Kolekcja Agory "Balet i taniec"
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
ja przyznaje, ze im dluzej je ogladam, tym bardziej sie do niego przekonuje, mimo ze z zasady Bolshiy nie byl nigdy moim oczkiem w glowie, no i ogolnie tych produkcji radzieckich z tych lat nie za bardzo lubie.
Ale to Jezioro mi sie podoba.
Odetta/Odylia to według mnie jedno z lepszych, widzianych przeze mnie , wykonan. bardzo mi sie A. Michałczenko podoba. Ogolnie ona mi sie podoba , a tu to juz tym bardziej.
A Zygfryd? Ja nie mam co do niego jakis zarzutow wiekszych. Chociaz nie, zle napisalam, powinno byc: ja go lubie. Podoba mi sie jego lekkosc.
Ale to Jezioro mi sie podoba.
Odetta/Odylia to według mnie jedno z lepszych, widzianych przeze mnie , wykonan. bardzo mi sie A. Michałczenko podoba. Ogolnie ona mi sie podoba , a tu to juz tym bardziej.
A Zygfryd? Ja nie mam co do niego jakis zarzutow wiekszych. Chociaz nie, zle napisalam, powinno byc: ja go lubie. Podoba mi sie jego lekkosc.
-
Joanna Bednarczyk
- Posty: 549
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm
A taką serię można spotkać np. we Francji:
http://www.altaya.fr/ficha.php?id=146&pagina=1#enl
Po pobieżnym przejrzeniu widzę, że jest ciekawsza, niż nasza, szczególnie jeśli chodzi o francuskie spektakle, ale nie tylko. Chociaż może marudzę - na pewno jest mniej różnorodna, większość nagrań to klasyka.
http://www.altaya.fr/ficha.php?id=146&pagina=1#enl
Po pobieżnym przejrzeniu widzę, że jest ciekawsza, niż nasza, szczególnie jeśli chodzi o francuskie spektakle, ale nie tylko. Chociaż może marudzę - na pewno jest mniej różnorodna, większość nagrań to klasyka.
Właśnie przed chwilą skończyłam oglądać Kopciuszka.
Muszę przyznać że bardzo mi się podobał. Jest "inny" to fakt ale przez to bardzo ciekawy.
Jedno co mnie zastanawiało przez cały czas oglądania przedstawienia?
To co czują tancerze w tych maskach i kostiumach z gąbki ;)
To musiała być jakaś masakra :wink:
Muszę przyznać że bardzo mi się podobał. Jest "inny" to fakt ale przez to bardzo ciekawy.
Jedno co mnie zastanawiało przez cały czas oglądania przedstawienia?
To co czują tancerze w tych maskach i kostiumach z gąbki ;)
To musiała być jakaś masakra :wink:
no proszę! Super ze podzieliłas się swoimi wrażeniami bo my tu wszyscy nic tylko narzekamy na tę wersję ;) świetnie ze Ci się podoba - rozumiem, ze przez to ze jest tak kompletnie "odjechana". Ciekawa jestem czy tylko inność Cie zainteresowała czy np. wybrana estetyka, nastrój (bardzo mroczny i niepokojący) czy coś jeszcze spowodowało ze Ci się podobało?
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[quote:89f88e1ece="Bambyno"]A ja przez swoje gapiostwo nie kupiłam Kopciuszka... Za to z niecierpliwością czekam na Giselle :)[/quote:89f88e1ece]
"Giselle" chociaż z Opery Paryskiej to wg mnie niestety słaba - wykonawcy głównych ról, czyli Laetita Pujol i Nicolas Le Riche (chociaż tego drugiego szczególnie lubię) dobrani po prostu źle, wcale nie pasują do odgrywanych partii. Za to jeśli ktoś jeszcze nie oglądał "Damy kameliowej" to na jego miejscu na ten właśnie tytuł czekałabym najbardziej niecierpliwie - genialne ;)
"Giselle" chociaż z Opery Paryskiej to wg mnie niestety słaba - wykonawcy głównych ról, czyli Laetita Pujol i Nicolas Le Riche (chociaż tego drugiego szczególnie lubię) dobrani po prostu źle, wcale nie pasują do odgrywanych partii. Za to jeśli ktoś jeszcze nie oglądał "Damy kameliowej" to na jego miejscu na ten właśnie tytuł czekałabym najbardziej niecierpliwie - genialne ;)
[quote:5a0330aafe="Kasia G"]no proszę! Super ze podzieliłas się swoimi wrażeniami bo my tu wszyscy nic tylko narzekamy na tę wersję ;) świetnie ze Ci się podoba - rozumiem, ze przez to ze jest tak kompletnie "odjechana". Ciekawa jestem czy tylko inność Cie zainteresowała czy np. wybrana estetyka, nastrój (bardzo mroczny i niepokojący) czy coś jeszcze spowodowało ze Ci się podobało?[/quote:5a0330aafe]
Cóż sama do końca nie wiem co mnie tak w tym Kopciuszku ujęło ;)
Ja odbieram tą wersję tą inscenizację jako bardziej uproszczoną i bardziej odzwierciedlającą ducha naszych czasów np. dobra wróżka w wersji robota. Mało jest tam takiego "blichtru" jaki ma wersja klasyczna (tańce dworskie itp). Prosty przekaz, proste stroje krótko i na temat.
Fakt nie jest to estetyka jaką można by z czystym sumieniem pokazać dzieciom (np. koszmarna macocha)
Ale w ogólnym ujęciu sam taniec i estetyka ruchu która w sumie jest mało baletowa, ma coś w sobie. Choreografia trafnie i w prosty sposób oddaje uczucia bohaterów, zatańczenie tego w ten sposób (maski+gąbkowe kostiumy) moim zdaniem świadczy o naprawdę dużej wirtuozerii wykonawców. Tym bardziej że gra twarzą, mimiką w tym wypadku odpadała, została sama gra ciałem i gestem.
Podsumowując ja uważam że mimo wszystko warto jest tego Kopciuszka zobaczyć.
Cóż sama do końca nie wiem co mnie tak w tym Kopciuszku ujęło ;)
Ja odbieram tą wersję tą inscenizację jako bardziej uproszczoną i bardziej odzwierciedlającą ducha naszych czasów np. dobra wróżka w wersji robota. Mało jest tam takiego "blichtru" jaki ma wersja klasyczna (tańce dworskie itp). Prosty przekaz, proste stroje krótko i na temat.
Fakt nie jest to estetyka jaką można by z czystym sumieniem pokazać dzieciom (np. koszmarna macocha)
Ale w ogólnym ujęciu sam taniec i estetyka ruchu która w sumie jest mało baletowa, ma coś w sobie. Choreografia trafnie i w prosty sposób oddaje uczucia bohaterów, zatańczenie tego w ten sposób (maski+gąbkowe kostiumy) moim zdaniem świadczy o naprawdę dużej wirtuozerii wykonawców. Tym bardziej że gra twarzą, mimiką w tym wypadku odpadała, została sama gra ciałem i gestem.
Podsumowując ja uważam że mimo wszystko warto jest tego Kopciuszka zobaczyć.