Strona 2 z 3
: czw wrz 29, 2011 6:26 pm
autor: Klaudiaa
to wspaniale, nareszcie! :)
: pn sty 30, 2012 12:32 am
autor: jaromir
[quote:a254b97e78="Sagittaire"] ze już po kontuzji,......... bo to jest wyjątkowa tancerka - spośród Polek , moim zdaniem jest zdecydowanie najlepsza. [/quote:a254b97e78]
z postu wyżej mniemalem, ze co innego bylo przyczyna nieobecnosci na scenie
własnie ostatniego wieczoru bylem na "I przyjda deszcze" i nie wiem... tak zdecydowanie, ale napewno nie zaprzeczę - chyba jednak jest , jest super
....
: pn sty 30, 2012 9:00 am
autor: Kasia G
[quote:6e240cb448="jaromir"][quote:6e240cb448="Sagittaire"] ze już po kontuzji,......... bo to jest wyjątkowa tancerka - spośród Polek , moim zdaniem jest zdecydowanie najlepsza. [/quote:6e240cb448]
z postu wyżej mniemalem, ze co innego bylo przyczyna nieobecnosci na scenie
....[/quote:6e240cb448]
Dokładnie złożyło sie tak, że nieszczęśliwie po powrocie do pracy po urodzeniu dziecka tancerka uległa kontuzji nogi :( Dlatego te nieobecność na naszej narodowej scenie tak przedłużona ale już jest jak widać wszystko ok
: wt sty 31, 2012 5:43 pm
autor: Ali
[quote:23402e9124="Kasia G"]... ale już jest jak widać wszystko ok[/quote:23402e9124]
W "Deszczach" w ostatnią niedzielę było rzeczywiście pięknie. Ale jak pamiętam w Walcu Kwiatów w "Dziadku" - jeszcze nie najlepiej. Na duże partie klasyczne Izy Milewskiej trzeba więc będzie chyba jeszcze poczekać. Mam jednak nadzieję, że powróci do swojej niezwykłej Izoldy w "Tristanie". To była jej wielka kreacja.
: wt sty 31, 2012 7:06 pm
autor: Sagittaire
Uważasz, ze jej życiowa rola to Izolda? A nie Odetta-Odylia??? Tak pytam z ciekawości, bo w Jeziorze jej nie widziałam niestety, ale sa maniacy operowi, którzy zaczęli chadzac na balet po Jeziorze z nią... Ja niestety nie widziałam za dużo I.Milewskiej, czego ogromnie żałuje, bo to z pewnością wspaniała tancerka. Chętnie natomiast usłyszę, czemu Izolda bardziej niż Odetta-Odylia?
Z drugiej strony - kilka razy spotkałam się z opinia, że jezęli chodzi o technikę, to ciut jakby minimalnie wyprzedzała Izę -Aleksandra (nawet uwzględniając stan sprzed kontuzji). Iza natomiast nadrabia charyzmą i czyms poza techniką - byc moze to jest klucz do tego, ze wolisz ja jako Izoldę, bo tam sama technika mało znaczy, a musi byc cos ponad nią
: wt sty 31, 2012 9:09 pm
autor: Kasia G
O ile mnie pamięc i wiedza nie myli to Iza Milewska nigdy nie tańczyła Odetty, z ról klasycznych największych tańczyła Aurorę i Nikiję. Co do porównywania tych dwóch tancerek to nie widzę sensu bo po pierwsze - zachodzi tu jednak różnica wieku która przekłada się na jedno "baletowe" pokolenie, po drugie zupełnie inne warunki fizyczne i zw. emplois bo choć tańcza wiele tych samych ról to Iza Milewska jest zdecydowanie typem "Aurory", podczas gdy Sasza - stanowczo typem "Kitri" :) - zarówno jesli idzie o warunki i mozliwości fizyczne, jak i o charakter sceniczny. Co nie przeszkadza obu byc świetnymi Izoldami.
: wt sty 31, 2012 9:09 pm
autor: Ali
[quote:15d00f5f59="Sagittaire"]Uważasz, ze jej życiowa rola to Izolda? A nie Odetta-Odylia?
[/quote:15d00f5f59]
Iza Milewska nigdy nie tańczyła Odetty-Odylii i chwała jej za to... Nie w tym rzecz, że brakowało jej techniki, z pewnością zatańczyłaby tę partię bardzo przyzwoicie, ale tu nie tylko o poprawne wykonanie idzie. Niezbędne są odpowiednie warunki: smukłość sylwetki, długie i kształtne nogi, szyja, mała głowa, plastyka rąk i wrodzony liryzm dziewczęcy, a z drugiej strony prawdziwa błyskotliwość techniczna i odrobina demonicznej kokieterii. W Izoldzie za to ujawniła się jej dojrzałość artystyczna, wspaniały kontakt z partnerem, głęboki dramatyzm i odwaga autentycznego przeżywania roli na scenie.
Idealnej Odetty-Odylii od lat nie mamy w całej Polsce, a póki jej będzie strach myśleć o akademickiej wersji "Jeziora łabędziego" w którymkolwiek z naszych teatrów.]
: wt sty 31, 2012 10:54 pm
autor: Sagittaire
[quote="Sagittaire"][quote:8468959cc5="Ali"]Idealnej Odetty-Odylii od lat nie mamy w całej Polsce[/quote:8468959cc5]
Jest - Valentyna Batrak z jej figurą i techniką i bytem scenicznym....
Z warszawskich dziewczyn nie wiem jak sprawa wygląda z mniej znanymi tancerkami, ale chyba nie ma nikogo i dlatego na dzień dzisiejszy plany wystawienia Jeziora w Warszawie, moim zdaniem, powinny ulec przełożeniu, gdy tymczasem dobiegają słuchy, że Jezioro ma byc z nową solistką po Vaganovej i Popovem.
Hmm no ja nie widziałam Milewskiej w Jeziorze, ale jakoś mi się kojarzyło, ze niejaki Seb mówił zawsze, ze najlepsze w Warszawie co widział, to Maks i Milewska w Jeziorze. Ale to chyba od tej gorączki mam jakieś omamy.
: śr lut 01, 2012 9:51 am
autor: Kasia G
[quote:921ff91629="Sagittaire"] niejaki Seb mówił zawsze, ze najlepsze w Warszawie co widział, to Maks i Milewska w Jeziorze. Ale to chyba od tej gorączki mam jakieś omamy.[/quote:921ff91629]
chyba rzeczywiście masz omamy :) choć za pas de deux w ich wykonaniu tak "na próbę" na jakiejś gali to bym sie nie obraziła, tak jak swego czasu bywały gale baletowe w TW na małej scenie gdzie mozna było zobaczyć w wykonaniu solistów warszawskich takie perełki jak fragmenty Don Kichota czy Korsarza - czasem w zadziwiająco dobrych interpretacjach.
: śr lut 01, 2012 6:02 pm
autor: Sagittaire
Tak - to omamy. Seb napisał, że mówił o Romeo i Julii w tej obsadzie :lol:
A gale to świetna rzecz.