Strona 2 z 4
-
: pn cze 27, 2005 10:09 pm
autor: (ponownie) Armida
No i poznikali wszycy, nikogo nie ma i zostałam sama. No nic. Też będę znikać. Z dobrym humorem, bo po świetnych rozmowach, no i już jako Adept :D . (Siedze w internecie już 13h i 13 min., czas na mnie.)
Pozdrawiam
P.S. Tranquality... i tak się zapytam kto Cie podnosi :wink: .
: pn cze 27, 2005 10:31 pm
autor: Tranquility
różne osóbki... ;) ;)
: wt cze 28, 2005 7:02 am
autor: sfra
Ja niestety mam problemy z podnoszeniem , bo mam slabe ręce, no i (wiecie co)...
: wt cze 28, 2005 7:25 am
autor: Tranquility
ja też mam problemy z podnoszeniem... właściwie to nigdy prawie nie podnosze... :roll: :wink:
[quote:249da8c4a3="sfra"] bo mam slabe ręce, no i (wiecie co)... [/quote:249da8c4a3]
co ?? :roll: :roll:
: wt cze 28, 2005 7:26 am
autor: sfra
moja partnerka je być mozę troszkę za dużo czekolady, ale i tak ją bardzo lubię... :-)
-
: wt cze 28, 2005 10:10 am
autor: (ponownie) Armida
Jesteś z Koszalina, więc nie muszę sie obawiać, że mówisz o mnie, ale po tych postach... koniec. Żadnej czekolady. Czy partnera lubie czy nie, nabawi się chłopak jeszcze jakiejś kontuzji i będzie na mnie (mimo, że teraz podnosi mnie przecudnie). Słabe ręce? A moze nóżki? Chociaż patrząc na Twoje zdjęcie, to faktycznie, tłuszczem to Ty nie obrastasz :wink: (o jakich podnoszeniach mówisz?)
Tranquality, różne osóbki? Tzn. nie wydaje mi się, żeby podnosiła Cię patrnerka, no i raczej nie w balecie klasycznym.
Pozdrawiam
: wt cze 28, 2005 11:03 am
autor: Gość
Uwaga na przyszłość: partnerkę (partnera) podnosi się nie rękami, tylko nogami - tzn. większy wysiłek powinien iść w nogi.
: wt cze 28, 2005 12:11 pm
autor: sfra
Mam blade pojecie o partnerowaniu, gdyż dopiero teraz zaczęlismy trochę tego się podejmować...
: wt cze 28, 2005 1:54 pm
autor: sari
zazdroszczę, ja nigdy nie sprawdziłam się w tej "gałęzi" baletu... Ale to może i dobrze, poza tym ja uwielbiam czekoladę.:) czemu ona jest taka pyszna? :)
: wt cze 28, 2005 2:36 pm
autor: sisi
zebysmy mieli o czym tak milo dyskutowac :)