Strona 2 z 25

: ndz lut 13, 2005 12:06 pm
autor: Joanna
[quote:5028dae1fb="Kasia G"]A jednak i to jest możliwe, wszystko tez zalezy od ustawienia na scenie. Tak jest np. w TW-ON w Bajaderze. Od tancerki, rzekłabym, macipeńkiej, do całkiem słusznego wzrostu. A jednak wygląda dobrze, prawda? :wink:[/quote:5028dae1fb]

Faktycznie jest tam taka niziutka tancerka. I w niczym nie burzy to ogólnej linii :)

: ndz lut 13, 2005 12:30 pm
autor: Change
[quote:1e892c4fe5="Ania W."]Czy 173cm to trochę nie za dużo? Przecież w pointach tancerka ma wtedy z 180, a jednak tancerz powinien być parę cm wyższy. Chyba jednak ciężko znaleźć dobrego tancerza co miałby 185 czy 190cm wzrostu.[/quote:1e892c4fe5]

Myśle, ze tancerka nawet o wzroście 173cm jeśli jest naprawdę dobra nie ma problemu z partnerem. Każdy choreograf ułoży taką chorepgrafie i znajdzie takiego tancerza, który dla primabaleriny będzie idealny. Ale bywają takie sytułacje, kiedy tancerka jest przeciętna i nie stety jej wzrost ogranicza możliwość tańczenia z partnerem... Wtedy może próbować szczęścia w np. Demiclasyce(nie jestem pewna czy tak się to pisze :? ), gdzie ponoć trwa "moda" na wysokie tancerki.

: ndz lut 13, 2005 2:44 pm
autor: tancera
pewnie ale 173 cm. to faktycznie jest trudno znalzc partnera ale teraz jest jakby moda na wysoki wzrost i jak jets tancerka wyzsza to ładniej wyglada na scenie i lepiej sie prezentuje :D

: ndz lut 13, 2005 2:45 pm
autor: tancera
Chciala bym miec 173 :D ale narazie mam tylko 160 :d ale jszcze urosne :!:

: ndz cze 05, 2005 8:02 pm
autor: sisi
a ja mam 176. i muszę przyznać, że to trochę dużo... na codzień ok, ale w tańcu czasem przeszkadza... bo przy takim wzroście raczej nie waży się 45 kg, więc... biedy partnerzy :D no i trzeba sie nieźle "namachać" nogami :D ale z drugiej strony przestrzeń jest twoja ;)

: pn cze 06, 2005 4:21 pm
autor: sisi
moja babcia wyleciała ze szkoły baletowej za to ze była za wysoka... a miała 170. ale to było 60 lat temu...

: sob lip 09, 2005 3:02 pm
autor: Nefretete
osobiscie nie przepadam za zbyt wysokimi tancerkami na scenie. Poza tym chyba rzeczywiscie dla partnera moze to byc dosc trudne i niewygodne. Kiedys znajomy tancerz musial wykonac sporo podniesien naprawde wysokiej tancerki i niedlugo potem nabawil sie powaznej kontuzji. Nie wiem czy bylo to spowodowane wlasnie tymze wzrostem, ale tak zartowali znajomi :)

a swoja droga chyba w tancu wspolczesnym takich wyznacznikow, ograniczen nie ma?? tak samo moga sie wykazac tancerki bardzo niskie jak i wysokie.

: sob lip 09, 2005 4:45 pm
autor: Paula
Prawda jest taka że do kazdej roli sa potrzebne inne tancerki. Wyobraźmy sobie na przykład Klare w "Dziadku do orzechów" przewyższającą większość rodziców i gości o głowę. Wyglądało by to co najmniej niesmacznie. Podobnie dziwnie wyglądała by tancerka wyzsza od swojego partnera. Są jednak role wymagające wsokie wzrostu. Powracając do "Dziadka do orzechów". Podobnie trudno jest wyobrazić sobie np. Drosselmeyera (pewnie coś przekręciłam, przepraszam) niższego od reszty gości. To sa moje odczucia.

: ndz lip 10, 2005 1:24 pm
autor: aankaa_baletnica=)
ja myslę, żo najlepszy wzrost to tak 160-165cm.

: ndz lip 10, 2005 3:11 pm
autor: Gość
Ja osobiście wolę nizsze tancerki (chyba ze względu na większą szybkość ruchów). Ale np. rząd coraz wyższych łabedzi podoba mi się bardziej, niż gdyby tancerki były tego samego wzrostu.