Ja w podstawówce będąc niziutka ważyłam 18 - 20kg, też byłam u lekarza i okazało się, że tak ma być, także wierzę koleżance, bo jest to możliwe, z czasem i tak dostałam kobiecych kształtów, nadal uchodzę za drobną, ale jestem, ze tak powiem "w normie";)
jedzenie dużo niezdrowych rzeczy po prostu zwiększy twoje skłonności do tycia, i z parę lat to może być problem. po prostu jedz, ile chcesz i czego chcesz, ale ograniczaj choć trochę chipsy, słodycze itp - to znaczy jedz je, ale nie żyw się nimi, jeśli wiesz o co mi chodzi ;) . Ja przy wzroście 176 cm waże między 49 a 52 kg, i tylko mnie to cieszy, bo nie muszę stosować diet, wręcz przeciwnie :D .
Ja mam w klasie dziewczynę, która ma m.w. 156-157 cm wzrostu, a waży 30 kg. Na klasyce świetnie wygląda w świnkowo-różowym kolorze i białych trykotach, a ja wyglądam jak salcesonik.....
Pani od klasyki powiedziała mi, że schudłam i "tylko tak dalej".
Ma rację, ale mi tkanka tłuszczowa znika, zamieniając się w mięśnie nie powodując utraty masy ciała......
No ale chociaż wyglądam ODROBINĘ lepiej (zawsze coś) :roll:
Ja nie jem niezdrowych rzeczy, ponieważ musze trzymać wagę należną (u mnie to niecałe 20 kilo) ponieważ chodzę na gimnastykę artystyczną.
A jak to wyjaśniła Kawka jeszcze jestem jak małe dziecko z kształtami ale sie cieszę :D
[quote:91ce76260d="Ballet Dancer"]Ja nie jem niezdrowych rzeczy, ponieważ musze trzymać wagę należną (u mnie to niecałe 20 kilo)[/quote:91ce76260d]
zaraz, zaraz. jeszcze parę postów wyżej pisałaś, że ważysz 15 kilo... 5 kilo to sporo różnicy, a może magicznie przytyłaś przez parę dni... :roll: