[quoteb7="Ali"][quoteb7="Idris"]...nie wiem,czy się wyświetli...[/quoteb7]
Nie wyświetliło się Idris, ale to już nie ma znaczenia. Byłem wczoraj na jego Basiliu, zbierając na to przedstawienie grono przyjaciół. I na długiej kolacji obok teatru przy dobrym winie ustaliliśmy wspólne stanowisko – nie tylko w sprawie Basilia-Vladimira, ale i szerzej na temat całego spektaklu.
Naszym zdaniem jest to przedstawienie doskonałe. Każde z nas widziało kiedyś jakiegoś tradycyjnego „Don Kichota” w różnych czasach i częściach Europy. Jednak zgodziliśmy się wspólnie, że tak udanego przedstawienia nie widzieliśmy nigdzie od dawna. Jest znacznie lepsze od moskiewskiego scenograficznie – lekkie, przestrzenne, zaskakujące ze sceny na scenę, smakowite kolorystycznie, z pięknymi kostiumami. Doskonale grane też przez orkiestrę pod czujną, pełną werwy batutą baletowego speca Aleksiej Bakłana (czy Alexeia Baklana – jak sam się pisze). A najważniejsze, że jest naprawdę świetnie tańczone przez PBN. To wielka satysfakcja patrzeć jak popisują się teraz nasi soliści i cały zespół. Nie miejsce tu, by wymieniać i oceniać wszystkich, choć pięknej Marii Żuk w roli Kitri i Viktorowi Bance w partii Espady należy się po dzisiejszym wieczorze szczególne uznanie. Zwłaszcza Viktorowi, bo jako solista był dotąd raczej nieznany, a może pewnie konkurować w tej roli nawet z naszym Vladimirem, choć jego jeszcze jako Espady nie widziałem.[/quoteb7] No to mam nadzieję, że w niedzielę wybierasz się na Yaroshenkowego Espadę... wybierasz? Nie napiszę nic więcej. Ale zachwycisz się.
[quoteb7="Ali"]No i wreszcie on, nasz bohater tego wątku - Vladimir Yaroshenko. Wspaniały. Nie ma w jego wykonaniu nic z tego, czego osobiście nie lubię u Basilia, zwłaszcza w niektórych rosyjskich wykonaniach. Brak u niego owej powierzchownej brawury, natrętnych wyczynów technicznych za wszelką cenę, tanich chwytów pod publiczność, słowem całej tej pustej w istocie cyrkowości obliczonej na poklask widowni, która mnie zawsze razi w wielu wschodnich wykonaniach tej partii. Jest za to u Vladimira doskonałe zrozumienie i oddanie się roli na każdym etapie akcji, jego ujmująca naturalność zachowań wobec partnerki i w każdej innej sytuacji, wielka kultura bycia na scenie, męski szarm i autentyczny temperament, charakter i dynamika tańca – gdy trzeba, a na koniec podrasowania po hiszpańsku, niezwykła szlachetność każdego ruchu i gestu w finałowym grand pas de deux, kiedy Basilio zmienia się z ulicznego cyrulika w pałacowego nowożeńca. O technice nawet nie wspominam, bo jest ona w ogóle poza dyskusją na jego poziomie. To zadziwiające skąd ten artysta - rosyjskiego przecież „wychowu” - bierze i prezentuje dziś na naszej scenie styl i klasę zachodniego baletowego idola. Co nasza publiczność doceniła dzisiaj tak pięknymi oklaskami. Brawo, brawo i jeszcze raz brawo! Piękna nowa kreacja Vladimira Yaroshenki.[/quoteb7]
Czekałam na Twoją wypowiedź, Ali.
Siedziałam sobie na swoim kiepskawym miejscu z prawego boczku, na balkonie, jednak ciut poprawionym, bo było miejsce wolne - trochę lepsze niż moje z biletu.. i szybko, gdy gasło światło, na nie wskoczyłam...
Siedziałam(myślałam sobie, że gdzieś tam siedzisz i "ciekawe jak Twoje wrażenia"..), wewnętrznie mowę mi odejmowało, łzy z wrażenia napływały do oczu, serce zatrzymywało się z nadmiaru emocji. Tak, czekałam na Twoją wypowiedź, bo masz dar do pisania o tym, co ja czuję.

Tak, też uważam, że jest to przedstawienie doskonałe.
I brawa dla Vladimira.
Na próbie generalnej powalił mnie jak byka(ale w końcu jestem zodiakalnym bykiem

) jako Espada. Dzisiaj(wczoraj) oszołomił i zaczaraował jako Basilio.
Uwielbiam obserwować jak przekracza granice grawitacji. Przepadam za jego blaskiem na scenie. i bardzo lubię go w duetach z Marią. Pasują. Choć oczywiście Espada z Martą Fiedler też był znakomity.
Zgadzam się z pełnym zrozumieniem roli. (Zobaczysz Espadę i tę siłę, o której pisałam ostatnio..) I szlachetnością ruchów.
Każdy taki spektakl powoduje, że mi się serce cieszy i dusza, bo ja od dawna zachwycam się talentem Vladimira.. i od dawna(tzn dużo dłużej niż, jak mam wrażenie, szersza publiczność), moim zdaniem, zasługuje na te gromkie brawa..