Strona 2 z 4

: wt sty 04, 2005 4:11 pm
autor: Paula
[quote:889c05945d="Alicja"]o, ja tez jestem ze Szczecina... :) A gdzie chodzisz na zajecia, Copelio...? Ognisko Baletowe?[/quote:889c05945d]
Tak jestem z Ogniska Baletowego...czyżbyśmy się znały???

: śr sty 05, 2005 7:57 pm
autor: Alicja
[quote:d3bf753284]Tak jestem z Ogniska Baletowego...czyżbyśmy się znały???[/quote:d3bf753284]

Nie wiem....może? a już skończylaś czy jeszcze tam tańczysz?

: śr sty 05, 2005 9:32 pm
autor: Paula
No jeszcze tańczę ostatni rok w tym roku zdaję dyplom...coś mam coraz większe podejrzenia że się znamy...nawet chyba domyślam sie kim jesteś :) Ludowy górą...:)

: śr sty 12, 2005 12:02 pm
autor: Paula
To znamy się czy nie...pozdro dla wszystkich

: pn lis 07, 2005 10:46 pm
autor: .:Odylia:.
widze ze dyskusja ucichła a temat potrzebny... wiec jak uważacie?zgadzacie sie z twierdzeniem zawartym w podpisie jednej z forumowiczek a mianowicie"wielcy tancerze nie są wielcy z powodu swej techniki lecz dzieki swojej pasji"?a czy wobec tego ktos kto nie ma doskonalej techniki ale wielka osobowosc sceniczną, temperament, wyraz, muzykalnosc i ogolem jest "duchowo" tancerzem,moze w dzisiejszych czasach byc wielki?

: wt lis 08, 2005 2:16 pm
autor: sisi
niestety bez techniki ani rusz, jednak jestem zdecydowanym zwolennikiem teorii, że wyrazem artystycznym i "tym czymś" co przykuwa uwagę widza właśnie do ciebie można wiele nadrobić. na przykład taka Margot Fonteyn - nie miała najwyższych arabesques na świecie, ale tłumy ją uwielbiały... myślę, że taniec klasyczny jest nieodłącznie związany z pewna specyficzną formą aktorstwa, a bez niego nic nie będzie przekazywał i trzeba wtedy naprawdę wiele, aby nie stał się ładnym układem gimnastycznym (patrz wątek o "cudownej" dziewięciolatce)

: pt sty 20, 2006 7:35 pm
autor: Carmenn
[quote:d4560b1b3d=".:Odylia:."]zgadzacie sie z twierdzeniem zawartym w podpisie jednej z forumowiczek a mianowicie"wielcy tancerze nie są wielcy z powodu swej techniki lecz dzieki swojej pasji"? [/quote:d4560b1b3d]

Autorką tych słow, lub bardzo podobnych ("Nobody cares if you can't dance well. Just get up and dance. Great dancers are not great because ot their technique, they are great because of their passion") jest Martha Graham, a kto jak kto, ale kobieta musiała się znać na rzeczy...

Ja tak jak większość uważam ze pasja i to coś (w sposobie poruszania sie, w mimice twarzy i wielu innych niby szczegółach) potrzebuje dobrej techniki. Ale techniki, a niekoniecznie rozciaglości japonskiej/koreanskiej gimnastyczki. Wedlug mnie takie przesadne rozciagniecie tez nie wyglada za dobrze...
Kiedyś zabrałam kilka nie-baletowych koleżanek, na występ rosyjskiego baletu i wszystkie stwierdzily, że "ci wychudzeni ludzie-gumy są przerażajacy" hyhy :D

: sob sie 05, 2006 5:07 pm
autor: Cheryl
XXXXXXXXXX

: sob sie 05, 2006 5:43 pm
autor: Bajaderka
Cheryl, myślę, że powinnaś to napisac w dziale "praktyka":)

btw. jeżeli podnosisz naprawdę tak wysoko nogi, to może dasz zdjęcie?