corka bohatera chodzi do szkoly baletowej (ale nic blizszego nie jest o niej napisane). a drugi bohater "tanczy na linie".

to jest ksaizka akcji, taki lekki kryminal/wspomnienia. trudno okreslic... ksiazka ok, ale na taniec sie nie nastawiaj.[/quote:e8022f5736]

"Tancerz" to książka autorstwa Colum'a McCann (nie wiem jak się to powinno odmieniać, zawsze mam z tym problem); czarna okładka ze zdjęciem bosej stopy i drugiej stopy w poincie. To biografia Rudolfa Nuriejewa, z tym że:
"Ten utwór to literatura piękna. Z wyjątkiem kilku osób publicznych, które występują pod prawdziwymi nazwiskami, pozostałe nazwiska, postacie i wydarzenia przedstawione w książce są wytworem wyobraźni autora". Więc Nuriejew+ fantazja McCanna
Ja czytałam, przeczytałam, nie zakochałam się w tej książce, ale podobała mi się. Wypisywałam sobie z niej nawet złote myśli. :)

Ja tak myślę, że o tę książkę tu chodzi... ?[/quote:e8022f5736]

Chodzilo mi o ksiazke Columa McCanna, kupilam ja jakis czas temu, ale wciaz brak mi czasu, zeby przeczytac. NIe sadze, by stala sie moja ulubiona lektura, ale i tak jestem ciekawa.

-

: ndz lip 03, 2005 12:02 pm
autor: (ponownie) Armida
A mnie się ta książka bardzo podobała, podobnie jak "Dzienniki Wacława Niżyńskiego" i "Isadora Duncan" Petera Kurth'a. Teraz zabieram się za Barbare Bittnerówne :D

Pozdrawiam

: ndz lip 03, 2005 12:12 pm
autor: Nefretete
Barbare Bittnerowne juz czytalam - mozna pochlonac w jeden wieczor :)

: ndz lip 03, 2005 12:20 pm
autor: uleczka
a ja sie przymierzam wciąz do Ani z ileonego.... nikgdy jeszcze tego nie czytałam, mimo e pare lat temu to była lektura....

: pn lip 04, 2005 1:02 pm
autor: sari
"Dzikie orchidee" Bogusław Kaczyński, "Gdy w mięśniach rodzi się obłęd" Tadeusz Nasierowski- ktoś wie coś na temat tych pozycji?