Odchyły forumowiczów :)

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Bambyno
Posty: 151
Rejestracja: ndz sty 17, 2010 6:00 pm

Post autor: Bambyno »

zawsze muszę pomalować rzęsy tuszem kilkanaście razy, i wgl zawsze muszę mieć tusz na rzęsach bo inaczej się źle czuję :P
lubię zapach nowych książek, gazet oraz porannej kawy.
I jeszcze parę rzeczy by się znalazło... :P
kaarolinka
Posty: 20
Rejestracja: pt kwie 16, 2010 10:01 am

Post autor: kaarolinka »

uwielbiam zapach nowych książek, zapach markerów i benzyny :) Często kupuje tez różne kosmetyki a potem w ogóle ich nie używam i w końcu muszę je wyrzucić.
W kościele podczas nudnego kazania(to się często zdarza)myślę sobie o jakimś balecie,pozach lub śpiewam w myślach jakieś piosenki.
Mam tak samo jak [b:7b069ed403]sisha945[/b:7b069ed403] też tak się wiercę przed spaniem
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Sisha: to moze zapraszam do mnie na sprzatanie - pokażesz jak to sie robi, zeby sie lubilo; okropnie nie znoszę :evil:

Margotczyku: a ja od kilku już lat uśmiecham sie na ulicy do ludzi (zwlaszcza kobiet i starszych i dzieci, bo chlopak w moim wieku to by stwierdzil, ze go pewnie podywam). Czasem ktos odpowie usmiechem ale chyba rzadziej niż te psy...
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

bardzo chętnie :D W oczekiwaniu na nowe posty na forum posprzątam Ci kuchnie - wtedy mi sie najlepiej myśli o różnych sprawach, a jak sie myśli o innych sprawach to nie mysli sie o sprzątaniu, wiec to sprzątanie nie wydaje sie takie złe :lol:

a co do usmiechania to jak czasem sie do kogos usmiechne w windzie czy na ulicy to ludzie tak podejrzliwie na mnie patrzą... :roll:
czyżbym miala groźny usmiech ? :twisted: :D
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

nie to nie groźny uśmiech.

ludzie w Polsce sa tak podejrzliwi, że zazwyczaj dobre intencje traktuja jako coś groźnego i z pewnościa interesownego.

Czasem tez zaczynaja sie ogladac i myslec "usmiecha sie czyli cos ze mna nie tak i sie smieje ze mnie, ze mam lisc na glowie albo cos".

Muniek Staszczyk o tym śpiewal kiedys , ze tak stasznie pada i mokro wszedzie, Ty dziwnie urazona odpowiadasz nie trzeba i idziesz w swoja strone".

Mowia ze ludzie z Stanach sa glupio usmiechnieci przez to glupi a ja bym tak chciala, zeby Polacy sie nie bali takiego otwarcia i byli uśmiechnieci jak oni.
Bambyno
Posty: 151
Rejestracja: ndz sty 17, 2010 6:00 pm

Post autor: Bambyno »

Agnieszko P. kiedyś spróbowałam tej metody uśmiechania się do przypadkowych ludzi na ulicy i powiem Ci, że żałuję. Pewnego jesiennego popołudnia szedł ulicą chłopak a ja się do niego 'ot tak uśmiechnęłam. Jego mina była bezcenna. Wyrażała pogardę, litość i żal w jednej minie. :D nie pomijając faktu, że był typowym dresem [spróbować zawsze warto :P] jednak od tego momentu zaprzestałam uśmiechać się do ludzi przechodzących obok mnie na ulicy. :razz:
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

do chlopakow sie nie usmiecham obcych z zasady, bo to sie kazdemu kojarzy dwuznacznie.

A jakiejs takiej pogardy nie odczulam (byc moze wypadałoby dodać jeszcze :) , ale mam taki styl bycia od kilku ladnych lat, wiec czasu juz uplunelo sporo). Moze dlatego, ze osoby sobie zawsze jakos dobieram: np jak ktos jest smutny itd.
Ogolnie, to najpewniejsze sa dzieci i takie staruszki b posuniete w czasie, tu sie praktycznie nie ryzykuje, zawsze odpowiedza tj Morgotczykowskie pieski :) .
CanFlyHigher
Posty: 10
Rejestracja: sob sty 16, 2010 3:37 pm

Post autor: CanFlyHigher »

Hm -przerywając temat o uśmiechaniu się do ludzi- NIENAWIDZĘ sprzątać łazienki, lubię za to zapach nowych butów.
A, i nie lubię smaku zwykłej, niegazowanej wody (zawsze jak ją wypiję to się krzywię :).
Kostaryka
Posty: 250
Rejestracja: śr mar 03, 2010 2:20 pm

Post autor: Kostaryka »

lubię odgłos przewracanych, sztywnych kartek starej książki lub nowej, ale takiej, której strony zamokły. lubię odgłos kruszącego się miękkiego ołówka, którym pisze się po chropowatej kartce. lubię zapach wiosny w parku, tych wszystkich kwiatów i trawy. lubię szum wody. lubię czuć TO mrowienie na karku i nie tylko karku. lubię rzeczy etniczne. lubię buty na obcasach choć ich nie noszę. lubię koty. kocham taniec.
Agne$
Posty: 364
Rejestracja: wt kwie 06, 2010 8:42 am

Post autor: Agne$ »

Też lubię to mrowienie na karku i na plecach :smile:
lubię koty, i zapach nowych ubrań ze sklepu. Zresztą zapach w sklepie też lubię :P
Nie lubię odgłosu wydawanego porzez zetknięcie się widelca z talerzem, po prostu dostaje wtedy jakiegoś bzika i wydzieram się wtedy żeby przestał to robić xD
Na razie nie przypominam sobie o moich innych odchyłach... wię to na razie tyle.
ODPOWIEDZ