DIETA ODCHUDZAJĄCA
[quote:c9de51e9c0="ebaleciara"]Woda z cytryną działa w ten sposób, że wywołuje w naszym brzuchu coś, co nazywamy jego burczeniem i cłowiek staje się głodny. Niekoniecznie jest to przez wszystich upragnione.[/quote:c9de51e9c0]
Przecież po tej wodzie je się śniadanie;)
Ja zawsze robię tak, że wstaję, piję wodę, potem wykonuję wszystkie poranne czynności a na końcu śniadanie
Przecież po tej wodzie je się śniadanie;)
Ja zawsze robię tak, że wstaję, piję wodę, potem wykonuję wszystkie poranne czynności a na końcu śniadanie
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
Cóż, to lepiej się odzwyczaj.
Może i organizmy się różnią, ale zazwyczaj reagują w pewnych sprawach podobnie albo tak samo. Woda z cytryną sprawia, że człowiek jest głodny. Jeśli człowiek jest głodny to je. A jeśli je, to niedobrze, bo ma nie jeść, bo się odchudza. Na tym zazywczaj polega odchudzanie, że się je mniej, chociaż jest się czasem głodnym. Woda z CYTRYNĄ wywołuje właśnie głód.
Nie mówię tu o samej, czystej wodzie, którą się "zapijamy", żeby i nie jeść, i nie być głodnym, bo ma się "wypchany" brzuch.
Może i organizmy się różnią, ale zazwyczaj reagują w pewnych sprawach podobnie albo tak samo. Woda z cytryną sprawia, że człowiek jest głodny. Jeśli człowiek jest głodny to je. A jeśli je, to niedobrze, bo ma nie jeść, bo się odchudza. Na tym zazywczaj polega odchudzanie, że się je mniej, chociaż jest się czasem głodnym. Woda z CYTRYNĄ wywołuje właśnie głód.
Nie mówię tu o samej, czystej wodzie, którą się "zapijamy", żeby i nie jeść, i nie być głodnym, bo ma się "wypchany" brzuch.
trzeba odróznić 2 rzeczy - oczyszczanie organizmu (jelit ze złogów - pozbywanie się w naturalny i nieszkodliwy sposób złogów stamtąd) i odchudzanie czyli znalezienie sposóbu aby zjeśc mniej.
W pierwszym wypadku picie na czczo wody z cytryna lub samej ciepłej (!) wody pomaga. Dzieki temu nasze narządy wewnetzrne są mniej "wypchane", czujemy sie lżej, a nic tam nie zalega co generalnie jest porzadane. Wiadomo - dobrze jest przyspieszac przemiane materii i "wymiatać" złogi róznych niezdrowych rzeczy z jelit.
Inna sprawa ze po takim oczyszczeniu mamy pusty brzuch i chetnie zjemy więcej - oczywiście - wszystko to kwstia woli i przyzwyczajenia, jesli weźmiemy sie w garśc to po np. miesiacu zmniejszania porcji sniadaniowych (aczkolwiek sniadanie najwazniejszym posiłkiem dnia i proponowałabym spore i pozywne, oczywiście zdrowe) nasz organizm przestanie się domagac duzych porcji, bo żołądek wróci do normalnej wielkości. Co za tym idzie wówczas picie wody nie zaszkodzi, ale już najlepiej samej o pokojowej temperaturze przed posiłkiem. Wtedy ona zapełni nam troche żołądek, a przy tym nawodni i oczyści co trzeba. Przy zmozonym wysiłku szklanka wody to naprawde drobiazg.
Jesli chodzi o odchudzanie to do mnie najbardziej przemówiła ostatnio prosta wizja - nasz zołądek powinien byc wielkości sporej zwinietej w pięśc dłoni - i tylko taki! Jak patrze na porcje jedzenia serwowane w restauracjach i domach to od razu widze ze wiekszośc nie ma szans zmieścić sie w objętosci "pięści" czyli rozpychaja zołądek, który już potem zawsze chce więcej i więcej. Czyli p prostu - zdrowe jedzonko, czesciej,a le małe porcje, wody tyle ile trzeba i będziemy ładnie funkcjonować i trzymac linię. Nie wiem czy baletową ale na pewno szczupłą :)
W pierwszym wypadku picie na czczo wody z cytryna lub samej ciepłej (!) wody pomaga. Dzieki temu nasze narządy wewnetzrne są mniej "wypchane", czujemy sie lżej, a nic tam nie zalega co generalnie jest porzadane. Wiadomo - dobrze jest przyspieszac przemiane materii i "wymiatać" złogi róznych niezdrowych rzeczy z jelit.
Inna sprawa ze po takim oczyszczeniu mamy pusty brzuch i chetnie zjemy więcej - oczywiście - wszystko to kwstia woli i przyzwyczajenia, jesli weźmiemy sie w garśc to po np. miesiacu zmniejszania porcji sniadaniowych (aczkolwiek sniadanie najwazniejszym posiłkiem dnia i proponowałabym spore i pozywne, oczywiście zdrowe) nasz organizm przestanie się domagac duzych porcji, bo żołądek wróci do normalnej wielkości. Co za tym idzie wówczas picie wody nie zaszkodzi, ale już najlepiej samej o pokojowej temperaturze przed posiłkiem. Wtedy ona zapełni nam troche żołądek, a przy tym nawodni i oczyści co trzeba. Przy zmozonym wysiłku szklanka wody to naprawde drobiazg.
Jesli chodzi o odchudzanie to do mnie najbardziej przemówiła ostatnio prosta wizja - nasz zołądek powinien byc wielkości sporej zwinietej w pięśc dłoni - i tylko taki! Jak patrze na porcje jedzenia serwowane w restauracjach i domach to od razu widze ze wiekszośc nie ma szans zmieścić sie w objętosci "pięści" czyli rozpychaja zołądek, który już potem zawsze chce więcej i więcej. Czyli p prostu - zdrowe jedzonko, czesciej,a le małe porcje, wody tyle ile trzeba i będziemy ładnie funkcjonować i trzymac linię. Nie wiem czy baletową ale na pewno szczupłą :)
[quote:5e571fa1f5="Mandi"]drowo można schudnąć 1,5 kg tygodniowo.[/quote:5e571fa1f5]
Zdrowo? Chudnięcie 1,5 kilograma tygodniowo nie ma w sobie nic zdrowego. 0,5 kilograma na tydzień to optymalny spadek.
Węglowodany także są potrzebne, dlatego nie radziłabym rezygnować całkowicie z chleba, czy makaronów, lecz zastąpić je razowymi odpowiednikami. Pięć małych posiłków dziennie. Śniadanie powinno być sycące i zawierać węglowodany.
Zdrowo? Chudnięcie 1,5 kilograma tygodniowo nie ma w sobie nic zdrowego. 0,5 kilograma na tydzień to optymalny spadek.
Węglowodany także są potrzebne, dlatego nie radziłabym rezygnować całkowicie z chleba, czy makaronów, lecz zastąpić je razowymi odpowiednikami. Pięć małych posiłków dziennie. Śniadanie powinno być sycące i zawierać węglowodany.
dokładnie, w zalezności od całkowitej masy ciała - jesli ktos nie musi drastycznie się odchudzac (np. przed operacją) to spadek wagi od pół do kilograma na tydzień to zdrowa dawka. W zalezności od potrzeb organizmu wystarczy jesc pięc małych posiłków, w tym sporo warzyw ale tez bez przesady bo nieprzyzwyczajony organizm może się zapchac błonnikiem, nieco owoców o niedużej zawartosci cukru, ograniczyć tłuszcze - jesć zdrowe czyli ryby, oliwki, moze byc tez pyszne choc kaloryczne awokado w małych dawkach, no i zrezygnowac ze słodyczy. Tak się złożło ze ostatnio przez 10 dni wogóle nie jadłam nic słodkiego - nic nie słodziłam, i... waga 1.5 kg w dół :) a nie jestem już młodzikiem więc to naprawde sporo