Podziel się tym ze wszystkimi...
Zocho :)
jestem od Ciebie rok starsza, więc testy, rekrutacje, i pierwsze pół roku w liceum mam za sobą. I powiem Ci, że 3 klasa gimn., nawet włączając w to korki, zajęcia pozalecyjne, angielskie, rozwiązywanie próbnych testów to i tak NIC przy tym co Cie czeka w pierwszej klasie liceum :D , zwłaszcza dobrego liceum.. ale jak się przebrnie przez 1 klase jest już podobno tylko lepiej :D
( a na jaki profil się wybierasz? :) )
jestem od Ciebie rok starsza, więc testy, rekrutacje, i pierwsze pół roku w liceum mam za sobą. I powiem Ci, że 3 klasa gimn., nawet włączając w to korki, zajęcia pozalecyjne, angielskie, rozwiązywanie próbnych testów to i tak NIC przy tym co Cie czeka w pierwszej klasie liceum :D , zwłaszcza dobrego liceum.. ale jak się przebrnie przez 1 klase jest już podobno tylko lepiej :D
( a na jaki profil się wybierasz? :) )
W pierwszej klasie LO jest faktycznie najgorzej ale to dlatego, że trzeba się przyzwyczaić do innego toku- ja np. w gimnazjum nigdy nie uczyłam się z dnia na dzień, a w liceum okazało się, że trzeba, gdyż nagminne są kartkówki i odpytywania. Ale też nigdy nie doświadczyłam tego mitycznego nie sypiania po nocach, żeby się uczyć. Potem jest już tylko lepiej, trzeba w jedynie pierwszej klasie zaskarbić sobie dobrą opinię u nauczycieli :wink: Długo można jechać potem na takiej opinii i wiadomo, że łatwiej jest, niż gdy w drugiej klasie ktoś nagle próbuje podreperować kiepskie wrażenie z pierwszej klasy.
Swoją drogą liceum to świetna sprawa, nie ma się czego bać :D
Swoją drogą liceum to świetna sprawa, nie ma się czego bać :D
Ja niestety nagminnie nie sypiam po nocach (jestem w 3 klasie LO), ale to dlatego, że tańczę codziennie (6 czasami nawet 7 dni w tyg.) po kilka godzin dziennie. Wolę zarywać noc niż zrezygnować z tańca, czego nigdy nie zrobię, szczególnie, ze bardziej wiążę z nim przyszłość niż ze szkolnymi przedmiotami, ale wiadomo to też trzeba ciągnąć.
W 3 gimnazjum pamiętam, ze wogole się nie uczyłam do tego testu, może rozwiązałam 1/3 testu matematycznego. Dostałam coś koło 85 punktów czyli całkiem ok - wystarczyło aby dosta się do dobrego LO. Tutaj może nie mam dobrych procent, ale próbne matury też zdałam na powyżej 70% wszystkie, prawdziwe chciałabym na ok. 80-90% polski, matme i geografie, angielski ok. 100%, rozszerzony z 80% byłoby ok:)
W 3 gimnazjum pamiętam, ze wogole się nie uczyłam do tego testu, może rozwiązałam 1/3 testu matematycznego. Dostałam coś koło 85 punktów czyli całkiem ok - wystarczyło aby dosta się do dobrego LO. Tutaj może nie mam dobrych procent, ale próbne matury też zdałam na powyżej 70% wszystkie, prawdziwe chciałabym na ok. 80-90% polski, matme i geografie, angielski ok. 100%, rozszerzony z 80% byłoby ok:)
to u mnie jest inaczej niż opisuje Gonia :)
Kartkówki do tej pory były może ze 3, za to prawie na kazdej lekcji nauczyciele pytają.Ogólnie prawie nigdy nie ucze sie z dnia na dzień bo zwyczajnie nie mam czasu i siły. Nauka zaczyna się dopiero, dzień - 2 dni przed sprawdzianem, i wtedy owszem, jest to zarywanie nocy do 3 a nawet i do 4 :D a zwykle sprawdziany przychodzą 'falami' - przez jakies 3 tygodnie jest błogi spokój, a potem w ciągu 2 tygodni jest nawet 8 sprawdzianów (w statucie szkolnym napisane jest ze max 3 tygodniowo, no ale kto tego przestrzega...? :roll: )
Ale tak poza tym to liceum jest naprawde fajne - np w mojej szkole odbywają się Zwierciadła - spotkania (w większosci szkolnych) grup teatralnych które przez ostatnie 3 dni prezentowały swoje 'spektakle'. Nawet był zespół z Wrocławia, ale ich występ to raczej coś w stylu teatru tańca :D
Kartkówki do tej pory były może ze 3, za to prawie na kazdej lekcji nauczyciele pytają.Ogólnie prawie nigdy nie ucze sie z dnia na dzień bo zwyczajnie nie mam czasu i siły. Nauka zaczyna się dopiero, dzień - 2 dni przed sprawdzianem, i wtedy owszem, jest to zarywanie nocy do 3 a nawet i do 4 :D a zwykle sprawdziany przychodzą 'falami' - przez jakies 3 tygodnie jest błogi spokój, a potem w ciągu 2 tygodni jest nawet 8 sprawdzianów (w statucie szkolnym napisane jest ze max 3 tygodniowo, no ale kto tego przestrzega...? :roll: )
Ale tak poza tym to liceum jest naprawde fajne - np w mojej szkole odbywają się Zwierciadła - spotkania (w większosci szkolnych) grup teatralnych które przez ostatnie 3 dni prezentowały swoje 'spektakle'. Nawet był zespół z Wrocławia, ale ich występ to raczej coś w stylu teatru tańca :D
[quote:4168ec6250="Lorenzo"] Tutaj może nie mam dobrych procent, ale próbne matury też zdałam na powyżej 70% wszystkie, prawdziwe chciałabym na ok. 80-90% polski, matme i geografie, angielski ok. 100%, rozszerzony z 80% byłoby ok:)[/quote:4168ec6250]
Łał. Ja sobie wymarzyłam 100% z matmy roz i podst (na próbnych miałam od 92% do 100%) i te 85% wzwyż z podstaw angielskiego i polskiego. A nóż-widelec się uda ;-)
Łał. Ja sobie wymarzyłam 100% z matmy roz i podst (na próbnych miałam od 92% do 100%) i te 85% wzwyż z podstaw angielskiego i polskiego. A nóż-widelec się uda ;-)