Ginący forumowicze
tez uwazam ze wobec rozpowszechnienia sie takich portai jak facebook ludzie na forum coraz mniej ale w sumie to sie zastanawiam ze w sumie szybciej mozna sie porozumiec jest czat tutal tego mi troche brakuje a wstydze sie napisac cos do kogos bezposrednio bo nie mam tez zbytnio duzej wiedzy o balecie :(
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
[quote:83950822d1="Margot"]wobec rozpowszechnienia sie takich portai jak facebook ludzie na forum coraz mniej [/quote:83950822d1]
I szkoda, że Facebook "wygryzł" nasze rodzime Grono - tam, przynajmniej na początku, chodziło o rozmowę z ludźmi i wymienianie się informacjami. Teraz celem jest tylko "pokazać się z jak najlepszej strony". Ale to już offtopic.
[quote:83950822d1="Margot"]a wstydze sie napisac cos do kogos bezposrednio bo nie mam tez zbytnio duzej wiedzy o balecie :([/quote:83950822d1]
Bez przesady, przecież nikt się z tą wiedzą nie rodzi :mrgreen:
I szkoda, że Facebook "wygryzł" nasze rodzime Grono - tam, przynajmniej na początku, chodziło o rozmowę z ludźmi i wymienianie się informacjami. Teraz celem jest tylko "pokazać się z jak najlepszej strony". Ale to już offtopic.
[quote:83950822d1="Margot"]a wstydze sie napisac cos do kogos bezposrednio bo nie mam tez zbytnio duzej wiedzy o balecie :([/quote:83950822d1]
Bez przesady, przecież nikt się z tą wiedzą nie rodzi :mrgreen:
Dobra to i ja pooftopuję - macie rację, coraz tu ciszej, FB być może trochę odwraca uwagę, ale z drugiej strony każdy też ma swoje powody, żeby zaglądać mniej, mniej się udzielać. Ja, na przykład, wstyd się przyznać - oglądam coraz mniej, od od kwietnia nie byłam na żadnym spektaklu, nie mam się specjalnie czym dzielić, jeśli chodzi o wrażenia, buuuuu. Na usprawiedliwienie mam tylko wzmiankę o problemach ze zdrowiem przeplatanych z codziennymi próbami, pilatesem, jogą i fizjoterapią. 7 dni w tygodniu, fajnie, ale potem padam na ryjek, do tego praca i nauka i moja obsesja na punkcie czystego domu. A jako duszę renesansową, ciągnie mnie naraz w tylu kierunkach, że albo łapie się za wszystko, albo dopada mnie czarna rozpacz, ze tak się nie da i nie robię nic, a czas sobie płynie... :(
Ale staram się przynajmniej zaglądać codziennie tutaj i teraz to nawet się cieszę, jak się znajdzie ktoś, kto "napsoci" na moich tablicach, bo to znak , że jednak coś się dzieje :D
Ale staram się przynajmniej zaglądać codziennie tutaj i teraz to nawet się cieszę, jak się znajdzie ktoś, kto "napsoci" na moich tablicach, bo to znak , że jednak coś się dzieje :D
Fakt, mało osób się udziela. Zalogowana jestem od zeszłego weekendu, ale forum obserwuję, czytam już bardzo długo. Kiedyś było więcej 'akcji', ludzi, więc może i ten cały facebook pożarł niektórych... Mnie ostatnio denerwuje na tyle, że chyba usunę, ale z drugiej strony pewnie w inny sposób, niż przez facebookową grupę, nikt mnie o jakichś szkolnych sprawach nie poinformuje- takie czasy. W dzieciństwie nikt nie miał komórki, a i tak każdy wiedział, gdzie kto jest- czy u babci na innym osiedlu, czy tego dnia ma zajęcia itd.
Szkoda, że to wszystko tak zanika. Te interakcje między ludźmi.
Chyba jestem tą tradycjonalistką.
Szkoda, że to wszystko tak zanika. Te interakcje między ludźmi.
Chyba jestem tą tradycjonalistką.
venus-in-furs też jestem zdania ze facebook ogolnie go lubie ale jednak przewaznie sluzy do pokazania jakim sie to jest super czlowiekiem, zadnej normalnej dyskusji nie ma. Co do wiedzy to w sumie niektorzy sa wsrod ludzi od malego ktorzy maja przeciez wiedze o tancu wiec w sumie mozna uznac ze maja wiedze od maleńkości.
Inaenka ja w sumie też mało chodze na spektakle chociaż bardzo lubie balet. Też tak mam,że interesuje mnie mnóstwo rzeczy a potem nie wiem za co się zabrac i w końcu nic nie robie albo błahe rzeczy. Mam troche problem z organizacją czasu.
Inaenka ja w sumie też mało chodze na spektakle chociaż bardzo lubie balet. Też tak mam,że interesuje mnie mnóstwo rzeczy a potem nie wiem za co się zabrac i w końcu nic nie robie albo błahe rzeczy. Mam troche problem z organizacją czasu.