SB w Gliwicach
Hej, dziewczyny :)
ja również chodzę do SB w Gliwicach, w tym roku do KMT, ale od września przenoszą mnie do gimnazjalnej grupy średniej. Strasznie się cieszę, jestem zaszczycona itd. że będę mogła skończyć ta szkołę z dyplomem. Wprost nie mogę się tego wrzesnia już doczekać!
Tylko...jak dać sobie najlepiej radę z normalną szkołą jeszcze przy zajęciach 4x w tygodniu? Robicie sobie jakieś plany w weekendy, zeby umieć gospodarować czasem? :)
pozdrawiam :smile:
ja również chodzę do SB w Gliwicach, w tym roku do KMT, ale od września przenoszą mnie do gimnazjalnej grupy średniej. Strasznie się cieszę, jestem zaszczycona itd. że będę mogła skończyć ta szkołę z dyplomem. Wprost nie mogę się tego wrzesnia już doczekać!
Tylko...jak dać sobie najlepiej radę z normalną szkołą jeszcze przy zajęciach 4x w tygodniu? Robicie sobie jakieś plany w weekendy, zeby umieć gospodarować czasem? :)
pozdrawiam :smile:
Hej dziewczyny, ja tańczę w Gliwickiej szkole baletowej. Powiem tak - chodzę do liceum, od razu po szkole jadę do Gliwic z Tychów (1 godzina drogi w jedną stronę) wracam przed 21 i daję jakoś radę. Jeżeli coś się naprawdę kocha, to wszystko się pogodzi, kwestia podejścia do sprawy. Najważniejsze jest to, by nie zawalać sobie innych spraw i pamiętać o priorytetach - SB jest dla mnie całym światem, ale wykształcenie też trzeba jakieś mieć.
Występy są zawsze w czerwcu, takie podsumowanie całorocznej pracy. Występ to w sumie coś jak zdawanie dyplomu w państwowej szkole do następnej klasy, tylko u nas to widz nas ocenia, publika. W końcu występem reprezentujemy naszą szkołę. Przynajmniej ja to tak odbieram. :)
Występy są zawsze w czerwcu, takie podsumowanie całorocznej pracy. Występ to w sumie coś jak zdawanie dyplomu w państwowej szkole do następnej klasy, tylko u nas to widz nas ocenia, publika. W końcu występem reprezentujemy naszą szkołę. Przynajmniej ja to tak odbieram. :)