tancerka, modelka a człowiek

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
uleczka
Posty: 161
Rejestracja: ndz mar 13, 2005 2:08 pm

Post autor: uleczka »

A w jakich latach wystepowałą ta tancerka?
(ponownie) Armida
Posty: 116
Rejestracja: pn cze 27, 2005 9:50 am

-

Post autor: (ponownie) Armida »

Bardzo lubie takie stare fotografie, ale nie lubie słyszeć uwag typu "Popatrz na siebie, robisz attitude jak tancerki na starej fotografii!". Wtedy automatycznie przestają mi się podobać :?

A jeżeli chodzi o Twoją wagę, to mieści się w normie. Powinnaś ważyć od 46 do 52kg. Mieścisz się w przedziale. Górna granica, ale nadwagi nie masz.

Pozdrawiam
Assa
Posty: 16
Rejestracja: czw cze 30, 2005 9:47 pm

Post autor: Assa »

Ponieważ jestem widzem i zarazem miłośniczką tańca wszelakiego :wink: wtrącę tu swoje "parę groszy" ... :D

Balet to lekkość, zwiewność, zwinność...mgiełka...nie wyobrażam sobie, ogladać tancerki sunacej po scenie na palcach, w zwiewnej tiulowej sukience, z kwiatkami wpiętymi we włosy, której tu i ówdzie trzesie się ciałko ... :twisted: To ani estetyczne, ani lekkie, ani też piękne... :?
Jeśli będę chciała obejrzeć tańczacego słonia to pójdę do cyrku....jeśli zaś zwiewnośc i lekkoś to do Teatru Wielkiego.

Żeby się jednak tancerki co krąglejsze na mnie nie fochały :P ... za moją krytykę skierowaną w ich kierunku ... :twisted: ...dodam, że to że mają nazbyt krągle biodra nie eliminuje je wcale z tańca....wystarczy popatrzeć na teledyski, balet wsółczesny i inne formy tańca.

[u:7f7762dd89][b:7f7762dd89][color=red:7f7762dd89]Tylko nie paczka romantyczna błagam !!! [/color:7f7762dd89][/b:7f7762dd89][/u:7f7762dd89]:!: :!: :!:
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

oj tak, było, jest i pewnie będzie wiele tancerek i tancerzy, którzy nie mieszczą się odrobine w tzw. kanonie baletowej urody. Oczywiście jeśłi dyskutujemy o tzw. tancerzach noble to nie ma co gadać - mają byc pieknie zbudownai, propozrcjonalni, szczupli, urodziwi i co tam jeszcze... Ale przede wszystkim muszą bosko tańczyć i mieć to cos, indywidualność, osobowośc sceniczną - chodzącego po scenie slicznego manekina nie trawię!
Na sczczęście dla ciut mniej eterycznych tancerek i tancerzy jest masa ról w baletach klasycznych, demiklasycznych i współczesnych w których mogą błyszczeć pełnym blaskiem. Taka nieco okrąlejsza czy bardziej krępa tancerka moze byc wspaniałą Klarą, Lizą w Córce źle strzezonej, etc.
Podobno własnie pożegnała się ze sceną znakomita artystka, pierwsza solistka TW-ON pani Beata Grzesińska. Eteryczna nigdy nie była, ale jej technika, siła wyrazu i to zarówno w roach komicznych jak i dramatycznych stawiały ja zawsze w rzędzie najwybitniejszych tancerek. Ukłony i głeboki szacunek dla p. Beaty!
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Czy tancerki muszą być szczupłe? W balecie na pewno, tutaj bardzo ważna jest pewna estetyka, ładna linia ciała, etc. W innych technikach tańca niekoniecznie, i czasem nawet zdarzają się tancerze mniej lub bardziej "przy kości", chociaż są zdecydowaną rzadkością. Nic w tym zresztą dziwnego - przy takim wysiłku fizycznym trudno jest przytyć.
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

a jak to jest z tą wagą baletnicy........... :?:
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

Gdyby prwaidłowy był przelicznik waga=wzrost-115, np. osoba majaca 150 cm powinna ważyć 35 kilo, a 175 - 60. 25 kilo różnicy . Juz na oko widać, że ten przelicznik jest raczej niewiele wart.
sari
Posty: 172
Rejestracja: pn cze 21, 2004 8:46 pm

Post autor: sari »

A skąd się w ogóle wziął ten pomysł z przeliczaniem wagi??
(ponownie) Armida
Posty: 116
Rejestracja: pn cze 27, 2005 9:50 am

-

Post autor: (ponownie) Armida »

Nie, to nie tak. Jeżeli chodzi o ogólną wagę, to między wagą, a końcówka wrostu (np.165--->65) powinno być 20 ronicy (niby tak się mówi). Czyli przy 165cm wzrostu 45 kilo wagi. To tak ogólnie, dokładniejszy natomiast jest rozkład (którego ja osobiście sie trzymam), żeby od wagi (np. 45), odjąć końcówkę wzrostu (np.165--->65). Wynik w normie to od -15 do -20. Czyli rozpiętość 5 kilo. Mnie wydaje się ten sposób najlepszym. Im mniej na minusie tym gorzej (tzn. poniżej -15 zaczyna się nadwaga, a powyżej -20 niedowaga). Miłego liczenia :D .

Pozdrawiam
ODPOWIEDZ