VLADIMIR YAROSHENKO

Słynni tancerze, zespoły baletowe, choreografowie, pedagodzy, tancerze polskich scen, krytycy, etc.;
Idris
Posty: 82
Rejestracja: ndz cze 09, 2013 7:55 pm

Post autor: Idris »

[quoted8="Ali"]
Ale Idris, nie wolno Ci też opuścić występu Vladimira w roli Espady - jeśli nie na premierze, to przynajmniej 31 maja lub później (według obsad). Bo trudno też wyobrazić sobie u nas wspanialszego Espadę. To w końcu najbardziej "dekoracyjna" partia w tym balecie, a choreograf Aleksiej Fadiejeczew obsadzając go w tej roli potwierdza tylko nasze wspólne zdanie o Vladimirze. Trzeba go zobaczyć w tej roli, zwłaszcza w pierwszy akcie, który należy przecież bardziej do Espady niż kogokolwiek innego...[/quoted8]

Widziałam Espadę naszego Vladimira wczoraj. ;)
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quote63="Idris"]Widziałam Espadę naszego Vladimira wczoraj. ;)[/quote63]
Szczęściara, i jak było? - nic nie piszesz... Ja będę miał jutro jego Basilia :smile:
Idris
Posty: 82
Rejestracja: ndz cze 09, 2013 7:55 pm

Post autor: Idris »

[quotedf="Ali"][quotedf="Idris"]Widziałam Espadę naszego Vladimira wczoraj. ;)[/quotedf]
Szczęściara, i jak było? - nic nie piszesz... Ja będę miał jutro jego Basilia :smile:[/quotedf]

Milczałam jak grób, bo nie chciałam pisać przed premierą.:))
Poza tym nie miałam kiedy.:)
To było niespodziewane. Nagle siostra zakomunikowała mi, że w ramach "zaległego prezentu urodzinowego" ma dla mnie zaproszenia na próbę generalną. I los jeszcze dopomógł. Bo pierwotnie nie mogłam wczoraj iść, ale tak się ułożyło, że jednak mogłam.
Wyszłam szczęśliwsza... :)

Wspaniały był Espada w wykonaniu naszego Vladimira, gdyby nie ostatni akt bez niego, wyszłabym z poczuciem, że "co tam Basilio" :D Cóż, myślę, że nasz bohater świetnie odnalazł się w tej roli.. był taki wyrazisty i silny. Pełen mocy.
Ja nie umiem pisać o tym wszystkim, bo zawsze towarzyszy mi uczucie, że nie znam się i może piszę coś głupiego.
Wydaje mi się, że była jedna pomyłka VY(i parę innych u innych oraz momentów w stylu trzepnięcie się wachlarzem w twarz, czy kastanietami w nogę itp.. choć najlepsze było zarzucenie płachty na byka znaczy Martę F. :))..Ale próba to próba, więc ciiii.
Ogólnie wyszłam zachwycona i oczarowana.. I tak bardzo cieszę się, że miałam możliwość dotarcia na taką obsadę..
Cały spektakl mnie zaczarował, stokroć bardziej niż się spodziewałam.

I ja jutro zobaczę Basilio :) już się nie mogę doczekać.


P.S. Są już zdjęcia. Nasz Vladimir tylko na jednym :)
[URL=http://www.teatrwielki.pl/typo3temp/pics/9173c5a2b0.jpg]Espada[/URL]
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quoted1="Idris"]...Są już zdjęcia. Nasz Vladimir tylko na jednym
[URL=http://www.teatrwielki.pl/typo3temp/pics/9173c5a2b0.jpg]Espada[/URL][/quoted1]
Wystarczy mi to jedno, bo ilość nie zawsze przekłada się na jakość, a ona jest przecież najważniejsze. Ta jakość Espady już na zdjęciu domaga się oklasków: cóż za osobowość, charakter, dynamika ruchu, "wyraz i siła" - jak słusznie zauważyłaś Idris. Muszę go koniecznie zobaczyć w tej roli.
Idris
Posty: 82
Rejestracja: ndz cze 09, 2013 7:55 pm

Post autor: Idris »

[quote95="Ali"][quote95="Idris"]...Są już zdjęcia. Nasz Vladimir tylko na jednym
[URL=http://www.teatrwielki.pl/typo3temp/pics/9173c5a2b0.jpg]Espada[/URL][/quote95]
Wystarczy mi to jedno, bo ilość nie zawsze przekłada się na jakość, a ona jest przecież najważniejsze. Ta jakość Espady już na zdjęciu domaga się oklasków: cóż za osobowość, charakter, dynamika ruchu, "wyraz i siła" - jak słusznie zauważyłaś Idris. Muszę go koniecznie zobaczyć w tej roli.[/quote95]

Dla mnie Vladimir był bardzo dojrzały w tej roli/tym spektaklu. Nie wiem, czy dobrze to ujmę... ale miałam takie wrażenie, choć zawsze jest pięknie scalony z rolą, to w DK wydał mi się takim... wzorem...
jakby świecił blaskiem nie tylko swojego talentu ale też niedawno otrzymanej nagrody. Nie na zasadzie "pękania z dumy", co to, to nie... ale jakby skrzydeł dostał jeszcze większych..

Edit:
P.S. i jeszcze takie zdjęcie przed chwilą wpadło mi w oko, tylko nie wiem,czy się wyświetli: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=698097646917319&set=p.698097646917319&type=1&theater
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quotef4="Idris"]...nie wiem,czy się wyświetli...[/quotef4]
Nie wyświetliło się Idris, ale to już nie ma znaczenia. Byłem wczoraj na jego Basiliu, zabierając na to przedstawienie grono przyjaciół. I na długiej kolacji obok teatru, przy dobrym winie ustaliliśmy wspólne stanowisko – nie tylko w sprawie Basilia-Vladimira, ale i szerzej na temat całego spektaklu.

Naszym zdaniem jest to przedstawienie doskonałe. Każde z nas widziało kiedyś jakiegoś tradycyjnego „Don Kichota” w różnych czasach i częściach Europy. Jednak zgodziliśmy się wspólnie, że tak udanego przedstawienia nie widzieliśmy nigdzie od dawna. Jest znacznie lepsze od moskiewskiego scenograficznie – lekkie, przestrzenne, zaskakujące ze sceny na scenę, smakowite kolorystycznie, z pięknymi kostiumami. Doskonale grane też przez orkiestrę pod czujną, pełną werwy batutą baletowego speca Aleksiej Bakłana (czy Alexeia Baklana – jak sam się pisze). A najważniejsze, że jest naprawdę świetnie tańczone przez PBN. To wielka satysfakcja patrzeć jak popisują się teraz nasi soliści i cały zespół. Nie miejsce tu, by wymieniać i oceniać wszystkich, choć pięknej Marii Żuk w roli Kitri i Viktorowi Bance w partii Espady należy się po dzisiejszym wieczorze szczególne uznanie. Zwłaszcza Viktorowi, bo jako solista był dotąd raczej nieznany, a może pewnie konkurować w tej roli nawet z Vladimirem, choć jego jeszcze jako Espady nie widziałem.

No i wreszcie on, nasz bohater wątku - Vladimir Yaroshenko. Wspaniały. Nie ma w jego wykonaniu nic z tego, czego osobiście nie lubię u Basilia, zwłaszcza w niektórych rosyjskich wykonaniach. Brak u niego owej powierzchownej brawury, natrętnych wyczynów technicznych za wszelką cenę, tanich chwytów pod publiczność, słowem całej tej pustej w istocie cyrkowości obliczonej na poklask widowni, która mnie zawsze razi w wielu wschodnich wykonaniach tej partii. Jest za to u Vladimira doskonałe zrozumienie i oddanie się roli na każdym etapie akcji, jego ujmująca naturalność zachowań wobec partnerki i w każdej innej sytuacji, wielka kultura bycia na scenie, męski szarm i autentyczny temperament, charakter i dynamika tańca – gdy trzeba, a na koniec podrasowana po hiszpańsku, niezwykła szlachetność każdego ruchu i gestu w finałowym grand pas de deux, kiedy Basilio zmienia się z ulicznego cyrulika w pałacowego nowożeńca. O technice nawet nie wspominam, bo jest ona w ogóle poza dyskusją na jego poziomie. To zadziwiające skąd ten artysta - rosyjskiego przecież „wychowu” - bierze i prezentuje dziś na naszej scenie styl i klasę zachodniego baletowego idola. Co nasza publiczność doceniła dzisiaj tak pięknymi oklaskami. Brawo, brawo i jeszcze raz brawo! Piękna nowa kreacja Vladimira Yaroshenki.
Idris
Posty: 82
Rejestracja: ndz cze 09, 2013 7:55 pm

Post autor: Idris »

[quoteb7="Ali"][quoteb7="Idris"]...nie wiem,czy się wyświetli...[/quoteb7]
Nie wyświetliło się Idris, ale to już nie ma znaczenia. Byłem wczoraj na jego Basiliu, zbierając na to przedstawienie grono przyjaciół. I na długiej kolacji obok teatru przy dobrym winie ustaliliśmy wspólne stanowisko – nie tylko w sprawie Basilia-Vladimira, ale i szerzej na temat całego spektaklu.

Naszym zdaniem jest to przedstawienie doskonałe. Każde z nas widziało kiedyś jakiegoś tradycyjnego „Don Kichota” w różnych czasach i częściach Europy. Jednak zgodziliśmy się wspólnie, że tak udanego przedstawienia nie widzieliśmy nigdzie od dawna. Jest znacznie lepsze od moskiewskiego scenograficznie – lekkie, przestrzenne, zaskakujące ze sceny na scenę, smakowite kolorystycznie, z pięknymi kostiumami. Doskonale grane też przez orkiestrę pod czujną, pełną werwy batutą baletowego speca Aleksiej Bakłana (czy Alexeia Baklana – jak sam się pisze). A najważniejsze, że jest naprawdę świetnie tańczone przez PBN. To wielka satysfakcja patrzeć jak popisują się teraz nasi soliści i cały zespół. Nie miejsce tu, by wymieniać i oceniać wszystkich, choć pięknej Marii Żuk w roli Kitri i Viktorowi Bance w partii Espady należy się po dzisiejszym wieczorze szczególne uznanie. Zwłaszcza Viktorowi, bo jako solista był dotąd raczej nieznany, a może pewnie konkurować w tej roli nawet z naszym Vladimirem, choć jego jeszcze jako Espady nie widziałem.[/quoteb7] No to mam nadzieję, że w niedzielę wybierasz się na Yaroshenkowego Espadę... wybierasz? Nie napiszę nic więcej. Ale zachwycisz się. :)

[quoteb7="Ali"]No i wreszcie on, nasz bohater tego wątku - Vladimir Yaroshenko. Wspaniały. Nie ma w jego wykonaniu nic z tego, czego osobiście nie lubię u Basilia, zwłaszcza w niektórych rosyjskich wykonaniach. Brak u niego owej powierzchownej brawury, natrętnych wyczynów technicznych za wszelką cenę, tanich chwytów pod publiczność, słowem całej tej pustej w istocie cyrkowości obliczonej na poklask widowni, która mnie zawsze razi w wielu wschodnich wykonaniach tej partii. Jest za to u Vladimira doskonałe zrozumienie i oddanie się roli na każdym etapie akcji, jego ujmująca naturalność zachowań wobec partnerki i w każdej innej sytuacji, wielka kultura bycia na scenie, męski szarm i autentyczny temperament, charakter i dynamika tańca – gdy trzeba, a na koniec podrasowania po hiszpańsku, niezwykła szlachetność każdego ruchu i gestu w finałowym grand pas de deux, kiedy Basilio zmienia się z ulicznego cyrulika w pałacowego nowożeńca. O technice nawet nie wspominam, bo jest ona w ogóle poza dyskusją na jego poziomie. To zadziwiające skąd ten artysta - rosyjskiego przecież „wychowu” - bierze i prezentuje dziś na naszej scenie styl i klasę zachodniego baletowego idola. Co nasza publiczność doceniła dzisiaj tak pięknymi oklaskami. Brawo, brawo i jeszcze raz brawo! Piękna nowa kreacja Vladimira Yaroshenki.[/quoteb7]
Czekałam na Twoją wypowiedź, Ali.
Siedziałam sobie na swoim kiepskawym miejscu z prawego boczku, na balkonie, jednak ciut poprawionym, bo było miejsce wolne - trochę lepsze niż moje z biletu.. i szybko, gdy gasło światło, na nie wskoczyłam...
Siedziałam(myślałam sobie, że gdzieś tam siedzisz i "ciekawe jak Twoje wrażenia"..), wewnętrznie mowę mi odejmowało, łzy z wrażenia napływały do oczu, serce zatrzymywało się z nadmiaru emocji. Tak, czekałam na Twoją wypowiedź, bo masz dar do pisania o tym, co ja czuję.:)
Tak, też uważam, że jest to przedstawienie doskonałe.
I brawa dla Vladimira.
Na próbie generalnej powalił mnie jak byka(ale w końcu jestem zodiakalnym bykiem :P) jako Espada. Dzisiaj(wczoraj) oszołomił i zaczaraował jako Basilio.
Uwielbiam obserwować jak przekracza granice grawitacji. Przepadam za jego blaskiem na scenie. i bardzo lubię go w duetach z Marią. Pasują. Choć oczywiście Espada z Martą Fiedler też był znakomity.
Zgadzam się z pełnym zrozumieniem roli. (Zobaczysz Espadę i tę siłę, o której pisałam ostatnio..) I szlachetnością ruchów.
Każdy taki spektakl powoduje, że mi się serce cieszy i dusza, bo ja od dawna zachwycam się talentem Vladimira.. i od dawna(tzn dużo dłużej niż, jak mam wrażenie, szersza publiczność), moim zdaniem, zasługuje na te gromkie brawa..
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quotebd="Idris"]... łzy z wrażenia napływały do oczu, serce zatrzymywało się z nadmiaru emocji. (...) Każdy taki spektakl powoduje, że mi się serce cieszy i dusza...[/quotebd]
Jakże to pięknie powiedziane / napisane Idris.

PS. Na Espadę wybiorą się, ale nie dzisiaj. Celuję w kolejną niedzielę, tę z gościem ze Stuttgartu. Mam nadzieję, że będzie tam też Vladimir, bo jakże by inaczej? Polska gościnność nakazuje w takich okolicznościach :wink: wystawić się jak najokazalej. A więc nie może go zabraknąć... :smile:
Idris
Posty: 82
Rejestracja: ndz cze 09, 2013 7:55 pm

Post autor: Idris »

[quote72="Ali"]
PS. Na Espadę wybiorą się, ale nie dzisiaj. Celuję w kolejną niedzielę, tę z gościem ze Stuttgartu. Mam nadzieję, że będzie tam też Vladimir, bo jakże by inaczej? Polska gościnność nakazuje w takich okolicznościach :wink: wystawić się jak najokazalej. A więc nie może go zabraknąć... :smile:[/quote72]

Och, oby się udało, z tego, co wróble mi doniosły, to niekoniecznie... a wtedy pozostaje rok 2015...

Edit:
A jednak wróble źle doniosły :D... [URL=http://www.teatrwielki.pl/repertuar/balet/kalendarium/don_kichot.html?&kid=1320]masz szczęście, Ali.[/URL] Gratuluję intuicji. A ja się właśnie zastanawiam nad jeszcze jednym Basiliem. A to w piątek. Choć powtórka z Espady też mnie kusi. Bardzo. :) Bo to rewelacyjny Espada jest.
No ale nie dam już rady powtórzyć sobie wszystkiego, co bym chciała..
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quote4f="Idris"]... A ja się właśnie zastanawiam nad jeszcze jednym Basiliem...[/quote4f]
Też o tym myślę Idris, ale tymczasem dołączyła do nas pani red. Dorota Szwarcman, której Vladimir :smile: także "w duszy zagrał", bo pisze na swoim blogu:

„... najbardziej mnie zachwycił Vladimir Yaroshenko (Basilio). Maria Żuk (Kitri) z dużym wdziękiem, obrotów w słynnym momencie wykonała 25 zamiast 32, ale ja bym i pięciu nie zrobiła, więc o czym ja w ogóle mówię”. http://szwarcman.blog.polityka.pl/2014/05/30/dzender-u-glucka/#comments

Obrotów Marii nie liczyłem, jednak wykonała je z klasą, więc niechaj będzie i 25; za to z jej "dużym wdziękiem" - pełna zgoda.
ODPOWIEDZ