Przedstawialnia

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
fouette
Posty: 19
Rejestracja: śr sty 16, 2013 8:43 pm

Post autor: fouette »

Cześć wszystkim!
Ostatnimi czasy coraz częściej przeglądam Forum, więc postanowiłam do Was dołączyć ;)
Baletem interesuję się od... [b:ca1fc7936c]od zawsze[/b:ca1fc7936c] :D
Od prawie dziesięciu lat uczę się tańca klasycznego w SBAN w Poznaniu. Moja przygoda z nim zaczęła się dość nietypowo (a może jednak typowo?), ponieważ jako kilkuletnie dziecko zamarzyło mi się nauczyć pięknie tańczyć i mieć możliwość występowania na prawdziwej scenie. I udało się! Rodzice posłali mnie do szkoły poleconej przez moją koleżankę tylko po to, żebym stwierdziła, że mi się nie podoba albo nie dam rady.
No cóż, w dalszym ciągu sztuka niezwykle mnie inspiruje, żeby nie powiedzieć, że wręcz bardziej :D Jak już wyżej pisałam, od prawie dziesięciu lat ćwiczę, a zwieńczeniem całego roku pracy jest PROFESJONALNY występ na deskach Teatru Muzycznego, od niedawna także Teatru Wielkiego (Opery Poznańskiej). Dodam, niezbyt skromnie, że jestem solistką :)
Poza baletem, uczę się grać na pianinie i gitarze, chodzę do Gimnazjum Dwujęzycznego (poznaniakom znane pod hasłem "Krzesiny" ;) ) należącego do ZSO2
Więcej o sobie nie piszę, bo nie jestem interesującą osobą i nie chcę Was zanudzać =)
damian.bokowski
Posty: 1
Rejestracja: wt mar 12, 2013 12:27 pm

Przywitanie

Post autor: damian.bokowski »

witam wszystkich ;))
ciksa
Posty: 117
Rejestracja: ndz sty 13, 2013 10:13 am

Post autor: ciksa »

witamy na forum! :>
Alice.99
Posty: 9
Rejestracja: sob mar 30, 2013 1:26 pm

Post autor: Alice.99 »

Witam,
od pewnego czasu przeglądam forum w poszukiwaniu informacji o tańcu klasycznym. Forum bardzo mi się spodobało, więc postanowiłam do niego dołączyć.
Zainteresowanie baletem, w moim przypadku, zaczęło się dość nietypowo: podczas ferii postanowiłam iść spać (spanie to moje hobby) i przyśnił mi się sen o dniu w skórze prima baleriny. Po przebudzeniu zaczęłam szkicować baletnice (jestem swego rodzaju artystką :roll: malarstwo, rzeźba, architektura terenu, cukiernictwo, literatura). Cały mój pokuj tonął w rysunkach. Namalowałam obraz, tańczącej młodszej siostry (siostra chodzi na balet). W końcu postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat. Zaczęłam przepytywać siostrę, przeglądać internet i zanim sie obejrzałam, siedziałam już w tym po uszy. Obecnie staram się przywrócić sobie giętkość, żeby móc zacząć taniec klasyczny od podstaw. Co prawda, mam już 15 lat , ale uważam, że na spełnianie marzeń nigdy nie jest za późno.
ciksa
Posty: 117
Rejestracja: ndz sty 13, 2013 10:13 am

Post autor: ciksa »

tak tak tak! to prawda! ja zaczęłam tańczyć kiedy miałam 13 lat. najpierw ogromna fascynacja a potem lekcje baletu. na początku było troszkę trudno, ale wszystko wyćwiczyłam. powodzenia kochana! : >
Alice.99
Posty: 9
Rejestracja: sob mar 30, 2013 1:26 pm

Post autor: Alice.99 »

Dzięki :)
m_bright
Posty: 1
Rejestracja: pt kwie 19, 2013 7:57 pm

Post autor: m_bright »

Witam serdecznie.
Swoją przygodę z baletem zaczełam w wieku 4 lat w małym studiu dla dzieciaczków(do lat 6), ale zanim dobiłam do tego wieku zostałam "przerzucona" czy może "awansowałam" do studia dla starszych prowadzonego przez Walerego Niekrasowa. Spędziłam tam kilka lat, występowałam w teatrze na kontrakcie, jeździłam na tourne, tańczyłam i tańczyłam, uwielbiałam to i podobno miałam predyspozycje, ale niezbyt moim rodzicom widziało się wysyłanie dziecka do OSB w Gdańsku (200 km + w tym czasie średnio u nas w rodzinie z utrzymywaniem dziecka na odległość) a i także mi nie podobały te klasy baletowe utworzone w tutejszej podstawówce... Ze względu na to tak trochę byłam na wylocie w studiu... Zrezygnowałam więc ze studia, ale wciąż ćwiczyłam "na własną rękę"... potem zakopałam balet jako anegdotę w moim życiu, że był taki czas, że wiele mi dał i nauczył, ale zaczęłam pracować nad innymi zainteresowania, lecz z takim samym oddaniem i wytrwałością jak nad baletem...
Mam bliską znajomą z berlińskiej szkoły Sabiny Roth, która kontroluje mój "domowy trening" żebym sobie nie zrobiła poważnej krzywdy, przypomina mi to co mogło się zatrzeć i od czasu do czasu z okazji wizyt fizycznie poprawia błędy i instruuje. Dzięki takiemu układowi jestem już en pointe od kilku tygodni i powoli powoli wdrażam się coraz lepiej.

Jednak moim marzeniem jest żeby gdzieś w moim mieście w którym jest przecież już multum sali baletowych, nawet z bardzo profesjonalnie przygotowanym podłożem antywstrząsowym i antypoślizgowym, pan Walery reaktywował studio, z szansą dla "starszych dzieci" bo działa jego studio, ale lekcje są prowadzone przez jego żonę, i tylko dla dzieci do lat 6. Starsze mam rozumieć idą do szkoły baletowej, zazwyczaj podobno nie wytrzymują i odchodzą przed końcem podstawówki, a te które dotrwają, idą do gimnazjum z klasą baletową i koniec. Myślę że znalazło by się kilka osób z "późnym zapłonem" ale wciąż chcących spróbować. Nie mówię o reaktywacji przedstawień i całego cyrku, ale po prostu zajęcia, żeby sobie poćwiczyć, wyżyć, i mieć satysfakcję że uczy mnie tak dobry nauczyciel, a jeśli nawet nie pan Walery, to tylko żeby mieć dostęp do sali, drążka i lustra, z kimkolwiek nad głową, ale zawsze zajęcia.
liveinthebeat
Posty: 3
Rejestracja: ndz maja 12, 2013 6:28 am

Post autor: liveinthebeat »

Witam wszystkich! : )
Zaczęłam tańczyć balet na zajęciach dla maluchów w OSB w Gdańsku kiedy miałam 6 lat. Po dwóch latach znudziło mi się - byłam głupia. ;''(
W wieku 10 lat zaczęłam jeździć figurowo na łyżwach. Na początku w synchronie, potem w parach tanecznych. Miałam jednego partnera i to tylko przez miesiąc. Wierzcie mi- z partnerami w łyżwiarstwie bardzo ciężko. W tym roku ( ok. 7 miesc. temu) zaczęłam równolegle trenować taniec towarzyski. Szybko nadrobiłam zaległości i po 3 miesiącach trafiłam do grupy wyczynowej. Obecnie jestem jedną z lepszych, ale wciąż BEZ PARTNERA! ;'(
Jako łyżwiarka mam 'dodatkowe' 3 balety (+chodzę na jeden nie z mojej grupy, czyli w sumie 4 + w domu). Po prostu się zakochałam ( w balecie :)) i mimo tego, że już niedługo kończę 14 lat(taka ze mnie starucha) zrobiłabym wszystko, by tańczyć profesjonalnie. Zamówiłam już pointy, jestem bardzo chwalona przez instruktorkę (ona również uczy w OSB) za ambicję, pracowitość, postawę i rozciągnięcie, ale wydaje mi się, że dobre przygotowanie fizyczne, talent i jakieś tam minimalne doświadczenie nie uczynią mnie balleriną. :(
lily91
Posty: 101
Rejestracja: pt lip 20, 2012 7:46 am

Post autor: lily91 »

Witaj, liveinthebeat, ale proszę, nie mów, że jesteś stara. Na tym forum są starsze osoby które dopiero zaczynają i dałyby dużo by móc cofnąć się znów do 14 lat po to, żeby zacząć wcześniej majac lepsze warunki fizyczne do nauki klasyki.... W każdym razie gratuluje ambicji i dotychczasowych sukcesów. Ach, ten balet.... :wink:
lj
Posty: 235
Rejestracja: pn cze 18, 2012 7:36 pm

Post autor: lj »

Witaj na forum [b:0a7bdd92b7]liveinthebeat[/b:0a7bdd92b7] ;)
Skoro masz stały kontakt z nauczycielką z OSB, to porusz z nią ten temat, zapytaj czy masz szansę, jakie są warunki rekrutacji do szkoły itp.
A co do point- mam nadzieję, że będziesz ćwiczyć pod okiem instruktorki (i za jej zgodą ;) ), bo jeżeli chcesz tańczyć profesjonalnie, to tym bardziej nie powinnaś robić nic sama w nich, bo możesz sobie krzywdę zrobić i źle wyuczyć.
W każdym razie, nie rezygnuj! Tak jak powiedziała [b:0a7bdd92b7]lily91[/b:0a7bdd92b7], nie jesteś stara, pracuj wytrwale, spróbuj zrealizować marzenie! Życzę powodzenia :)
ODPOWIEDZ