mity na temat baletu

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
lj
Posty: 235
Rejestracja: pn cze 18, 2012 7:36 pm

Post autor: lj »

[quote:b01fcd8976="Anorien"][size=9:b01fcd8976]niż kiedy mamy coś zamkniętego w ramy słów[/size:b01fcd8976][/quote:b01fcd8976]
[size=9:b01fcd8976]Słowa nie zawsze muszą być barierą- przykład: opera. Tak jak w balecie, zaspiewana nie tylko technicznie, ale z zabarwieniem emocjonalnym, dobrym aktorstwem i orkiestrą może równie mocno przyprawić o dreszcz![/size:b01fcd8976]

Co do mitów- pokazywałam 6-letniej siostrzenicy fragmenty baletów, aż doszłam do jakiejś wariacji męskiej. Siostrzenice bardzo rozśmieszyło, że "chłopak jest w rajstopach i tańczy po dziewczyńsku...". Ku mojemu zdziwieniu na moje pytanie czy w balecie mogą tańczyć tylko dziewczyny, odpowiedziała, że tylko (powiedziała to,. jakby była to najbardziej oczywista rzecz na świecie). [size=9:b01fcd8976]Ostatecznie jak zobaczyła taniec rycerzy z Romea i Julii to powiedziała, że tacy w balecie mogą być. :)[/size:b01fcd8976]

Najczęściej jednak spotkałam się z mitem "mężczyzna w balecie = gej". Jest to bardzo mocno zakorzenione w środowisku "niezainteresowanym" tematem.
venus-in-furs
Posty: 660
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am

Post autor: venus-in-furs »

[quote:26bec3899e="lj"]Najczęściej jednak spotkałam się z mitem "mężczyzna w balecie = gej". Jest to bardzo mocno zakorzenione w środowisku "niezainteresowanym" tematem.[/quote:26bec3899e]

Co się też opiera na krzywdzącym zazwyczaj stereotypie geja. Niestety, ale myślenie w taki schematyczny sposób jest rozpowszechnione z uwagi na to, że jest proste, a najgorsze jest to, że z dorosłych przenosi się na dzieci. Tyle, że dzieci mają jeszcze na tyle chłonne umysły, że można to naprostować... jeśli mają kogoś, kto zachęci je do samodzielnego myślenia.

Co do tematu głównego: mi jest przykro, jak słyszę, że balet jest nudny, bo osoba wypowiadająca taki sąd za balet uważa tylko Jezioro łabędzie, Dziadka do orzechów i inne "klasyki". To, co się działo od Święta wiosny wzwyż jest podsumowywane pytaniem "i to ma być balet?".
Celebrindal
Posty: 66
Rejestracja: śr lip 31, 2013 7:56 pm

Post autor: Celebrindal »

Już wielokrotnie było to tu wspominane, ale aż mnie gniecie na to wspomnienie i muszę je przywołać :) Idę sobie parę tygodni temu na zajęcia i spotykam koleżankę. Mówię, że idę na tańce, na balet. Pyta, od jak dawna tam chodzę, a ja że 2 tygodnie, to moje trzecie zajęcia. A dziewczę na to: No to super :) I co, na pointach tam tańczysz?
Rączki mi opadły ;)

A drugie, z czym się spotkałam, to słowa mojej koleżanki, z którą chodzę na zajęcia, w chwili, kiedy podzieliłam się z nią pomysłem chodzenia na taniec klasyczny. "Super, jeżeli najpierw się dowiemy, czy nie rozwalę sobie tam stawów, wszystkie baletnice mają rozwalone stawy". Kochane baletnice, jak to jest z tymi stawami? :)
Midnight
Posty: 57
Rejestracja: ndz sty 05, 2014 8:39 pm

Post autor: Midnight »

Ja ostatnio spotkałam się z przekonaniem, że tak naprawdę w pointach nie tańczymy na czubkach palców, tylko na pó/palcach. Ostatnio pokłóciłam się z przyjaciółką, ona twierdziła, że balet to takie o machanie nogami i upierała się, żeby stanąć w pointach. Dałam jej stanąć( uprzedzając ją, że robi to na własną odpowiedzialność), oczywiscie chciała bez pomocy biórka, tak "hop" i odrazu się wywaliła.
Stanęła drugi raz, tym razem z pomocą szafki. Postała 2 sek. I zeszła z miną porównywalną do tego jakby się okazało że 2+2=13 , zaczęła szczeże zdziwiona mówić, że mogłam ja uprzedzić, że to boli.
Oczywiście nie chciała wkładek, " bo po co?" . Ale teraz już mówi o balecie z szacunkiem. :lol:

Kiedyś moja koleżanka zapytała się mnie : "Będziesz baletką?" :mrgreen:

Słyszałam że w tańcu współczesnym też zaczyna się tańczyć w pointach- to prawda???
Aspicia
Posty: 68
Rejestracja: wt wrz 21, 2004 1:46 pm

Post autor: Aspicia »

to może pomoc ;)

http://www.buzzfeed.com/donnad/you-should-know-ballerinas-are-more-hardcore-than-you
ODPOWIEDZ