Znalazłam dopiero dzisiaj ten temat.. Czy czegoś żałuję? Sporo tego.. żałuję,że nie mieszkam w pobliżu Warszawy, Gdańska.. ogólnie miejscowości, gdzie jest szkoła baletowa z prawdziwego zdarzenia, a nie ognisko baletowe.. :(
Żaluje tego, że nie rozciągałam się, kiedy mogłam jeszcze dużo zrobić ze swoim ciałem, pomimo tego,że stali nade mną i tłukli "rozciągaj się!".. Żałuję tego,że w pewnym momencie "zawiesiłam się w tańcu" tzn.tańczyłam,ale bez serca, na odwałkę..
Żałuję tego,że jestem za mało posłuszna.. (ochh ten mój charakterek :twisted: )
I wielu innych rzeczy, których wypisywanie zajęlo by mi pół nocy..
Ja żałuję najbardziej tego (zresztą jak większość), że tak późno odkryłam w sobie tak wielką pasję jaką jest balet. Chyba nigdy nie pogodzę się z tym, że nie trafiłam do szkoły baletowej. Straszna jest ta myśl, bo niby mam dopiero 15 lat i całe życie przede mną, to to marzenie już nigdy się nie spełni... Jak chodziłam do przedszkola, to kilka razy wspominałam mamie coś o balecie, nawet kiedyś sama raz pomyślała, że może trzeba by mnie zapisać, ale kiedy miałam już ok. 9 lat, to to wszystko zanikło ;(
[b:6526cb65a3]ebaleciara[/b:6526cb65a3], jest jeszcze szansa, że przyjmą cię do OSB. Musisz znać podstawy i szybko nadrabiać, a być może uda ci się. A ja żałuję...że nie mieszkam koło Bytomia. Ale w końcu chodzę do prywatnej SB, na dyplom w 9 klasie można zdawać, więc nie jest tak źle.
Ja żałuję, że mama nie chciała zgodzić się na moj balet, gdy ją o to błagałam jeszcze w wieku 5 lat. Fascynacja baletem została, ale 20 lat już za pasem ; c
szkoda, że już nic nie da się zmienić, że nie ma tabletki na rozciąganie... :( ja okropnie żałuję, że nie zaczęłam wcześniej. ale gdybać to sobie mogę. dlatego wzięłam się w garść i ostro ćwiczę. :D
...a ja narzekałam, że za późno wzięłam się za balet, że mama nie chciała mnie zapisać do SB, a teraz widząc ten obrazek dziękuję Bogu, że jestem pełnosprawna i nic nie stoi mi na przeszkodzie, żeby zacząć tańczyć w wieku 20 lat...
Ja żałuję jednego baaardzo..
W czwartej klasie dostałam się do krakowskiej zawodowej szkoły baletowej, ale stwierdzilam że jeszcze zostanę w tej swojej... Teraz strasznie tego żałuję.
Ale jutro naprawiam swój błąd i idę na przesłuchanie. Mam nadzieję że znowu się dostanę! :smile: