FILMY, czyli co oglądacie
Wiecie co, zauważyłam u siebie dziwną przypadłość związaną z filmami tego typu.
Gdy czytam ich pierwowzory-książki, nie mogę się oderwać, wręcz pochłaniam słowa. Mogłabym mnożyć przykłady książek które czytałam kilka razy. I dotyczy to przede wszystkim romansów czy książek z "nutką romantyzmu". ;) A jeśli chodzi o ekranizacje, jeszcze nie miałam przyjemności obejrzeć filmu do końca. "Ostatnia piosenka", "Wciąż ją kocham" - nie dotrzymałam nawet do połowy.
Gdy przeczytałam "Ps. Kocham Cię" liczyłam, że film okaże się świetny (zwłaszcza, że grała tam Hilary Swank), ale niestety, choć niezły, przegrywał sromotnie w pojedynku z książką.
Nie wiem, czy to gra aktorów, a może mam problem z odbiorem? Sto razy bardziej podobają mi się starsze filmy typu: "Przeminęło z wiatrem". No, i ekranizacje Jane Austen.
Wydaje mi się, że to kwestia tego, że w USA zaczął się pojawiać pewien schemat wg. którego powstają filmy romantyczne. :roll:
Gdy czytam ich pierwowzory-książki, nie mogę się oderwać, wręcz pochłaniam słowa. Mogłabym mnożyć przykłady książek które czytałam kilka razy. I dotyczy to przede wszystkim romansów czy książek z "nutką romantyzmu". ;) A jeśli chodzi o ekranizacje, jeszcze nie miałam przyjemności obejrzeć filmu do końca. "Ostatnia piosenka", "Wciąż ją kocham" - nie dotrzymałam nawet do połowy.
Gdy przeczytałam "Ps. Kocham Cię" liczyłam, że film okaże się świetny (zwłaszcza, że grała tam Hilary Swank), ale niestety, choć niezły, przegrywał sromotnie w pojedynku z książką.
Nie wiem, czy to gra aktorów, a może mam problem z odbiorem? Sto razy bardziej podobają mi się starsze filmy typu: "Przeminęło z wiatrem". No, i ekranizacje Jane Austen.
Wydaje mi się, że to kwestia tego, że w USA zaczął się pojawiać pewien schemat wg. którego powstają filmy romantyczne. :roll:
-
lyricaless
- Posty: 13
- Rejestracja: pt sie 27, 2010 5:32 pm
[i:2d8a33fa62]Przy "ostatniej piosence" płakałam :P. Śliczny film, mimo, że przepadam za Miley Cyrus, to byłam w stanie ją polubieć. Właśnie od polowy jest ciekawy i no nie przewidywalny, bo ksiązki nie czytałam i zupełnie nie spodziewałabym się tego co było po wykluciu żółwi O.o. Kupiłam książkę i też mi się spodobała.
Natomiast "wciąż ją kocham" odrobinkę mnie nudzilo, znaczy film nawet okej, lubię aktorów grających główne postacie, szczeólnie Channinga T. :lol: ale troszkę dziwinie zrobiony ten film, może kwesita tego, ze ksiażka długa czy coś. NIe wiem, nie czytałam innych powieści Nicolasa Sparksa.[/i:2d8a33fa62]
Natomiast "wciąż ją kocham" odrobinkę mnie nudzilo, znaczy film nawet okej, lubię aktorów grających główne postacie, szczeólnie Channinga T. :lol: ale troszkę dziwinie zrobiony ten film, może kwesita tego, ze ksiażka długa czy coś. NIe wiem, nie czytałam innych powieści Nicolasa Sparksa.[/i:2d8a33fa62]
jak kiedyś już pisałam - sama jestem przykładem kultu najków, adidasów i reeboków :roll: :576: i nie tylko to dot. butów :576: niestety w takich kręgach liczy się lans z markowymi rzeczami - nawet jak ci gacie wystają podczas tańca to powinny być one z dobrą metką znanego producenta :576:
ale lepiej nie mieć wcale markowej bluzy czy butów niż mieć fejki, tj. podróby
ale lepiej nie mieć wcale markowej bluzy czy butów niż mieć fejki, tj. podróby
-
Dolores1984
- Posty: 237
- Rejestracja: wt paź 12, 2010 1:49 pm
jejka, nie moge sie doczekac az ten film wyjdzie w Polsce! bardzo chce go zobaczyc :p a co to tego filmu 'TuTuMUCH' to tez bym chciala go zobaczyc, ale podobno nie ma go nigdzie online :( przedwczoraj na TCM lecial 'Kopciuszek'. Bardzo stara wersja w formie jakby sztuki, w sesie spektaklu. Wygladalo to tak: Akacja filmu dziala sie normalnie na straym dworze, byl ksiaze i kopciuszek, ale ona miala strasznie bujna wyobraznie, no i czesto wyobrazala sobie siebie i ksiecia razem tanczacych... balet. Aktorka normalnie tanczyla en point, a i aktor pieknie tanczyl. Bardzo mi sie podobal taki pomysl, bo naprawde duzo w tym bylo baletu! :)