Czy mam jeszcze szansę dostać się do szkoły baletowej?
inaenko tak właściwie to jeszcze nic mamie o tym nie mówiłam :D ale skoro mówicie ze nie ma szans to nie bede gadać. W poniedziałek gdy byłam na tych zajęciach pytałam sie właśnie czy mogła bym chodzić na klasykę dla dorosłych a ona powiedziała że to "absolutnie nie możliwe i jeśli chce chodzić na balet to musze poczekać na utworzenie grupy baletowej w moim wieku" :( .
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
[quote:007c2bf691="Kornelia"] ze dyrektor po 1.jest jakiś sfazowany XD[/quote:007c2bf691]
Serdecznie pozdrawiamy.
Wiesz, niby szpagaty nie są najważniejsze, ale muszę przyznać, że amatorska grupa cheerleaderek w moim liceum robiła błyskawiczne szpagaty ze stania. Ale może masz jakieś wyjątkowe predyspozycje i pokonasz te 10 cm w krótkim czasie, wiele się nie da poradzić nic nie widząc, ale na OSB się nie nastawiaj - co, jak wspominałyśmy, nie jest jedyną drogą.
Serdecznie pozdrawiamy.
Wiesz, niby szpagaty nie są najważniejsze, ale muszę przyznać, że amatorska grupa cheerleaderek w moim liceum robiła błyskawiczne szpagaty ze stania. Ale może masz jakieś wyjątkowe predyspozycje i pokonasz te 10 cm w krótkim czasie, wiele się nie da poradzić nic nie widząc, ale na OSB się nie nastawiaj - co, jak wspominałyśmy, nie jest jedyną drogą.
-
rozmarzona
- Posty: 6
- Rejestracja: pn paź 17, 2011 1:12 pm
Hej!Zakochałam się w balecie i chciałabym w tym roku iść na rekrutację do OSB w Warszawie.
Mam 12 lat i 5 lat tańczę jako cheerleaderka.Znam też podstawy klasyki i chociaż moje umiejętności nie są zbyt duże chcę próbować . nigdy w życiu nie miałam na sobie pointów - tańczyłam tylko w baletkach. Umiem wszystkie szpagaty, mam dobrze rozciągnięty kręgosłup, skaczę skoki szpagatowe,piruety kręcę na razie po 2 lub 3, i zaczynam kręcić fouette. Jestem raczej szczupła i mam lekką niedowagę .
Czy w ogóle jest sens czy to nie za późno?Jak mam przekonać rodziców oni sądzą że jestem ,,za stara"i to daleko i musiałabym mieszkać w internacie i że nic o tym nie wiedzą. Na razie zaproponowałam im żebyśmy poszli na jakiś dzień otwarty(czytałam że ta szkoła takie organizuje)
Mam 12 lat i 5 lat tańczę jako cheerleaderka.Znam też podstawy klasyki i chociaż moje umiejętności nie są zbyt duże chcę próbować . nigdy w życiu nie miałam na sobie pointów - tańczyłam tylko w baletkach. Umiem wszystkie szpagaty, mam dobrze rozciągnięty kręgosłup, skaczę skoki szpagatowe,piruety kręcę na razie po 2 lub 3, i zaczynam kręcić fouette. Jestem raczej szczupła i mam lekką niedowagę .
Czy w ogóle jest sens czy to nie za późno?Jak mam przekonać rodziców oni sądzą że jestem ,,za stara"i to daleko i musiałabym mieszkać w internacie i że nic o tym nie wiedzą. Na razie zaproponowałam im żebyśmy poszli na jakiś dzień otwarty(czytałam że ta szkoła takie organizuje)
To bardzo zalezy od wieku, jesli jesteś w 5 klasie z 12 latami to TAK! jeśli chodzisz do 6klasy, to jusz napewno bd musiała miec stycznośc z pointami a jak nie to musisz miec bardzo dobre podbiecie zeby odrazu na nie wskoczyć i zrobić podstawowe cwiczenia i arebeski, jeżli jestes w gimnazjum i masz 12 lat to nie wiem :roll: bo jak masz warunki to
tak ale pamiętaj warunki to wykręcenie, rozciagnięcie, stopy i wiele innych. I mam pytanie robisz baletowe piruety en dehors czy tlyko takie gimanstyczne? Bo je jazzowo gimanstyczne są łatwiejsze, a to szkoła baletowa :o
tak ale pamiętaj warunki to wykręcenie, rozciagnięcie, stopy i wiele innych. I mam pytanie robisz baletowe piruety en dehors czy tlyko takie gimanstyczne? Bo je jazzowo gimanstyczne są łatwiejsze, a to szkoła baletowa :o
Bella, opisałaś już swoja historię [URL=http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?p=159115&highlight=#159115]na poprzedniej stronie[/URL]. Co jest z Tobą dziewczyno? To jakiś przypadek mitomanii? W domu siedzisz chora i się nudzisz więc posty nabijasz? Masz problemy z własną wartością więc opowiadasz niezwykłe historie, żeby sobie samopoczucie poprawić? Zaglądają tu osoby, które potrzebują konkretnych informacji, lub dzielą się prawdziwymi problemami tanecznymi, lub sukcesami. W każdym aktywnym wątku (oprócz takich, w których trzeba się wykazać jakąś wiedzą, łatwą do zrewidowania, np. w teorii) wyskakujesz więc i Ty i gadasz o sobie i swoich wydumanych problemach. Czy nigdy nie pozbędziemy się na tym forum syndromu Maniuss?
A poza tym - mówiłaś, że byłaś już na przesłuchaniu w osb - http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=2934&postdays=0&postorder=asc&start=175
A poza tym - mówiłaś, że byłaś już na przesłuchaniu w osb - http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=2934&postdays=0&postorder=asc&start=175