Czy mam jeszcze szansę dostać się do szkoły baletowej?

Wszelkie sprawy szkolne, np. jak dostać się do szkoły baletowej, wiek, wymagania, adresy nowych szkół, sukcesy, zmartwienia, egzaminy, codzienna szkolna rutyna, edukacja małych dzieci, balet dla dorosłych, studia wyzsze;
przyjaciolka
Posty: 157
Rejestracja: sob kwie 07, 2007 5:38 pm

Post autor: przyjaciolka »

Heh... spokojnie :)
Wiadomo,że jej nie znam. Chodzi mi tylko o to,żebyście nie szczuły kogoś, kto wierzy w siebie-może ona jest faktycznie dobra,ale waha się i radzi nas, bo boi się, że wyśmieją jej wiek..?
ebaleciara
Posty: 393
Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm

Post autor: ebaleciara »

Ależ jesteśmy całkiem spokojne :).
Raczej nie wydaje mi się, żeby ta osoba wahała się, jeśli chodzi o własne umiejętności (nie wiem, może i słusznie...). Nie wiem też, jak mamy w czymkolwiek doradzić na odstawie tak skąpych informacji.
przyjaciolka
Posty: 157
Rejestracja: sob kwie 07, 2007 5:38 pm

Post autor: przyjaciolka »

W sumie racja :)

Zakończę temat zdaniem - NIECH PRÓBUJE!
Lorenzo
Posty: 498
Rejestracja: czw paź 30, 2008 3:19 pm

Post autor: Lorenzo »

Ebaleciara - całkowicie się z Tobą zgadzam. Poza tym nie rozumiem.. Osoba w jednym wątku mówi, że takiec na pointach to relaks i, że "dobrze jej idzie" po czym w następnym wątku prosi o rozrobienie point, bo ma słabą stopę. Nie rozumiem... Dla mnie to dziwne..

Owszem tancerz MUSI być pewny siebie, MUSI w siebie wierzyć, ale to jest coś innego niż wypisywanie na forum o swoich umiejętnościach, zreszto niczym nie popartych. Skoro jesteś pewna swoich umiejętności to super - idź na egzamin.

Nie nam oceniać czy masz szansę się dostać tylko tym, którzy będą Cię oceniać na egzaminie do szkoły, jeśli chcesz to możesz spróbwać. OSB to szkoła państwowa i każdą osobę powinni przesłuchać. Zamiast się pytać tutaj to idz, spróbuj.

Myślę, ze każda osoba na forum, życzy Ci dobrze, ale... zastanów się nad sobą. Szkoła baletowa to nie tylko szkoła, gdzie uczy się tańca,bo aby być dobrym tancerzem nie wystarczy mieć warunki fizyczne, czy umiejętności. Liczy się również charakter, a właściwie to najczęściej decyduje o powodzeniu w tym zawodzie. Patrząc na to, co piszesz tutaj masz przed sobą jeszcze wiele pracy.
madelaine
Posty: 50
Rejestracja: wt lut 15, 2011 8:26 pm

Post autor: madelaine »

Ja też tu czegoś nie rozumiem. Bello.996, zgodnie z tym, co napisałaś, zdawałaś już do szkoły baletowej, ale nie zostałaś przyjęta, po co więc pytanie w tym wątku?
Chyba że to nie była warszawska OSB...

;)
agata31
Posty: 236
Rejestracja: pt gru 10, 2010 3:06 pm

Post autor: agata31 »

No i jeszcze mówiłaś że jesteś samoukiem i "tańczysz" balet od niedawna zamiast zadawać pytania czy sie dostaniesz czytaj wątek od początku :x
Kornelia
Posty: 13
Rejestracja: sob kwie 16, 2011 4:18 pm

Post autor: Kornelia »

No więc teraz moja opowieść :) . Do bardzo niedawna mieszkałam w Trójmieście (sierpień) i kocham balet odkąd pamiętam ale niestety moja mama nie za bardzo. Zawsze gdy wspominałam o tym że chce tańczyć balet ale ona mi mówiła że nie. Nie podawała powodu po prostu NIE. Czas mijał a moje marzenia poprzestawały na niczym. Za każdy razem gdy mówiłam ze chce chodzić na klasykę ona mówiła że nie i że nie wraca z pracy późno i że nie będzie mnie nigdzie woziła. Ale tego roku postanowiłam że już jestem na tyle "duża" i będę dojeżdżała na zajęcia kolejką lub autobusem (mieszkałam w Sopocie). Byłam po prostu wniebowzięta gdy się dowiedziałam ze będę mogła chodzić na te zajęcia zaczęłam szukać czegoś dla młodzieży http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?p=159143#159143 ( to moje poszukiwania ;) ) . Niestety (lub stety ;) ) przeprowadziliśmy się do małego miasteczka w warmińsko-mazurskim o nazwie Gołdap (moi rodzice dostali nową prace i chcą budować gospodarstwo agroturystyczne ;) ) . Ku mojej rozpaczy nie ma tu w ogóle zajęć z klasyki (Dla mnie - są dla 5-latków i Dorosłych) :cry: . Najbliższe zajęcia z klasyki prawdopodobnie znajdują się w Ełku (i to nie na pewno 1,5 godziny drogi stąd) i na pewno w Białymstoku (3 godziny stąd !). No i pomyślałam że mogę zapomnieć o marzeniach :( . Ale pewnego razu przeglądając moje ulubione forum ( ;) ) trafiłam na ten dział i odżyła we mnie nadzieja. No ale najbliższa OSB jest w Wawie lub w Gdańsku. Ale akurat mam to szczęście ze moja mama co miesiąc musi jeździć do Gdańska (Z powodu pracy) :) . właśnie teraz jest w Gdańsku a następnym razem będzie w październiku. Ale niestety z tego co wyczytałam w Gdańsku nie mam szans :( . W Wawie mam ciocie ale jak już to pewnie i tak bym mieszkała w internacie. W każdym razie - czy mam szanse dostać się do OSB? Czy nadrobię materiał z 4 lat? Czy przenieść się jak najszybciej czy od nowego roku szkolnego? Czy dam radę sama czegoś się nauczyć żeby przynajmniej dojść z "jakąś" wiedzą np. z tego działu http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=1290 ? Jestem jako tako rozciągnięta BMI w normie ale lekki brzuszek jest ;) . Ale jeśli mam sznsę to do października będę codziennie rozciągać się jak najszybciej zlikfiduje sadełko (w zasadzie to nie jest aż tak tragicznie) ;) . A wy co o tym myślicie?
venus-in-furs
Posty: 660
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am

Post autor: venus-in-furs »

Pomijając historie o przeprowadzkach, tańczyłaś kiedykolwiek cokolwiek? I co to znaczy "jako tako rozciągnięta"?

[quote:5b10262f82="Kornelia"]Ale niestety z tego co wyczytałam w Gdańsku nie mam szans :([/quote:5b10262f82]

A co cię skreśla?

Na podstawie tego, co napisałaś, to ta nadzieja może niepotrzebnie odżyła... Ale wiesz, nie tylko OSB uczą tańca, są też szkoły tańca, ogniska i inne tam takie.
inaenka
Posty: 762
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:15 pm

Post autor: inaenka »

Mama nie chciała się zgodzić na balet jako zajęcia dodatkowe a posłałaby Cię do OSB? Póki co, skoro są gdzieś blisko ciebie zajęcia z klasyki dla dorosłych, to idź tam. Wbrew pozorom średnia wieku raczej nie przekracza 25 lat. Tych dorosłych na balecie nie traktuje się jak dziaduniów, dla których wyzwaniem jest skłon, zajęcia są normalne - wymagają wysiłku, są porządnym wyzwaniem a przede wszystkim jest to jak najbardziej nauka techniki klasycznej. Tak jak sugeruje Venus - jeśli nigdy nie tańczyłaś klasyki - nie nastawiaj się na OSB.
Kornelia
Posty: 13
Rejestracja: sob kwie 16, 2011 4:18 pm

Post autor: Kornelia »

tak kiedyś chodziłam na taniec nowoczesny (gdy miałam 7 lat) i teraz chodze na taką miesznke nowoczesnego i współczesnego. To że jestem jako tako rozciągnięta to znaczy że do francuzkiego szpagatu brakuje mi 10 cm a do sznurka jakieś 20. Mogę podnieść nogę tak jakby w bok grubo ponad 90 stopni. W Gdańskiej baletówce skreśla mnie to (z tego co wyczytałam na tym forum) ze dyrektor po 1.jest jakiś sfazowany XD po 2. podobnoi nie przyjmują tam do starszych klas... no ale własnie w tym problem, że tu nie ma ogniska, szkoły ani nic innego. Pani do której chodze na ten nowoczesno-współczesny powiedziała że jeśli wytrwa wiele osób i jak będzie miała czas stworzy młodzieżowa grupę baletowa. Oby...
ODPOWIEDZ