Czarny łabędź - film, reż: Darren Aronofsky

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

http://www.kinolive.pl/filmy_online/czarny-labedz-black-swan-2010-napisy-pl
:)
Spence
Posty: 1
Rejestracja: sob sty 29, 2011 12:29 pm

Post autor: Spence »

Dzień dobry

Nazywam się Mateusz Marek, jestem jednym z redaktorów strony Kaseta, próbującą zajmować się kulturą.

Link do moich tekstów.

[URL=http://kaseta.org/author/spence/]http://kaseta.org/author/spence/[/URL]

Oglądając film "Czarny Łabądź" z Natalie Portman, stwierdziłem, że warto do tekstu o filmie jako takim dodać byłoby do niego portret osoby, która trenuje balet i jest w stanie powiedzieć kilka rzeczy o treningach, o tym jak to wygląda. Żeby tekst nie był taki suchy, był o kimś, a nie o czymś.

I właśnie stąd moja obecność tutaj.

Jeżeli ktoś z osób to czytających byłby skłonny umówić się na rozmowę (telefoniczną, albo na żywo, w ostateczności mailowa, chociaż wolałbym raczej dwie pierwsze opcje) i odpowiedzieć na kilka pytań bardzo proszę o kontakt prywatną wiadomością.

Z poważaniem:
Mateusz Marek
inaenka
Posty: 762
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:15 pm

Post autor: inaenka »

[quote:62ff060579="Hydroxizina"]

W filmie jest także taniec, ale trzeba pamiętać, że Natalie Portman nie ma żadnej dublerki i wszystkie sceny odtańczyła sama. Bardzo mi imponuje, ile mogła się nauczyć do tej roli, ale jednak to trochę przeszkadza, gdy ogląda się jej ruchy, które kompletnie nie pasują do pierwszej solistki, którą gra. Ale to nieważne w sumie, bo w tym filmie nie chodzi o pokazanie tańca, ale duszy tancerza, a szerzej - artysty.[/quote:62ff060579]

Oczywiście, że Natalie miała dublerkę. Niecały rok przygotowywała się intensywnie, żeby choć jej port de bras jakoś wyglądało. Nie ma takiej możliwości, żeby się nauczyć tak tańczyć w kilka miesięcy, tym bardziej, że Natalie nigdy nie uczyła się klasyki.

Artykuł o tancerce dublującej Natalie - Kimberly Prosa:
http://artsmeme.com/2010/11/21/meet-natalie-portmans-evil-twin-body-double-kimberly-prosa/

Jeszcze kilka dni temu dostępny był filmik pokazujący techniczne rozwiązania, w tym podkładanie głowy Natalie do ciała Kimberly, ale niestety został zdjęty :(

A tu opinie znanych tancerzy na temat filmu i Natalie
http://www.theballetbag.com/2011/01/08/what-do-dancers-think-about-black-swan/

Sama podkreślam, że nie jest to film taneczny. To thriller psychologiczny. Dobry thriller. Co do przedstawionych stereotypów, moim zdaniem raczej je karykaturuje. Chyba tylko matka jest troszkę przerysowana, ale ten zabieg wydaje się tutaj na miejscu.... Nie jest to film, do którego che się powracać, ale jak na jednorazowy seans jest zupełnie niezły.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

świete słowa - wszędzie powtarzam ze to nie jest film o balecie, ale stymuluje zainteresowanie baletem. Równie dobrze mógłby się dziac w każdym hermetycznym i trudnym zawodowym srodowisku ale balet wydaje się ludziom taki "tajemniczy, dziwny i straszny" no i malowniczy...
inaenka
Posty: 762
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:15 pm

Post autor: inaenka »

O, to to. Myślę też, że zabieg stosowany w balecie "Jezioro łabędzie" (granie dwóch ról przez tę samą tancerkę) mógł być bardzo inspirujący. Nadaje się idealnie do przedstawienia tego drugiego, mrocznego ja.

Swoją drogą, zawsze mnie dziwiło dlaczego tak się właśnie robi w tym spektaklu. Przecież Odylia i Odetta to dwie różne osoby, tylko niby podobne. Dlaczego obie role tańczy ta sama osoba?
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Chyba dlatego zeby była rzeczywiście łudząco podobna tak jak zwiodła księcia. Zeby nie było tak, ze widz dziwi się - jak on mógł sie az tak pomylic. No i dlatego zeby to było prawdziwe wyzwanie dla tancerki - zwłaszcza wyrazowe - o czym zresztą duzo jest w filmie. Wiele tancerek jest Odettami (Aurorami, Giselle, Sylfidami), ale trudniej połaczyć to z epizodem i trudnym "temperamentnym" pas de deux Odylii.... Stąd ta rola (role?) to taka "korona baletu" :))) Ale przeciez bywało ze te role tańczyły dwie tancerki :) więc mozna...
inaenka
Posty: 762
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:15 pm

Post autor: inaenka »

W legendzie powinno być, że Rotbart sprawił, że jego nieodrodna córcia wyglądała identycznie jak Odetta i wtedy nie miałabym dzisiaj zastrzeżeń ;)
Jakoś jak Sfanilda udaje Copellię, to widz się nie dziwi, że sam twórca lalki dał się nabrać, więc tak, wybieram sobie opcję, że to podjęcie niezwykłego wyzwania, podnoszącego walory spektaklu :)
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

[quote:0bd3c206dd="inaenka"]


Jeszcze kilka dni temu dostępny był filmik pokazujący techniczne rozwiązania, w tym podkładanie głowy Natalie do ciała Kimberly, ale niestety został zdjęty :([/quote:0bd3c206dd]

to pewnie nie ten filmik, ale też pokazuje efekty specjalne, w tym przyczepianie głów Natalie do rożnych innych tancerek
http://www.filmweb.pl/video/klip/Efekty+specjalne+w+%22Czarnym+%C5%82ab%C4%99dziu%22-24162
inaenka
Posty: 762
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:15 pm

Post autor: inaenka »

To właśnie ten filmik, fajnie, że go wrzuciłaś :)
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

zależy jak dla kogo fajnie, mnie kiedyś bolało odzieranie filmu z magii i spostrzeżenie ze wszystko to efekt komputera :)
ODPOWIEDZ