W jakim wieku można już zapisać dziecko na taniec?
W jakim wieku można już zapisać dziecko na taniec?
Witam,
Mam 10-letnią córkę i chciałabym zapisać ją do szkoły tańca. Czy nie jest to jeszcze za wcześnie?
Mam 10-letnią córkę i chciałabym zapisać ją do szkoły tańca. Czy nie jest to jeszcze za wcześnie?
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
zalezy jaka to szkola tanca i co robią z dziećmi. Są szkoly, ktore prowadza zajecia juz dla maluchow 5 letnich . wiadomo, ze nie robią wtedy z takimi małymi nie wiem czego ale bardziej to sa takie powiedzmy cwiczenia czy rytmika.
dobra szkola dostosowywuje poziom zajec do wieku i z pewnoscia nie zaszkodzi.
to tak na marginesie, bo 10 lat to czas najwyzszy, jesli np dziecko by chcialo bardziej w zyciu wejsc w taniec :)
dobra szkola dostosowywuje poziom zajec do wieku i z pewnoscia nie zaszkodzi.
to tak na marginesie, bo 10 lat to czas najwyzszy, jesli np dziecko by chcialo bardziej w zyciu wejsc w taniec :)
pierwsze słyszę by 10 lat to było by zostać baletnicą. A po drugie na bycie [quote:431efe62cb="estelle"]gwiazdą baletu[/quote:431efe62cb] akurat wiek się nie składa, tu się liczą kompletnie inne czynniki (mówimy o ludziach którzy są już np w OSB, niezależnie od tego do której zostali przyjęci klasy)
A jaki rodzaj tańca interesuje samo dziecko?
Jeśli córka jest zafascynowana, dajmy na to, tańcem towarzyskim, to nie ciągnęłabym jej siłą na balet. Mimo wszystko, warto się wybrać na jakieś konsultacje itp. do szkoły baletowej, bo jeśli dziecko ma predyspozycje, ale "obudzi się" za 2 lata z klasyką, to może być za późno. Szkoda by było, żeby potem zasilała wątek "jestem za stary/a i co teraz", jeśli już teraz ma przytomną mamę :)
Bo tak offtopowo: niejedna dziewczyna czytająca twój wpis, Mario42, myśli sobie po cichu "dlaczego moja mama nie była taka fajna?".
Jeśli córka jest zafascynowana, dajmy na to, tańcem towarzyskim, to nie ciągnęłabym jej siłą na balet. Mimo wszystko, warto się wybrać na jakieś konsultacje itp. do szkoły baletowej, bo jeśli dziecko ma predyspozycje, ale "obudzi się" za 2 lata z klasyką, to może być za późno. Szkoda by było, żeby potem zasilała wątek "jestem za stary/a i co teraz", jeśli już teraz ma przytomną mamę :)
Bo tak offtopowo: niejedna dziewczyna czytająca twój wpis, Mario42, myśli sobie po cichu "dlaczego moja mama nie była taka fajna?".
-
marysienka
- Posty: 86
- Rejestracja: wt maja 17, 2011 3:53 pm
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
[quote:728309928b="marysienka"][quote:728309928b="Biedronka"]
Bo tak offtopowo: niejedna dziewczyna czytająca twój wpis, Mario42, myśli sobie po cichu "dlaczego moja mama nie była taka fajna?".[/quote:728309928b]
nooo :)[/quote:728309928b]
Mnie mama zawsze chciała gdzieś zapisać, akurat nie o klasyce była mowa, mama nie jest ekspertem w dziedzinie :) Mogłam mieć z 6 lat tak sądzę. Jakiś czas chodziłam na taniec towarzyski, instruktorka była bardzo zadowolona ze mnie, wtedy sobie zaczęłam myśleć, że trzeba było jednak słuchać mamusi. Nie wiadomo, jak by się to później potoczyło, ale ja nie chciałam, źle na tym wyszłam, tak sobie teraz myślę.
Bo tak offtopowo: niejedna dziewczyna czytająca twój wpis, Mario42, myśli sobie po cichu "dlaczego moja mama nie była taka fajna?".[/quote:728309928b]
nooo :)[/quote:728309928b]
Mnie mama zawsze chciała gdzieś zapisać, akurat nie o klasyce była mowa, mama nie jest ekspertem w dziedzinie :) Mogłam mieć z 6 lat tak sądzę. Jakiś czas chodziłam na taniec towarzyski, instruktorka była bardzo zadowolona ze mnie, wtedy sobie zaczęłam myśleć, że trzeba było jednak słuchać mamusi. Nie wiadomo, jak by się to później potoczyło, ale ja nie chciałam, źle na tym wyszłam, tak sobie teraz myślę.