Jak poderwać baletnicę?
Zawsze zastanawiało mnie dlaczego na zdjęciach baletu, tancerki się nigdy nie uśmiechają, zawsze smutne jakby im właśnie całą rodzina zginęła pod kołami rozpędzonego walca drogowego.
Przyznam że wątek miał być lekki i z dystansem, a wyszła z tego strasznie ciężka kobyła. Czy coś z baletem jest nie tak, i brak uśmiechu i dystansu jest wymagany na egzaminach, czy to po prostu specyfika tego forum? Tak tylko z ciekawości pytam...
Przyznam że wątek miał być lekki i z dystansem, a wyszła z tego strasznie ciężka kobyła. Czy coś z baletem jest nie tak, i brak uśmiechu i dystansu jest wymagany na egzaminach, czy to po prostu specyfika tego forum? Tak tylko z ciekawości pytam...
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Tancerze miewają różne nastroje: jak jest ok, to są zadowoleni, jak nie to bywają smutni, czasem maja depresje, a czasem stan euforii. Nie różnia sie emocjonalnie jakos szczegolnie od reszty swiata.
Nie da sie byc tak odbieranym jak sie planuje, ani zawsze dostawac tylko tego, co sie chce i nic "extra". Zycie jest duzo bardziej skomplikowane. Tak samo jak ktos moze sobie zalozyc, ze zwiaze sie z tancerka, bo bedzie wyprostowana w szyi, szczupła, wygimnastykowana, odwazna przez obycie ze scena i ladnie sie poruszajaca, a potem sie okazuje, ze po przespaniu sie z nia i zostawieniu jej dziewczyna okazuje sie "wiedżma", która np zachodzi w ciaze i chce alimentow, zeby dziecku cos dac jesc (w samczym punkcie widzenia to zazwyczaj jest planowane i wiedżmowate, więc mówie wiedźma)
przykład z ciaza to stąd, ze w pracy ocieram sie dziennie o kilkanascie takich historii, a to dobrze ilustruje zaskoczenie
Nie da sie byc tak odbieranym jak sie planuje, ani zawsze dostawac tylko tego, co sie chce i nic "extra". Zycie jest duzo bardziej skomplikowane. Tak samo jak ktos moze sobie zalozyc, ze zwiaze sie z tancerka, bo bedzie wyprostowana w szyi, szczupła, wygimnastykowana, odwazna przez obycie ze scena i ladnie sie poruszajaca, a potem sie okazuje, ze po przespaniu sie z nia i zostawieniu jej dziewczyna okazuje sie "wiedżma", która np zachodzi w ciaze i chce alimentow, zeby dziecku cos dac jesc (w samczym punkcie widzenia to zazwyczaj jest planowane i wiedżmowate, więc mówie wiedźma)
przykład z ciaza to stąd, ze w pracy ocieram sie dziennie o kilkanascie takich historii, a to dobrze ilustruje zaskoczenie
praca tancerki klasycznej musi byc niezwykle ciezka. umiem sobie wyobrazic obciazenia fizyczne bo cos niecos trenowalem i samo to i bol wynikajacyz tego nie jest powodem do radosci. do tego dochodza obciazenia psychiczne, moze i gorsze od fizycznych. nie dziwie sie ze nie sa usmiechniete, zreszta wole je szczere niz z doklejonym 'bananem'.
[quote:cb968f3898="Sagittaire"] a potem sie okazuje, ze po przespaniu sie z nia i zostawieniu jej dziewczyna okazuje sie "wiedżma", która np zachodzi w ciaze i chce alimentow, zeby dziecku cos dac jesc (w samczym punkcie widzenia to zazwyczaj jest planowane i wiedżmowate, więc mówie wiedźma)[/quote:cb968f3898]
za duzy skrot myslowy, bo skrajnych przykladow zachowan z obu stron w jego obrebie mamy mase...
podle jest zachowanie nieodpowiedzialengo i glupiego faceta co mysli innymi czesciami ciala niz glowa; ale podle tez jest swiadome zachodzenie w ciaze i ukrywanie tego przed partnerem, a potem stawianie go przed 'faktem dokonanym' w celu 'ratowania' zwiazku. pal jeszcze licho partnera, ale jak nazwac taka postawe wobec dziecka?
statystyki wskazuja ze glowa w takich sytuacjach czesciej mysla kobiety do czego bez wapienia predysponuje je biologia. ale tez nie zawsze i nie ma tak ze faceci sa czarni a kobiety biale i mimo wszystko o tym nalezy pamietac bo inaczej czeka nas swiat AD2044 i seksmisja (;
[quote:cb968f3898="Sagittaire"] a potem sie okazuje, ze po przespaniu sie z nia i zostawieniu jej dziewczyna okazuje sie "wiedżma", która np zachodzi w ciaze i chce alimentow, zeby dziecku cos dac jesc (w samczym punkcie widzenia to zazwyczaj jest planowane i wiedżmowate, więc mówie wiedźma)[/quote:cb968f3898]
za duzy skrot myslowy, bo skrajnych przykladow zachowan z obu stron w jego obrebie mamy mase...
podle jest zachowanie nieodpowiedzialengo i glupiego faceta co mysli innymi czesciami ciala niz glowa; ale podle tez jest swiadome zachodzenie w ciaze i ukrywanie tego przed partnerem, a potem stawianie go przed 'faktem dokonanym' w celu 'ratowania' zwiazku. pal jeszcze licho partnera, ale jak nazwac taka postawe wobec dziecka?
statystyki wskazuja ze glowa w takich sytuacjach czesciej mysla kobiety do czego bez wapienia predysponuje je biologia. ale tez nie zawsze i nie ma tak ze faceci sa czarni a kobiety biale i mimo wszystko o tym nalezy pamietac bo inaczej czeka nas swiat AD2044 i seksmisja (;
[quote:108f234d35="Fakebook"]Zawsze zastanawiało mnie dlaczego na zdjęciach baletu, tancerki się nigdy nie uśmiechają, zawsze smutne jakby im właśnie całą rodzina zginęła pod kołami rozpędzonego walca drogowego.
..[/quote:108f234d35]
czy masz na mysli zdjęcia "w roli" sceniczne czy z treningów lub pozowane?
Wiekszośc ról baletowych jest "romantyczna" czyli nieszcześliwa - nie usmiecha sie Odetta, Giselle, teksniące, cierpiące z miłości, porwane lub zaczarowane bohaterki. Chyba ze będzie to zdjęcie z tryumfu miłości - pas de deux na koniec szczęśliwie konczących się baletów - Don Kichot, Śpiąca, etc
Podczas treningów raczej tancerka nie ma siły ani otrzeby żeby sie usmiechac, chyba ze jednoczesnie dobrze sie bawi ale to nieczesto się dzarza
na zdjęciach pozowanych fotograficy wolą widzieć tancerki zadumane i smutne bo tak im sie "romantyzm" baletu kojarzy
..[/quote:108f234d35]
czy masz na mysli zdjęcia "w roli" sceniczne czy z treningów lub pozowane?
Wiekszośc ról baletowych jest "romantyczna" czyli nieszcześliwa - nie usmiecha sie Odetta, Giselle, teksniące, cierpiące z miłości, porwane lub zaczarowane bohaterki. Chyba ze będzie to zdjęcie z tryumfu miłości - pas de deux na koniec szczęśliwie konczących się baletów - Don Kichot, Śpiąca, etc
Podczas treningów raczej tancerka nie ma siły ani otrzeby żeby sie usmiechac, chyba ze jednoczesnie dobrze sie bawi ale to nieczesto się dzarza
na zdjęciach pozowanych fotograficy wolą widzieć tancerki zadumane i smutne bo tak im sie "romantyzm" baletu kojarzy
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[quote:29c1a8e370="ebaleciara"]W końcu na sali dba się raczej o technikę, a mniej o prezencję czy wyraz. [/quote:29c1a8e370]
kiedys rozmawiałam z pewna osobą, która stawiała z tego powodu zarzut polskim szkołom baletowym, bo - jak mówiła - dzięki temu absolwent warszawskiej sb nawet jak ma dobre umiejętnosci, to robi wszystko z takim tępym wyrazm twarzy często, że to go dyskwalifikuje na Zachodzie, a absolwent wielu zachodnich szkół nie ma tak dobrego rozciągniecia i rownych umiejętności technicznych ale ma wyraz twarzy zwycięscy, zrobi tę sama rzecz nie dysponując 2 metrami ale od sciany do sciany i wygra audycje - nawet jak formalnie jest gorszy... i cos w tym jest chyba
kiedys rozmawiałam z pewna osobą, która stawiała z tego powodu zarzut polskim szkołom baletowym, bo - jak mówiła - dzięki temu absolwent warszawskiej sb nawet jak ma dobre umiejętnosci, to robi wszystko z takim tępym wyrazm twarzy często, że to go dyskwalifikuje na Zachodzie, a absolwent wielu zachodnich szkół nie ma tak dobrego rozciągniecia i rownych umiejętności technicznych ale ma wyraz twarzy zwycięscy, zrobi tę sama rzecz nie dysponując 2 metrami ale od sciany do sciany i wygra audycje - nawet jak formalnie jest gorszy... i cos w tym jest chyba
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
O tak, na pewno. Jasne, że to bardzo głupi zwyczaj. Nie powinno się tego robić. Szkoda tylko, że nauczyciele mają do tego taki dziwny stosunek. Jakby podczas wszystkich ćwiczeń dziewczyny powinny być Umierającymi Łabędziami - i mieć oczywiście taki wyraz twarzy. A kiedy ogląda się filmy z zachodnich szkół, wygląda to zupełnie inaczej, widzi się, że sprawia im to przyjemność, że są pewne swoich umiejętności.
-
raspberry6
- Posty: 11
- Rejestracja: ndz sie 07, 2011 6:25 pm