Maksim Woitiul (Wojtiul)

Słynni tancerze, zespoły baletowe, choreografowie, pedagodzy, tancerze polskich scen, krytycy, etc.;
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

To mamy całkowicie odmienny gust, ponieważ mi będąc na Śnie nocy letniej 7 lutego 2016 roku podobał się tylko i wyłącznie Maksim w roli Puka i nic ani nikt więcej. A że to było niedawno, to przypuszczam, ze był taki sam jak na moim spektaklu.
Swoją drogą ciekawie się to uzupełnia, skoro Tobie podobało się wszystko poza nim, a mi nic poza nim. Razem podobało nam się zatem wszystko :)

Być może moja zgryźliwość i skrajnie negatywny odbiór tego spektaklu spowodowany był tym, że w niedzielę zaczynała mi się potworna grypa i jak tylko wróciłam z tego spektaklu (swoją drogą jadąc całą noc w mękach przez całą Polskę), to potem przez tydzień leżałam półżywa w łóżku.
Tak czy inaczej spektakl podziałał na mnie okropnie.
Chorografia zupełnie mi się nie podobała. Nawet zaczęłam przeżywać niechęć do Neumeiera, z którego całkowicie wyleczyła mnie dopiero jego przecudowna Dama Kameliowa 21 lutego 2016 roku. Wtedy dopiero zdałam sobie sprawę, że ten zamysł choreograficzny czemuś tam musiał służyć, tyle że do mnie nie trafił. I nie trafia do dziś.
W każdym razie na Sen więcej nie pójdę, natomiast jedyną moją radością podczas tego koszmarnego spektaklu był Maksim, który dla mnie był idealny: był bardzo wyrazisty, z krwi i kości, prawdziwy. Nie spłaszczył roli.

Mówisz Ali, ze Puk ma być zabawny - a kto tak przesądził? Cały ten sen dla mnie wcale nie jest zabawny. Z ludzi wychodzą najgorsze skłonności, parzą się jak muchy każdy z każdym, tracą wartości, w tym wszystkim jest jakaś senność i wyjście z masek, poza którymi ukazują się skrywane ale niedobre cechy, tłamszone zło. Nie ma tu ani miłości, ani wierności ani lojalności. Nie ma nic. Są zwierzęta w pół letargu + męcząca katarynka. I do takiej scenerii nikt tak świetnie wg mnie nie pasuje jak Max, który nie był zabawny i słodki, jak być potrafi ale oddał sobą ten mętny nastrój. Miał coś z wrednego, złego duszka. Jedyny który mnie zaskoczył i który okazał mi, że jest genialny aktorsko. Jedyny, który mi się podobał, bo stanowił idealną całość z tym czymś.
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quotec4="Sagittaire"]...Mówisz Ali, ze Puk ma być zabawny - a kto tak przesądził? [/quotec4]
To przykre Sagittaire, że :? nie doceniłaś uroku tego przedstawienia i genialnego przemieszania w nim trzech szekspirowskich światów: dworu, elfów i wiejskich prostaków. Przyjmowałaś wszystko śmiertelnie poważnie, jakbyś idąc na komedię, wyzbyła się całkowicie :smile: poczucia humoru. Tłumaczy Cię oczywiście kiełkująca :sad: grypa i ta koszmarna podróż przez Polskę. Jednak żałuję, że tak się stało, bo dla mnie jest to jeden z najpiękniejszych neoklasycznych baletów komicznych. Spróbuj jednak wybrać się kiedyś na to przedstawienie ponownie, ale w lepszym nastroju i może (dla złapania sensów tej sztuki) odświeżając sobie wcześniej w pamięci tekst Szekspira.

A wracając do Puka... Ja wcale nie twierdziłem, że ma on być zabawny. I zupełnie niepotrzebnie walczył o to na wszelkie sposoby p. Maksim Woitiul, którego skądinąd wysoko cenię. Pisałem natomiast, że Puk powinien być „sympatycznym, beztroskim, figlarnym, psotnym elfem”, niesfornym chłopcem raczej, a nie prześmiewczym satyrem. W konwencji fantastycznej, subtelnie komicznej, ale z pewnością nie groteskowej czy karykaturalnej. Kto tak przesądził? :wink: Myślę, że John Neumeier, kiedy przed laty kształtował wizerunek i charakter Puka wedle swojego wyobrażenia z pierwszym wykonawcą Kevinem Haigenem. A potem tak już pozostało i być powinno w jego przedstawieniu. Tymczasem w tej interpretacji – jak zauważyłaś – Puk „miał coś z wrednego, złego duszka”. I to właśnie mi przeszkadzało, bo w moim odczuciu mijało się z ideą choreografa. Zdecydowanie wolałem w tej roli Patryka Walczaka.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Właśnie odbyło sie ostatnie, jak na razie przedstawienie "Snu nocy letniej" w PBN - na razie tytuł schodzi z afisza, więc ani Sagittaire nie będzie miała powtórnej okazji, zeby się do niego "przekonywać" (przynajmniej w Warszawie), ani my uwielbiać i podziwiac. Co do samego meritum wpisu Alego - mnie obie interpretacje Puka (obaj wykonawcy) w Warszawie sie podobają, a każdy za cos innego. Tego konkretnego przedstawienia z Maksimem w roli Puka nie widziałam, wiem ze jego interpretacja idzie w mocniejszą, bardziej satyryczną, "wyzłośliwioną" stronę (np. gdy zgrywa się za plecami Oberona), ale mnie to nie przeszkadza. Z samej róznicy wieku (nie wymawiając), postury, wyglądu, doświadczenia, emplois wynikają wychwycone przez Ciebie, Ali, różnice, ale jak powiadam mnie to nie przeszkadza, gdy tanecznie interpretacja jest an poziomie, aja nie trafiłam na gorszy dzień maksa w tej roli. Co prawda widziałam go zapewne jako Puka o wiele mniej niż jako Demetriusza, ale nie miałam na co narzekać :)
A Demetriuszem był obłędnym!
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Wspaniałe skoki Maksima w "Poskromieniu złośnicy" na scenie w Bydgoszczy (17 minuta, 17 sekunda)

https://www.youtube.com/watch?v=02h-Ark6PjI
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

To nie do wiary patrząc na niego, ale MAKSIM obchodzi dziś 20-lecie pracy artystycznej!

Brawo!
http://teatrwielki.pl/ludzie/maksim-woitiul/
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quote0a="Kasia G"]...MAKSIM obchodzi dziś 20-lecie pracy artystycznej![/quote0a]
Piękny kawałek czasu, wspaniały dorobek i... wciąż w niezawodnej formie.
https://www.facebook.com/operanarodowa/photos/ms.c.eJxlz0EOwEAIAsAfNeqKuP~;~;WJOeGrhOBGJGomu6d86APU~;~_hKFyTVYFMBkX3YI103p2NbVlN9rMOKGifzGhqdQtVpl8f71biEFd.bps.a.10154264486195746.1073741902.50567015745/10154264486370746/?type=3&theater
:smile: Gratulacje!

PS. A dokładniej Kasiu, co takiego zdarzyło się w jego życiu 8 czerwca 1996 roku?
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Zapewne pierwszy "dorosły" występ sceniczny jeszcze w Mińsku, dokładnych danych nie mam.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Nie tylko z okazji jubileuszu:

http://www.naczubkachpalcow.pl/2016/06/10/po-prostu-maksim-woitiul/
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Świetny tekst, zgadzam się ze wszystkim i wyrażam ogromny ból z powodu dawnych, najstarszych ról Maksima, których nie miałam okazji obserwować na żywo.
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

Kasiu, Sagittaire! Tym razem ja znalazłem :wink: miód na Wasze i :smile: nie tylko Wasze serca!
1 października PBN obchodzi 20-lecie pracy artystycznej Maksima Woitiula:
http://teatrwielki.pl/repertuar/kalendarium/data/2016/10/#/f/0/1-31
http://teatrwielki.pl/repertuar/kalendarium/2016-2017/bajadera-20-lecie-pracy-artystycznej-maksima-woitiula/
Nie przegapcie!
ODPOWIEDZ