Bajadera to przepiękny balet, a Balet Teatru Bolshoj wykonał go mistrzowsko.
Piękne stroje, doskonali tancerze, partnerowania, wspaniała Zakharova i Łantratow – czego chcieć więcej
Szkoda, że w Polskim Balecie Narodowym od dawna nie jest w repertuarze…
Bajadera to moj ulubiony balet, wiec zawsze podchodze do niego z duzym sentymentem i podziwem. Tym razem nie bylo inaczej. Dzieki transmisji w kinie Praha moglam ponownie sie zetknac z tym baletem i to po raz pierwszy w takie, niemalze naturalnej, wielkosci. Co prawda w tancach zbiorowych zdarzaly sie nierownosci, ale tylko na poczatku. Genialne role glowne i Tance fakirow.
konkurs - mozna wygrac ilet na transmisję Dziadka do orzechów 21 grudnia w warszawskim kinie Praha.
Pytanie konkursowe prościutkie: gdzie odbyła sie prapremiera Dziadka do orzechów?
na odpowiedzi czekam do czwartku 18 grudnia do południa na priv
konkurs rozwiązany - oczywiście prapremiera odbyla się w Teatrze maryjskim w Petersburgu.
tym razem dobrych odpowiedzi było tak duzo, że az zabrakło biletów. Dla tych co odpowiedzieli poprawnie przewiduje bilet na kolejna transmisję - Jezioro łabędzie już w styczniu
O Jeziorze łabędzim wszyscy wszystko wiedzą, więc postarałam się, aby pytanie konkursowe dotyczące tej transmisji nie było zbyt proste: kto dyrygował petersburską premierą Jeziora czyli premierą wersji w choreografii Petipy i Iwanowa (czyli jedyną słuszną, bo nikt już nie pamięta że wcześniej Jezioro poniosło klęskę na scenie moskiewskiej w choreografii niejakiego Reisingera). Na odpowiedzi czekam do środy 21 stycznia na priv. Do wygrania pojedyncze bilety na transmisje Jeziora w warszawskim kinie Praha w niedziele 25 stycznia - na żywo z Bolszoj, w rolach głównych Swietłana Zacharowa i Denis Rodkin
konkurs rozstrzygnięty - dyrygentem premiery petersburskiej był Riccardo Drigo, który również opracował muzykę Czajkowskiego na potrzeby tego wystawienia. Zwycięzców zapraszam w niedziele do kina Praha. Jezioro łabędzie będzie mozna obejrzeć:
Przyznam, że Romeo i Julia mnie nieco rozczarowała. Po pierwsze tak podkreślenie roli Tybalta mi nie pasowało. Tancerz pasował fizycznie do tej roli, ale jego mina od pierwszej sceny oznaczająca "Kogo by tu dźgnąć" była moim zdaniem przeteatralizowana. Tancerz tańczący Romeo mi się podobał, ponieważ fajnie oddał na początku beztroskę Romea, następnie młodzieńczą miłość a na końcu pełną tragdię konsekwencji, która spadła na parę kochanków. Tańcowi Julii nie mogę także nic zarzucić ale dla mnie się wydawała zbyt poważna, by nie powiedzieć "za stara"... Jakoś na początku mi się bardzo gryzło gdy biegała obrażona na rodziców, mimo że dla mnie biła z niej powaga młodej kobiety a nie nastolatki jaką była Julia. Choreografia zbiorowa słaba...zdecydowanie wolałam duety i solówki.