Włosy, włosy, włosy...
Moje włosy źle znoszą te wszystkie specyfiki na półkach w dorgeriach, więc używam szamponów dla dzieci - mają b-panthelon (czyli nic innego jak prowintamina b5) i nie podrażniają skóry głowy.
a jako odżywkę stosuje henna wax treatment raz w tygodniu. stosuje się to jako maskę (min 30 minut, ale ja chodzę czasami w tym cały dzień :wink: ). gdzieś przeczytałam że sprzyja porostowi włosów, ale jakoś efektów nie zauważyłam. natomiast moje włosy wyglądają znacznie lepiej.
a jako odżywkę stosuje henna wax treatment raz w tygodniu. stosuje się to jako maskę (min 30 minut, ale ja chodzę czasami w tym cały dzień :wink: ). gdzieś przeczytałam że sprzyja porostowi włosów, ale jakoś efektów nie zauważyłam. natomiast moje włosy wyglądają znacznie lepiej.
-
GwiazdkaNadia
- Posty: 293
- Rejestracja: pn sty 21, 2008 7:11 pm
1. Zero suszarki, prostownicy.
2. Nakładam odżywkę na włosy od uszu w dół, żeby chronić je przed wysuszającym działaniem szamponu.
3. Nakładam rozcieńczony szampon tylko na skórę głowy
4. Po spłukaniu go nakładam drugą, gęstszą i "bogatszą" odżywkę na włosy od uszu w dół na minimalnie 20 minut, a zdarza się że i na całą noc. Pod czepkiem kąpielowym i wełnianą czapką.
5. OLEJ KOKOSOWY. To powinien być numer jeden w zasadzie. Fakt, że pół litra kosztuje prawie 40 złotych ale raz na ponad pół roku można zaszaleć. Dostępny w Internecie. Rozgrzewam (w umywalce z ciepłą wodą, nie w mikrofalówce!), nakładam minimalnie trzy godziny (a czasem 24:) ) przed myciem na włosy od uszu w dół, zaplatam, żeby nie przeszkadzały.
6. Nie szczotkuję mokrych włosów.
7. Grzebień-tylko z szerokimi zębami.
8. Szczotka- tylko z włosia dzika. Też nie najtańsza, ale raz na kilka lat można sobie zafundować.
9. Śpię w związanych włosach. I najlepiej na satynowej poszewce;)
To tak... ogólnie;)
2. Nakładam odżywkę na włosy od uszu w dół, żeby chronić je przed wysuszającym działaniem szamponu.
3. Nakładam rozcieńczony szampon tylko na skórę głowy
4. Po spłukaniu go nakładam drugą, gęstszą i "bogatszą" odżywkę na włosy od uszu w dół na minimalnie 20 minut, a zdarza się że i na całą noc. Pod czepkiem kąpielowym i wełnianą czapką.
5. OLEJ KOKOSOWY. To powinien być numer jeden w zasadzie. Fakt, że pół litra kosztuje prawie 40 złotych ale raz na ponad pół roku można zaszaleć. Dostępny w Internecie. Rozgrzewam (w umywalce z ciepłą wodą, nie w mikrofalówce!), nakładam minimalnie trzy godziny (a czasem 24:) ) przed myciem na włosy od uszu w dół, zaplatam, żeby nie przeszkadzały.
6. Nie szczotkuję mokrych włosów.
7. Grzebień-tylko z szerokimi zębami.
8. Szczotka- tylko z włosia dzika. Też nie najtańsza, ale raz na kilka lat można sobie zafundować.
9. Śpię w związanych włosach. I najlepiej na satynowej poszewce;)
To tak... ogólnie;)
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
Gwiazdko, czyli ty nie nakładasz odżywek na całe włosy? to jakiś specjalny zabieg?
ja jak nie rozczeszę mokrych włosów to strasznie się puszą potem (nawet przy moim bobiku do połowy szyi);/ w ogóle moje włosy mają tendencję do bycia niesfornymi, nigdy nie miałam takiej gładkiej tafli na głowie. ale cóż, taka już ich uroda- bo przesuszone nie są, nie rozdwajają się ani nic takiego.
szampon, odżywka, co jakiś czas maska na włosy. no i jeszcze traktuje je jedwabiem w płynie jak wyschną(po każdym umyciu). a ten olej kokosowy? opowiedzcie mi o nim ^^
ja jak nie rozczeszę mokrych włosów to strasznie się puszą potem (nawet przy moim bobiku do połowy szyi);/ w ogóle moje włosy mają tendencję do bycia niesfornymi, nigdy nie miałam takiej gładkiej tafli na głowie. ale cóż, taka już ich uroda- bo przesuszone nie są, nie rozdwajają się ani nic takiego.
szampon, odżywka, co jakiś czas maska na włosy. no i jeszcze traktuje je jedwabiem w płynie jak wyschną(po każdym umyciu). a ten olej kokosowy? opowiedzcie mi o nim ^^
-
GwiazdkaNadia
- Posty: 293
- Rejestracja: pn sty 21, 2008 7:11 pm
Nie nakładam odżywek na całe włosy bo moja skóra głowy nie akceptuje substancji powierzchniowo czynnych. Daje mi to do zrozumienia wyrzucając całe garście włosów. Nie to nie więc. Odżywka idzie na długość od uszu w dół a cztery razy w roku karmię włosy powyżej uszu maską z oleju kokosowego, rycynowego i oliwy z oliwek.
Olej kokosowy... Ma dość krótki łańcuch atomowy więc łatwo wnika we włosy. Nie jest tak ciężki jak oliwa z oliwek na przykład. Potrafi odbudować włosy a nałożony przed myciem zapobiega wypłukiwaniu przez szampon naturalnych elementów budowy włosa;)
Olej kokosowy... Ma dość krótki łańcuch atomowy więc łatwo wnika we włosy. Nie jest tak ciężki jak oliwa z oliwek na przykład. Potrafi odbudować włosy a nałożony przed myciem zapobiega wypłukiwaniu przez szampon naturalnych elementów budowy włosa;)
Ja mam kręcone włosy, które łatwo poddają się różnym zabiegom i naprawdę niewiele muszę robić,żeby mieć zjawiskową fryzurę, mimo to jak to kręcone bywają upiorne, odżywka jakakolwiek odpada, bo włosy są później nie do ułożenia, stosuję tylko jeden sprawdzony szampon, zero farbowania, zero suszarki, a czeszę je sporadycznie i jeśli już, to grzebieniem z rzadkim "uzębieniem", ogólnie opanowałam już wiele patentów, zatem jeśli jest tu ktoś z kręconymi włosami i ma z nimi problemy, to służę radą :wink: .
-
Shecharchoret
- Posty: 198
- Rejestracja: wt lip 06, 2010 5:52 pm
Ja również mam kręcone włosy i by mieć zjawiskową fryzurę wystarczy, że je po prostu umyję...
Farbuję włosy, odżywkę stosuję na przemian dla farbowanych włosów i dla kręconych...
Ostatnio jednak zaczęły mi mocno wypadać i się rozdwajać...nie mam pojęcia co na nie tak wpłynęło...możliwe, że tygodniowy pobyt w Bawarii (inny klimat, etc)...czy ktoś może posłużyć radą?
Farbuję włosy, odżywkę stosuję na przemian dla farbowanych włosów i dla kręconych...
Ostatnio jednak zaczęły mi mocno wypadać i się rozdwajać...nie mam pojęcia co na nie tak wpłynęło...możliwe, że tygodniowy pobyt w Bawarii (inny klimat, etc)...czy ktoś może posłużyć radą?