Sergey Popov
Sergey Popov
Balet to dla mnie temat nowy, ale Popov mnie niezwykle zainteresował.Chciałabym znać zatem Wasze zdanie, co o nim myślicie?
więcej info o nim na stronce [URL=http://www.teatrwielki.pl/?id=1183]TW-ON[/URL]
[img:7e1df83357]http://s.v3.tvp.pl/images/d/d/c/uid_ddc1aa4852df3409815a68a1ec8014d91272557600122_width_700_play_0_pos_3_gs_0.jpg[/img:7e1df83357]
więcej info o nim na stronce [URL=http://www.teatrwielki.pl/?id=1183]TW-ON[/URL]
[img:7e1df83357]http://s.v3.tvp.pl/images/d/d/c/uid_ddc1aa4852df3409815a68a1ec8014d91272557600122_width_700_play_0_pos_3_gs_0.jpg[/img:7e1df83357]
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Pisałam kiedyś w temacie o tancerzach PBN, że ma Sergey jedną wielką zaletę: jest piękny, ma doskonałe proporcje, ma dumną postawę i fenomenalnie wychodzi na zdjęciach. Do tego w wywiadach ma piękny, ciepły głos i jest taki słodki kiedy np martwi się, czy jak się przebierze za złą siostrę, to dzieci sie go nie będą bały.
Gdyby miał role, w których by tylko miał dumnie zastygać w niebycie, to by był najlepszy w nich. Niestety, jak się porusza, to wypada gorzej. Jego niedostatki najlepiej były widoczne w Kurcie, jak mu przyszło tańczyć z Pronkiem. Podobno Pastor musiał zmienić choreografię ze względu na Sergeja, bo ten nie zdążał z ruchem i niczego niemal nie robił poprawnie. W związku z tym ruch równoległy Popova opóźniono, żeby nie raziło, że nie jest równo.
W innych spektaklach, w których go widziałam nie było maskakry jak na Kurcie ale szału na plus też zabrałko...
Czasem się zastanawiam jak to jest. Ma piękną postawę. Skończył Marinkę, więc ma potwierdzone dyplomem umiejętności. Czasem przechodzi mi myśl przez głowę, że on by mógł tańczyć lepiej ale mu się nie chce wziąć w garść. Na początku mówił,ze jest tu tylko na chwile w Warszawie, teraz chodzą słuchy, że zmienił zdanie. Nie wiem sama.
Ja osobiście cały czas czekam, że kiedyś zmienię swoje nastawienie do niego na lepsze. Przede wszystkim mój obraz jest nie kompletny przez nie widzenie go w Chopinie....
W każdym razie z chłopaków w Warszawie moim zdaniem jest gościnna dwiazda Pronk i Maksim. Potem długo nic. Potem kilku fajnych i dopiero piękny Popov.
Ale plakat z nim cudny:)
Gdyby miał role, w których by tylko miał dumnie zastygać w niebycie, to by był najlepszy w nich. Niestety, jak się porusza, to wypada gorzej. Jego niedostatki najlepiej były widoczne w Kurcie, jak mu przyszło tańczyć z Pronkiem. Podobno Pastor musiał zmienić choreografię ze względu na Sergeja, bo ten nie zdążał z ruchem i niczego niemal nie robił poprawnie. W związku z tym ruch równoległy Popova opóźniono, żeby nie raziło, że nie jest równo.
W innych spektaklach, w których go widziałam nie było maskakry jak na Kurcie ale szału na plus też zabrałko...
Czasem się zastanawiam jak to jest. Ma piękną postawę. Skończył Marinkę, więc ma potwierdzone dyplomem umiejętności. Czasem przechodzi mi myśl przez głowę, że on by mógł tańczyć lepiej ale mu się nie chce wziąć w garść. Na początku mówił,ze jest tu tylko na chwile w Warszawie, teraz chodzą słuchy, że zmienił zdanie. Nie wiem sama.
Ja osobiście cały czas czekam, że kiedyś zmienię swoje nastawienie do niego na lepsze. Przede wszystkim mój obraz jest nie kompletny przez nie widzenie go w Chopinie....
W każdym razie z chłopaków w Warszawie moim zdaniem jest gościnna dwiazda Pronk i Maksim. Potem długo nic. Potem kilku fajnych i dopiero piękny Popov.
Ale plakat z nim cudny:)
Tez sie w tamtym watku rozpisywałam, wię cteraz tylko dodam, ze gy przyszedł do zesołu TW-ON oczekiwano ze zgodnie z warunkami i wyglądem będzie "princem" - ksieciem i będzie kto miał partnerowac w wielkiej klasyce naszym wysokim tancerkom. Tymczasem z klasyką jest nie za dobrze - dokąd chodzi po scenie, przyjmuje klasyczne pozy i prezentuje port de bras jest ok, a nawet pieknie, ale jak wiekszośc bardzo wysokich tancerzy jest troche "niezborny", ma roblem z wyzwoleniem i zebraniem w sobie energii, koordynacja szwankuje a jego długie konczyny nie są zbyt silne i nie stanowa dobrego pracia dla niego samego (lądowanie po skoku) jak i dla partnerek (partnerowanie). W podnoszeniach masakra - na Bajaderze o mało nie dostałam zawału jak mu maria Żuk z rąk leciała. Ponadto w skoku tez nienadzwyczajny, rozwarcie tez mniej niz przecietne co w klasycznych wariacjach po prostu przeszkadza bo po co popisowe skoki jak nie ma się czym popisac. W niektorych rolach potrafi błysnac aktorstwem i sceniczna charyzmą (choć bez fajewerków) - Chopin, Tybald... W innych wydaje mi sie po prostu mdły. Najbardziej przeszkadza mi u niego "brak stóp" czyli to że u niego stopy wydaja sie zupełnie niewazne, niwidoczne, niepodkreslone, nie przyciagają uwagi, bo poprzez bardzo cienkie kostki znikają - tak jakby ich nie miał. To akurat przyczyna obiektywna - po prostu "tak ma" ale bardzo mi to pzeszkadza wizualnie. Na razie do roli "princa" nie moze aspirować
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[quote:7b49896155="Blanche"]Vaganovą, Sagittaire, Vaganovą[/quote:7b49896155]
poważnie :shock:
troche mnie smieszy takie wylapywanie rzeczy oczywistych, jakby ktos powidzial , ze ktos skonczyl teatr wielki, a nie sb to wiadomo,z e jest oczywista omylka.
A przy okazji sobie przypomniałam, ze w Marince tańcząc przez szereg lat był niezauważony, a pod koniec miał kilka dobrych recenzji po Romeo i Julii. Nie widziałąm go w tym ale sobie myślę, że w tym akurat może byc Popov całkiem niezły.
I jeszcze jedno- podobał mi się jako zła siostra w Kopciuszku. Do księci nie pasuje, jak słusznie zauważyła Kasia, ale kto wie, czy w komicznych rolach, by nie był fajny???
Tak więc dla zdecydowanego wypowiedzenia się, że Popova nie lubię potrzebuję jeszcze zobaczenia 3 rzeczy: jego w roli Chopina, jego w Romeo i Julii i jego w jakiejś roli komicznej (kto wiem, może się cos pojawi tkiego..). Póki nie zobaczę, to nie przekreślam go.
poważnie :shock:
troche mnie smieszy takie wylapywanie rzeczy oczywistych, jakby ktos powidzial , ze ktos skonczyl teatr wielki, a nie sb to wiadomo,z e jest oczywista omylka.
A przy okazji sobie przypomniałam, ze w Marince tańcząc przez szereg lat był niezauważony, a pod koniec miał kilka dobrych recenzji po Romeo i Julii. Nie widziałąm go w tym ale sobie myślę, że w tym akurat może byc Popov całkiem niezły.
I jeszcze jedno- podobał mi się jako zła siostra w Kopciuszku. Do księci nie pasuje, jak słusznie zauważyła Kasia, ale kto wie, czy w komicznych rolach, by nie był fajny???
Tak więc dla zdecydowanego wypowiedzenia się, że Popova nie lubię potrzebuję jeszcze zobaczenia 3 rzeczy: jego w roli Chopina, jego w Romeo i Julii i jego w jakiejś roli komicznej (kto wiem, może się cos pojawi tkiego..). Póki nie zobaczę, to nie przekreślam go.
[quote:aab54f6279="w."]Żałuję że niestety nie znam się na balecie i nie mogę choć troszkę P.S obronić, ;p[/quote:aab54f6279]
Do tego nie trzeba "znać się" na balecie - jesli Ciebie wzrusza i orusza, tudzież zachwyca to jest ok. Wtedy nie mówimy o technice tylko oddziaływaniu na widza. Np. Siergiej basałajew z wolna przechodzi do grupy tancerzy którzy więcej chozą niż tańcza na scenie ale jako Wielki Bramin jest absolutnie w światowej czołówce!
Do tego nie trzeba "znać się" na balecie - jesli Ciebie wzrusza i orusza, tudzież zachwyca to jest ok. Wtedy nie mówimy o technice tylko oddziaływaniu na widza. Np. Siergiej basałajew z wolna przechodzi do grupy tancerzy którzy więcej chozą niż tańcza na scenie ale jako Wielki Bramin jest absolutnie w światowej czołówce!
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
[quote:4319925d68="Sagittaire"]troche mnie smieszy takie wylapywanie rzeczy oczywistych, jakby ktos powidzial , ze ktos skonczyl teatr wielki, a nie sb to wiadomo,z e jest oczywista omylka. [/quote:4319925d68]
Jak napisała koleżanka w., balet to dla niej temat nowy, więc uznałam, że warto taką "oczywistą" rzecz sprostować.
[quote:4319925d68="Kasia G"]W podnoszeniach masakra - na Bajaderze o mało nie dostałam zawału jak mu maria Żuk z rąk leciała.[/quote:4319925d68]
A to w ogóle jest problem po Waganowej, w ostatnich latach tancerze mają niewiele siły dla normalnych wagowo partnerek.
Jak napisała koleżanka w., balet to dla niej temat nowy, więc uznałam, że warto taką "oczywistą" rzecz sprostować.
[quote:4319925d68="Kasia G"]W podnoszeniach masakra - na Bajaderze o mało nie dostałam zawału jak mu maria Żuk z rąk leciała.[/quote:4319925d68]
A to w ogóle jest problem po Waganowej, w ostatnich latach tancerze mają niewiele siły dla normalnych wagowo partnerek.