Czy mam jeszcze szansę dostać się do szkoły baletowej?
-
DreamerBallet
- Posty: 11
- Rejestracja: pn paź 10, 2011 6:18 am
Miałam szczęście być na lekcji w szkole baletowej u tancerza który tam się uczy,jest wspaniałym nauczycielem....powiedział mi że w tym roku nie dam rady iść na rekrutację,więc będę próbować w następnym,do 6 baletowej,wiem że mam wiele do nadrobienia a skoro lekcje będą się odbywać tylko w sobotę....zapisałam się 3 razy w tygodniu na basen żeby wzmocnić mięśnie...no cóż...chcę próbować...muszę próbować....nie mam perfekcyjnej szyj ani nóg....ale mam nadzieje że ta wielka pasja którą mam w sobie mi pomoże.
Dla dziewczyn które chcą próbować: dowiedziałam się że zwracają uwagę na długość szyj i nóg,i na technikę bo w tym wieku to już wysoki poziom!
Dla dziewczyn które chcą próbować: dowiedziałam się że zwracają uwagę na długość szyj i nóg,i na technikę bo w tym wieku to już wysoki poziom!
Od 5 lat chodzę na tańce ludowe a od tego roku chodzę na balet. Mam niesamowicie dobre podbicie i słuch.Mam parę problemów:pierwsze pointy kupuję za miesiąc, mam 13 lat i chodzę już do pierwszej klasy gim. Czy mam szansę na przyszły rok dostać się do szkoły baletowej czy lepiej o tym zapomnieć? Błagam o komentarze i pomoc!
Dokładnie tak jak skom. Lorenzo.
Musisz wiedzieć ze gdy w przyszłym roku będziesz chciała zdawać do OSB to będziesz zdawać do kl 5 . . a tam już poziom będzie dość wysoki . Jeśli uda Ci się wszystko nadrobić to co dziewczyny ze SB przerobią do rekrutacji możesz mieć szansę, ale czzeka Cie dużo pracy i silnej woli.;)
A czy jesteś dobrze rozciągnięta i gibka?
Musisz wiedzieć ze gdy w przyszłym roku będziesz chciała zdawać do OSB to będziesz zdawać do kl 5 . . a tam już poziom będzie dość wysoki . Jeśli uda Ci się wszystko nadrobić to co dziewczyny ze SB przerobią do rekrutacji możesz mieć szansę, ale czzeka Cie dużo pracy i silnej woli.;)
A czy jesteś dobrze rozciągnięta i gibka?
Witam, pytam się osób które coś wiedzą a nie napiszą mi, że może tak.
A więc. Nazywam się Mia, mam 13 lat. Tańczę od 6 oku życia (balet i inne style) Nie w szkole baletowej czy coś ale albo to sama w domu tańczyłam, albo jakieś warsztaty się znalazły, albo to w domu kultury, zawsze coś było. Od kąd skończyłam 9 lat, tańczyłam dzień w dzień, głównie balet, ale zdażały się też inne formy. Nie należe do żadnej grupy tanecznej, do żadnej szkoły tanecznej, ani nic. Tak jak mówię, to były takie jednorazowe nauki, jednakze chodziłam tam dość często (zwykle 3 razy w tygodniu). Od września tego roku, uczę się baletu praktycznie sama (wiadomo brak czasu, jestem wgim, trza się uczyć ) Umiem podstawy baletu na poziomie bodajże 5-6 klasy. Niestety nie umiem stać na pointach, ponieważ nigdy ich nie miałam, zastępowałam to staniem na półpalcach. Jestem bardzo wygimnastykowna, umiem tańczyć balet, np oglądam filmik z lekcji baletu na YT i żadką trudnością dla mnie nie jest powtórzyc to co oni tam robią. Ale niestety nie byłam w żadnej takiej szkole baletowej. Nigdy nie było okajzi żeby powiedzieć że chcę chodzić do takiej szkoły, kłopoty rodzinne były nie chciałam im tego dokładac. Teraz jest spokój. Teraz zastanawia mnie to, czy miałabym szansę w OSB w Gdańsku ? Umiem wszystko na poziomie 5 kl, tylko moja wada to se pointy na których nie wiem czy bym stałą bo ich nie mam! Dziewczyny, kochane baletnice! Czy myślicie że mam szansę w balecie skoro tańczę od 6 roku życia, ale amatorsko ? Mam próbować? Oglądam te filmiki na YT z lekcji w 6 klasie i widzę że mam identyko poziom tylko zamiast na pointach staje na półpalcach Myślicie, że mogę zadzwonić do OSB i zapytać się czy nie chcieliby mnie może przesłuchać/rekrutować? Jak sądzicie?
A czy np mogę prosić o przyjęcie warunkowe?
Od przyszłego tygodnia bede ćwiczyć w pointach, czy jak się naucze będę miała jakieś szanse?
Tak, żeby w czerwcu iść na rekrutacje? Co sądzicie?
A więc. Nazywam się Mia, mam 13 lat. Tańczę od 6 oku życia (balet i inne style) Nie w szkole baletowej czy coś ale albo to sama w domu tańczyłam, albo jakieś warsztaty się znalazły, albo to w domu kultury, zawsze coś było. Od kąd skończyłam 9 lat, tańczyłam dzień w dzień, głównie balet, ale zdażały się też inne formy. Nie należe do żadnej grupy tanecznej, do żadnej szkoły tanecznej, ani nic. Tak jak mówię, to były takie jednorazowe nauki, jednakze chodziłam tam dość często (zwykle 3 razy w tygodniu). Od września tego roku, uczę się baletu praktycznie sama (wiadomo brak czasu, jestem wgim, trza się uczyć ) Umiem podstawy baletu na poziomie bodajże 5-6 klasy. Niestety nie umiem stać na pointach, ponieważ nigdy ich nie miałam, zastępowałam to staniem na półpalcach. Jestem bardzo wygimnastykowna, umiem tańczyć balet, np oglądam filmik z lekcji baletu na YT i żadką trudnością dla mnie nie jest powtórzyc to co oni tam robią. Ale niestety nie byłam w żadnej takiej szkole baletowej. Nigdy nie było okajzi żeby powiedzieć że chcę chodzić do takiej szkoły, kłopoty rodzinne były nie chciałam im tego dokładac. Teraz jest spokój. Teraz zastanawia mnie to, czy miałabym szansę w OSB w Gdańsku ? Umiem wszystko na poziomie 5 kl, tylko moja wada to se pointy na których nie wiem czy bym stałą bo ich nie mam! Dziewczyny, kochane baletnice! Czy myślicie że mam szansę w balecie skoro tańczę od 6 roku życia, ale amatorsko ? Mam próbować? Oglądam te filmiki na YT z lekcji w 6 klasie i widzę że mam identyko poziom tylko zamiast na pointach staje na półpalcach Myślicie, że mogę zadzwonić do OSB i zapytać się czy nie chcieliby mnie może przesłuchać/rekrutować? Jak sądzicie?
A czy np mogę prosić o przyjęcie warunkowe?
Od przyszłego tygodnia bede ćwiczyć w pointach, czy jak się naucze będę miała jakieś szanse?
Tak, żeby w czerwcu iść na rekrutacje? Co sądzicie?
Ja sądze ze do Gdanska to bardzo trudno...Masz 13 lat? czyli jestes w 5 czy 6 kalsie ? Jezeli malabys zdawac do 3 baletowej, to ostatnia chwila! Do 4 kl. to perelki same przyjmują. W tym roku do Gdanska przyjeli [b:88d7703120]Agatę Stachowiak[/b:88d7703120] była w YCD zatanczyla super i otrzymala telefon od dyr. Szkoły.. po jej zdj. wnioskuje ze jest swietnie rozciagnięta, a od tego roku opuscila szkole gdyz nie mogla sobie w niej poradzic (przyjeta do 3 klasy ) Więc pomysl moze nad Wawą albo Poznaniem. Do 4 klasy tez mozna próbowac ale ciezko jest. Napewno kaza zrobic ci calą lekcje +pointy. Jezeli w 3 klasie nie mialas stycznosci z pointami to zeby cie przyjeli muissz miec naprawde dobre lub raczej bardzo dobrze podbicie. Pomyśl nad Wawą (tam bardzo patrzą na proporcje) Lub poznań
:o
Pozdrawiam
Edit;
Bardzo dziwnie sie wyrazasz w stostunku do klas baletowych;
4 klasa podst.- 1 baletowa
1 kl. gim- 4 baletowa.
Piszesz ze w wieku 13 lat umiesz rzeczy na poziomie 6 klasy (normalnej 3 gimnazjum) , nie sądze zeby to bylo realne :roll:
:o
Pozdrawiam
Edit;
Bardzo dziwnie sie wyrazasz w stostunku do klas baletowych;
4 klasa podst.- 1 baletowa
1 kl. gim- 4 baletowa.
Piszesz ze w wieku 13 lat umiesz rzeczy na poziomie 6 klasy (normalnej 3 gimnazjum) , nie sądze zeby to bylo realne :roll:
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
Nie pisz maili, zazwyczaj je ignorują. Pomyśl, każdy mógłby taki sobie wysłać nawet dla żartu. Najlepiej jest dzwonić, a już przede wszystkim gdy robią to twoi rodzice. Poproś mamę, żeby zadzwoniła do szkoły i cię umówiła na indywidualne rekrutacje. Jak najszybciej, bo dla ciebie każdy dzień jest jak złoto.
Obawiam się jednak, że Gdańsk może nie przyjąć cię zbyt chętnie. Są dość uprzedzeni do "spóźnialskich". Jak zawsze polecam Poznań - moją szkołę, która najczęściej daje szansę takim osobom.
Tylko podkreślam, jeśli bierzesz ten pomysł na poważnie to koniecznie musisz się pospieszyć z działaniem, bo nie ma chwili do stracenia, a poza tym koniecznie musisz zaangażować w to swoich rodziców, bez żadnej dyskusji.
Co do point, faktycznie nie jest to zbyt komfortowa sytuacja, ale na własnym przykładzie: przyjęto mnie do 4 kl. baletowej (czyli 1 gimnazjum) i wcześniej nie miałam ani razu point na nogach. Klasę udało mi się zdać, z ocenę 4-.
Trzymam za ciebie mocno kciuki i bierz się za namawianie rodziców oraz załatwianie wszystkiego w szkole, byle nie e-mailem.
Obawiam się jednak, że Gdańsk może nie przyjąć cię zbyt chętnie. Są dość uprzedzeni do "spóźnialskich". Jak zawsze polecam Poznań - moją szkołę, która najczęściej daje szansę takim osobom.
Tylko podkreślam, jeśli bierzesz ten pomysł na poważnie to koniecznie musisz się pospieszyć z działaniem, bo nie ma chwili do stracenia, a poza tym koniecznie musisz zaangażować w to swoich rodziców, bez żadnej dyskusji.
Co do point, faktycznie nie jest to zbyt komfortowa sytuacja, ale na własnym przykładzie: przyjęto mnie do 4 kl. baletowej (czyli 1 gimnazjum) i wcześniej nie miałam ani razu point na nogach. Klasę udało mi się zdać, z ocenę 4-.
Trzymam za ciebie mocno kciuki i bierz się za namawianie rodziców oraz załatwianie wszystkiego w szkole, byle nie e-mailem.