a czego się spodziewać po jakimś papilocie :D zamiast porozmawiać z zawodowymi tancerkami jak to jest najlepiej wziąć kilka oklepanych zdjęć z sieci domontować do tego byle jaki artykuł który równie dobrze mógłby być o siatkarkach, koszykarkach albo innych tyczkarkach czy łyżwiarkach i gotowe. Była kiedyś taka śmieszna gazetka "Skandale" - wiecie Elvis żyje, Hitler na Hawajach ma się dobrze, Porwało mnie ufo i mam żarówkę na czole - ten tekścik bardzo dobrze się tan wpasowuje. Ale to moje zdanie :wink:
hmmm, ja mam jeszcze inne zastrzeżenia: porównajcie moja odpowiedź na pytanie Wolverine 1976 z watku "Dzień z życia baletnicy" z ostatnia wypowiedzią "zawodowej tancerki" z artykułu wskazanego przez Czajori... Super, ze zostałam "zawodową tancerką" bez ukończenia szkoły baletowej ale to jest robienie czytelników w jajo i brak rzetelności dziennikarskiej
w dzisiejszej Polityce (nr 24 8-14. 06) jest 3 stronnicowy tekst w dziale nauka Taniec ma głos. Moze nic odkrywczego ale podsumowuje rózne aspekty i znazenie tanca w przyrodzie, społeczeństwie, kulturze a nawet zdrowiu człowieka. No i dobrze ze znów taniec istnieje w jakims poczytnym czasopismie
W grudniowym numerze miesięcznika Teatr, który na dniach powinien ukazać się w sprzedaży pojawią się artykuły o tańcu "solo w tańcu" i mój tekst pt. „Artefakty Baletu”.