Ksiazki, czyli co czytacie
książki z dzieciństwa? Prawie wszystko Lucy Maud Montgomery (chyba najbardziej cykl o Emilce, a nie Ania), potem zaczytywałam sie w mitologiach i ksiązkach o starożytnej Grecji... Potem, to juz całkiem niedawno (oczywiście z tych rozrywkowych lektur) - wszystko Andrzeja Sapkowskiego.
Ulubiona ksiazka - zdecydowanie Mistrz i Małgorzata (nawet prace magisterską na ten temat pisałam), ale jest wiele innych do których chetnie wracam: Pachnidło Patrica Suskinda, Imie rózy Eko, Panny z kamienicy pod Fortuną Hoffmanowej, Dziwne losy Jane Eyre....
PS. Nie cierpiałam Dzieci z Bullerbyn, za to pamiętam doskonale Puca, Bursztyna i gosci - mnie i siostrze czytała to mama na głos (co za czasy, ech, ech... :wink: )
Ulubiona ksiazka - zdecydowanie Mistrz i Małgorzata (nawet prace magisterską na ten temat pisałam), ale jest wiele innych do których chetnie wracam: Pachnidło Patrica Suskinda, Imie rózy Eko, Panny z kamienicy pod Fortuną Hoffmanowej, Dziwne losy Jane Eyre....
PS. Nie cierpiałam Dzieci z Bullerbyn, za to pamiętam doskonale Puca, Bursztyna i gosci - mnie i siostrze czytała to mama na głos (co za czasy, ech, ech... :wink: )
[quote:cf85ffc804="sisi"][quote:cf85ffc804="Nefretete"] Na polce czeka na przeczytanie "Tancerz". Mam nadzieje, ze sie nie zawiode.[/quote:cf85ffc804]
hmmm a czyjego autorstwa? jest w takiej czerwonej okladce z pointa? jesli tak, to chyba troche sie zawiedziesz, bo z tancem ma niewiele wspolnego... tyle tylko ze corka bohatera chodzi do szkoly baletowej (ale nic blizszego nie jest o niej napisane). a drugi bohater "tanczy na linie".
to jest ksaizka akcji, taki lekki kryminal/wspomnienia. trudno okreslic... ksiazka ok, ale na taniec sie nie nastawiaj.[/quote:cf85ffc804]
"Tancerz" to książka autorstwa Colum'a McCann (nie wiem jak się to powinno odmieniać, zawsze mam z tym problem); czarna okładka ze zdjęciem bosej stopy i drugiej stopy w poincie. To biografia Rudolfa Nuriejewa, z tym że:
"Ten utwór to literatura piękna. Z wyjątkiem kilku osób publicznych, które występują pod prawdziwymi nazwiskami, pozostałe nazwiska, postacie i wydarzenia przedstawione w książce są wytworem wyobraźni autora". Więc Nuriejew+ fantazja McCanna
Ja czytałam, przeczytałam, nie zakochałam się w tej książce, ale podobała mi się. Wypisywałam sobie z niej nawet złote myśli. :)
Ja tak myślę, że o tę książkę tu chodzi... ?
hmmm a czyjego autorstwa? jest w takiej czerwonej okladce z pointa? jesli tak, to chyba troche sie zawiedziesz, bo z tancem ma niewiele wspolnego... tyle tylko ze corka bohatera chodzi do szkoly baletowej (ale nic blizszego nie jest o niej napisane). a drugi bohater "tanczy na linie".
to jest ksaizka akcji, taki lekki kryminal/wspomnienia. trudno okreslic... ksiazka ok, ale na taniec sie nie nastawiaj.[/quote:cf85ffc804]
"Tancerz" to książka autorstwa Colum'a McCann (nie wiem jak się to powinno odmieniać, zawsze mam z tym problem); czarna okładka ze zdjęciem bosej stopy i drugiej stopy w poincie. To biografia Rudolfa Nuriejewa, z tym że:
"Ten utwór to literatura piękna. Z wyjątkiem kilku osób publicznych, które występują pod prawdziwymi nazwiskami, pozostałe nazwiska, postacie i wydarzenia przedstawione w książce są wytworem wyobraźni autora". Więc Nuriejew+ fantazja McCanna
Ja czytałam, przeczytałam, nie zakochałam się w tej książce, ale podobała mi się. Wypisywałam sobie z niej nawet złote myśli. :)
Ja tak myślę, że o tę książkę tu chodzi... ?
-
tancereczka19
- Posty: 64
- Rejestracja: śr cze 08, 2005 8:19 pm
-
tancereczka19
- Posty: 64
- Rejestracja: śr cze 08, 2005 8:19 pm
[quote:e8022f5736="sari"][quote:e8022f5736="sisi"][quote:e8022f5736="Nefretete"] Na polce czeka na przeczytanie "Tancerz". Mam nadzieje, ze sie nie zawiode.[/quote:e8022f5736]
hmmm a czyjego autorstwa? jest w takiej czerwonej okladce z pointa? jesli tak, to chyba troche sie zawiedziesz, bo z tancem ma niewiele wspolnego... tyle tylko ze corka bohatera chodzi do szkoly baletowej (ale nic blizszego nie jest o niej napisane). a drugi bohater "tanczy na linie".
to jest ksaizka akcji, taki lekki kryminal/wspomnienia. trudno okreslic... ksiazka ok, ale na taniec sie nie nastawiaj.[/quote:e8022f5736]
"Tancerz" to książka autorstwa Colum'a McCann (nie wiem jak się to powinno odmieniać, zawsze mam z tym problem); czarna okładka ze zdjęciem bosej stopy i drugiej stopy w poincie. To biografia Rudolfa Nuriejewa, z tym że:
"Ten utwór to literatura piękna. Z wyjątkiem kilku osób publicznych, które występują pod prawdziwymi nazwiskami, pozostałe nazwiska, postacie i wydarzenia przedstawione w książce są wytworem wyobraźni autora". Więc Nuriejew+ fantazja McCanna
Ja czytałam, przeczytałam, nie zakochałam się w tej książce, ale podobała mi się. Wypisywałam sobie z niej nawet złote myśli. :)
Ja tak myślę, że o tę książkę tu chodzi... ?[/quote:e8022f5736]
Chodzilo mi o ksiazke Columa McCanna, kupilam ja jakis czas temu, ale wciaz brak mi czasu, zeby przeczytac. NIe sadze, by stala sie moja ulubiona lektura, ale i tak jestem ciekawa.
hmmm a czyjego autorstwa? jest w takiej czerwonej okladce z pointa? jesli tak, to chyba troche sie zawiedziesz, bo z tancem ma niewiele wspolnego... tyle tylko ze corka bohatera chodzi do szkoly baletowej (ale nic blizszego nie jest o niej napisane). a drugi bohater "tanczy na linie".
to jest ksaizka akcji, taki lekki kryminal/wspomnienia. trudno okreslic... ksiazka ok, ale na taniec sie nie nastawiaj.[/quote:e8022f5736]
"Tancerz" to książka autorstwa Colum'a McCann (nie wiem jak się to powinno odmieniać, zawsze mam z tym problem); czarna okładka ze zdjęciem bosej stopy i drugiej stopy w poincie. To biografia Rudolfa Nuriejewa, z tym że:
"Ten utwór to literatura piękna. Z wyjątkiem kilku osób publicznych, które występują pod prawdziwymi nazwiskami, pozostałe nazwiska, postacie i wydarzenia przedstawione w książce są wytworem wyobraźni autora". Więc Nuriejew+ fantazja McCanna
Ja czytałam, przeczytałam, nie zakochałam się w tej książce, ale podobała mi się. Wypisywałam sobie z niej nawet złote myśli. :)
Ja tak myślę, że o tę książkę tu chodzi... ?[/quote:e8022f5736]
Chodzilo mi o ksiazke Columa McCanna, kupilam ja jakis czas temu, ale wciaz brak mi czasu, zeby przeczytac. NIe sadze, by stala sie moja ulubiona lektura, ale i tak jestem ciekawa.
-
(ponownie) Armida
- Posty: 116
- Rejestracja: pn cze 27, 2005 9:50 am
-
A mnie się ta książka bardzo podobała, podobnie jak "Dzienniki Wacława Niżyńskiego" i "Isadora Duncan" Petera Kurth'a. Teraz zabieram się za Barbare Bittnerówne :D
Pozdrawiam
Pozdrawiam