Najurodziwsza baletnica...

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
takedream
Posty: 33
Rejestracja: sob cze 26, 2010 8:49 am

Post autor: takedream »

wszystkich stron nie przejrzałam, ale czy nie zapomnieliście o Audrey Hepburn? ; O
Georgia~
Posty: 494
Rejestracja: ndz cze 06, 2010 10:16 am

Post autor: Georgia~ »

[quote:e8d6dbd290]Natomiast jak dla mnie ideałem jest Diana Vishneva - naprawdę piękna, ma nieprzeciętną urodę, bo najgorsze są dla mnie ładne, ale pretensjonalne twarzyczki:[/quote:e8d6dbd290] mi się ona zawsze kojarzyła z naszą polską aktorką Agnieszką Grochowską :D
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

[quote:7c83a6d119="takedream"]ale czy nie zapomnieliście o Audrey Hepburn[/quote:7c83a6d119] Piękną kobieta jest bezapelacyjnie (jedna z najpiękniejszych tak nawiasem mówiąc ...) ale jednak zdeeecydowanie bardziej kojarzy się z aktorstwem niż z baletem ....

Torin
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

no, tak, bo ostaecznie została słynną i wybitna aktorką, ale wiele lat uczyła sie baletu (ponoć była do baletu za wysoka) podobnie zresztą jak ksieżna Di
takedream
Posty: 33
Rejestracja: sob cze 26, 2010 8:49 am

Post autor: takedream »

nie wiem czy się Torinie z Tobą zgadzam. na wielu Jej zdjęciach widzę taką eteryczność i grację, która właśnie do Baletnicy mi pasuje, ale może się mylę. ;)
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Masz rację, widać "w niej" edukację baletową. Mówiłem ino, że w świadomości ogólnej występuję głownie jako aktorka, o jej korzeniach baletowych mało kto wie. I dlatego napisałem, że głównie odbierana jest jako aktorka.

Torin
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

uczenie się przez lata baletu nie czyni od razu z kobiety baletnicy, a chyba o zawodowych tu rozmawiamy
takedream, proszę o zmianę awatara.
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Ja mysle, ze aktorka bez baletowej 'kindersztuby' ma mniej do powiedzenia w swoim zawodzie. I napewno to dodaje jej urody. Wiem, ze to malo odkrywcze ale swoje 3pln chce dorzucic :)
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

no to macie podobny gust :)
Joanna Bednarczyk
Posty: 549
Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm

Post autor: Joanna Bednarczyk »

[quote:3e7af163cd="Father"]Ja mysle, ze aktorka bez baletowej 'kindersztuby' ma mniej do powiedzenia w swoim zawodzie. I napewno to dodaje jej urody. Wiem, ze to malo odkrywcze ale swoje 3pln chce dorzucic :)[/quote:3e7af163cd]

Bardzo daleko idące wnioski według mnie, aż za daleko. Jest cała masa wspaniałych aktorek, które w swoim zawodzie maja bądź miały bardzo wiele do powiedzenia nie mając z baletem nic wspólnego. Chociażby moje ulubione Meryl Streep, Romy Schneider…….. Właściwie lista tych, które na poważnie ćwiczyły balet ale zdecydowały się na aktorstwo będzie zdecydowanie krótsza. Najsłynniejsze to m.in. Audrey, BB, Geraldine Chaplin, Penelope Cruz, Leslie Caron, Cid Charisse – choć te ostatnie głównie zaistniały w jednym gatunku filmowym czyli musicalu. Oczywiście jeszcze Rita Hayworth tańczyła ale nie balet. A poza tym rozumiem, że nauka baletu kojarzy się z drylem, swego rodzaju „tresurą” ale porównanie z kindersztubą – czyli z nauką dobrych manier, ustalonych w danej kulturze kanonów grzeczności, no nie wiem ale jakoś mi nie pasuje, nawet w cudzysłowie. Juz nie mówiąc o przełożeniu tego na jakieś szczególne plusy w aktorstwie.
ODPOWIEDZ