Muzyka... czyli to, czego słuchacie...
-
Calineczka
- Posty: 121
- Rejestracja: śr kwie 04, 2007 10:00 am
-
lyricaless
- Posty: 13
- Rejestracja: pt sie 27, 2010 5:32 pm
[quote:558209572f="Kaś"]Ja polecam Sarah McLachlan. Szczegolnie upodobalam sobie kawałek "Stupid" remix Marka Bella ;) i Loreena McKennitt[/quote:558209572f]
<33 Sarah McLachan i ten remix. znam znam. kocham. druga choreografia u mojej ukochanej nauczycielki byłą to tego. dosyć trudna, ale cudna chorełka.
[quote:558209572f="Elliot"]ja też bardzo lubię muse. w szczególności podczas jazdy samochodem. knights of cydonia na A4 i jazda ;)
a tak poza tym to słucham różnej różniastej muzyki.
ulubieńcy to [b:558209572f]Adele[/b:558209572f], Arctic Monkeys i Last Shadow Puppets, Babyshambles i The Libertines, Bloc Party, Emiliana Torrini, Duffy, [b:558209572f]Snow Patrol[/b:558209572f], [b:558209572f]Kate Nash[/b:558209572f], [b:558209572f]Coldplay[/b:558209572f], Belle and Sebastian, Kings of Leon, Katy Perry, Lilly Allen, a ostatnio zagłebiam się w [b:558209572f]Lykke Li[/b:558209572f]. i mogłabym tak wymieniać bez końca, więc na tym poprzestanę ;)[/quote:558209572f]
no to mamy podobny gust :D
<33 Sarah McLachan i ten remix. znam znam. kocham. druga choreografia u mojej ukochanej nauczycielki byłą to tego. dosyć trudna, ale cudna chorełka.
[quote:558209572f="Elliot"]ja też bardzo lubię muse. w szczególności podczas jazdy samochodem. knights of cydonia na A4 i jazda ;)
a tak poza tym to słucham różnej różniastej muzyki.
ulubieńcy to [b:558209572f]Adele[/b:558209572f], Arctic Monkeys i Last Shadow Puppets, Babyshambles i The Libertines, Bloc Party, Emiliana Torrini, Duffy, [b:558209572f]Snow Patrol[/b:558209572f], [b:558209572f]Kate Nash[/b:558209572f], [b:558209572f]Coldplay[/b:558209572f], Belle and Sebastian, Kings of Leon, Katy Perry, Lilly Allen, a ostatnio zagłebiam się w [b:558209572f]Lykke Li[/b:558209572f]. i mogłabym tak wymieniać bez końca, więc na tym poprzestanę ;)[/quote:558209572f]
no to mamy podobny gust :D
hmm to muszę zobaczyć, jak słucham tego utworu to mam takie ciary że ja pierdziele
nawet jak teraz są jakieś głosowania na nominowanych np. do nagród MTV, to głosuję na Muse przede wszystkim, z wieeeelkiego sentymentu do tego zespołu...
z kolei ostatnio przypomniam sobie Depeche Mode.
i też że duuużo wspomnień mam z ich utworami... takie same ciary, może jeszcze większe bo sięgają one bardziej dzieciństwa już :D zresztą, kiedyś jak miałam pierwszy komputer, a dzieckiem byłam wtedy jeszcze, to pierwszymi mp3-kami jakie miałam to były m.in. zrzucone przez znajomego całe płyty właśnie depeszów...
w ogóle teledyski i generalnie muzyka to jedne z najstarszych wspomnień, niektóre sięgają jeszcze tego jak miałam 2-3 lata.
właściwie to się cieszę że było mi dane na takiej muzyce się wychowywać [no można dopisać do tego jeszcze zespoły typu N Sync, Spice Girls, Backstreet Boys i inne...]
przyznam się jednak że nawet teraz, z tych różnych pop-gwiazdeczek słucham sobie czasem Biebera... ale tylko jego... bo on z naprawde ma dobre nuty, jak chociażby Somebody To Love z Usherem [dobrzy artyści, dobrzy producenci, dobre beaty - baaardzo do tańca] a to co o nim w ogóle myślę i o fanach/antyfanach to już inna historia...
powiem jedynie - fanki są śmieszne, ale antyfani są dla mnie jeszcze śmieszniejsi :D a za parę lat to zrozumieją... jak wyrośnie z Biebera ktoś pokroju właśnie Ushera, Timberlake'a, Posnera czy Omariona
no chyba że go zdetronizują boysbandy, na które moda za kilka lat ma powrócić...
nawet jak teraz są jakieś głosowania na nominowanych np. do nagród MTV, to głosuję na Muse przede wszystkim, z wieeeelkiego sentymentu do tego zespołu...
z kolei ostatnio przypomniam sobie Depeche Mode.
i też że duuużo wspomnień mam z ich utworami... takie same ciary, może jeszcze większe bo sięgają one bardziej dzieciństwa już :D zresztą, kiedyś jak miałam pierwszy komputer, a dzieckiem byłam wtedy jeszcze, to pierwszymi mp3-kami jakie miałam to były m.in. zrzucone przez znajomego całe płyty właśnie depeszów...
w ogóle teledyski i generalnie muzyka to jedne z najstarszych wspomnień, niektóre sięgają jeszcze tego jak miałam 2-3 lata.
właściwie to się cieszę że było mi dane na takiej muzyce się wychowywać [no można dopisać do tego jeszcze zespoły typu N Sync, Spice Girls, Backstreet Boys i inne...]
przyznam się jednak że nawet teraz, z tych różnych pop-gwiazdeczek słucham sobie czasem Biebera... ale tylko jego... bo on z naprawde ma dobre nuty, jak chociażby Somebody To Love z Usherem [dobrzy artyści, dobrzy producenci, dobre beaty - baaardzo do tańca] a to co o nim w ogóle myślę i o fanach/antyfanach to już inna historia...
powiem jedynie - fanki są śmieszne, ale antyfani są dla mnie jeszcze śmieszniejsi :D a za parę lat to zrozumieją... jak wyrośnie z Biebera ktoś pokroju właśnie Ushera, Timberlake'a, Posnera czy Omariona
no chyba że go zdetronizują boysbandy, na które moda za kilka lat ma powrócić...
Wiesz Maron, mam wrażenie, że chyba w gustach muzycznych jesteśmy podobne :) Depeche Mode... no cóż... klasyk :) zawsze się tego chętnie słucha. W szczególności ludzie rocka. :) [na Hysterii faktycznie przechodzą ciary, szczególnie na początku, jak się pierwszy raz tą piosenkę usłyszało... i na żywo :D]
Co do popu, masz rację, szczególnie co do Biebera. Nie cierpię go, ale niektórych piosenek... [przyznaję to z nieopisanym zdziwieniem! :)...] da się słuchać :) ale żeby jakoś go adorować, to broń Boże!
Co do popu, masz rację, szczególnie co do Biebera. Nie cierpię go, ale niektórych piosenek... [przyznaję to z nieopisanym zdziwieniem! :)...] da się słuchać :) ale żeby jakoś go adorować, to broń Boże!
Julianko, wiesz... to się nazywa TOLERANCJA i AKCEPTACJA.
Co poniektórzy nie mają o niej zielonego pojęcia... [nie mówię tu o tobie czy innej osobie z forum :)]
Tylko jeżeli zahaczamy już o ogólnie akceptowanie i szanowanie zdania drugiej osoby, to może przytoczę tu taki przykład.
W te wakacje byłam na wspaniałym festiwalu, to był wyjazd mojego życia. Byłam na naprawdę epickich koncertach, płakałam na nich nie raz, poznałam świetnych ludzi... Było po prostu genialnie. Przyjeżdżam do domu- okazuje się, że pół mojej rodziny i kilkoro znajomych jest na mnie wściekłych... dlaczego? Bo pojechałam na fest i nie miałam jak się z nimi spotkać czy w czymś pomóc. A przede wszystkim o to, że nie rozumieli, jak mogłam chcieć pojechać na festiwal, na którym grały takie gwiazdy, bo im ta muzyka się nie podoba...
Nawet nie wiecie jak się poczułam.
Dlatego taka konkluzja i prośba do wszystkich:
Dajcie innym wolność w kwestii muzyki, której słuchają i nie oceniajcie ich po tym. Fan waszego ukochanego zespołu może się okazać dużo gorszym kumplem niż fan zespołu, którego nienawidzicie.
Sorki za offtop :)
Co poniektórzy nie mają o niej zielonego pojęcia... [nie mówię tu o tobie czy innej osobie z forum :)]
Tylko jeżeli zahaczamy już o ogólnie akceptowanie i szanowanie zdania drugiej osoby, to może przytoczę tu taki przykład.
W te wakacje byłam na wspaniałym festiwalu, to był wyjazd mojego życia. Byłam na naprawdę epickich koncertach, płakałam na nich nie raz, poznałam świetnych ludzi... Było po prostu genialnie. Przyjeżdżam do domu- okazuje się, że pół mojej rodziny i kilkoro znajomych jest na mnie wściekłych... dlaczego? Bo pojechałam na fest i nie miałam jak się z nimi spotkać czy w czymś pomóc. A przede wszystkim o to, że nie rozumieli, jak mogłam chcieć pojechać na festiwal, na którym grały takie gwiazdy, bo im ta muzyka się nie podoba...
Nawet nie wiecie jak się poczułam.
Dlatego taka konkluzja i prośba do wszystkich:
Dajcie innym wolność w kwestii muzyki, której słuchają i nie oceniajcie ich po tym. Fan waszego ukochanego zespołu może się okazać dużo gorszym kumplem niż fan zespołu, którego nienawidzicie.
Sorki za offtop :)