film o staraniu o dostanie sie do sz. baletowej
Cóż, miałam przyjemność zobaczyć ten dokument i moje pierwsze spostrzeżenie to: ten film nie jest o balecie, balet stanowi tylko tło. Tak naprawdę to wcale mnie nie zszokowało, że pokazana w filmie dziewczynka nie została przyjęta. Dzieci, które dostają się do tej szkoły mają za sobą lata treningu, czy to w szkolnych kółkach tanecznych czy w gimnastyce. Niezwykle rzadko zdarza się, ze dostaje się ktoś z ulicy (oczywiście nie jest to wykluczone, jedynie mało prawdopodobne). W porównaniu do innych filmików dostępnych w sieci pokazujących selekcję do Vaganovej mała Ałła była słabo rozciągnięta, słabo wykręcona, miała kiepskie kolana... z drugiej strony miała wielkie chęci i marzenia... Jednak w jednej z najlepszych na świecie szkół baletowych, do której rocznie próbują dostać się tysiące dzieci z fenomenalnymi warunkami (a miejsc w I klasach jeżeli dobrze pamiętam jest około 60) to jednak za mało...
Odświeżam temat podając link do filmu na YT:
[URL=http://www.youtube.com/watch?v=pk22kVeBL1s&feature=related]Część pierwsza[/URL]
[URL=http://www.youtube.com/watch?v=WURtyinVuSE&NR=1]Część druga[/URL]
[quote:1c597eb98c="tanzerin"]Cóż, miałam przyjemność zobaczyć ten dokument i moje pierwsze spostrzeżenie to: ten film nie jest o balecie, balet stanowi tylko tło. Tak naprawdę to wcale mnie nie zszokowało, że pokazana w filmie dziewczynka nie została przyjęta. Dzieci, które dostają się do tej szkoły mają za sobą lata treningu, czy to w szkolnych kółkach tanecznych czy w gimnastyce. Niezwykle rzadko zdarza się, ze dostaje się ktoś z ulicy (oczywiście nie jest to wykluczone, jedynie mało prawdopodobne). W porównaniu do innych filmików dostępnych w sieci pokazujących selekcję do Vaganovej mała Ałła była słabo rozciągnięta, słabo wykręcona, miała kiepskie kolana... z drugiej strony miała wielkie chęci i marzenia... Jednak w jednej z najlepszych na świecie szkół baletowych, do której rocznie próbują dostać się tysiące dzieci z fenomenalnymi warunkami (a miejsc w I klasach jeżeli dobrze pamiętam jest około 60) to jednak za mało...[/quote:1c597eb98c]
Cóż, zgadzam się. Ałła z pewnością ma talent - jedna z kobiet mówiła, że ładnie się porusza. Ale Akademia Vaganovej to tak wspaniała szkoła, że piękny ruch to nie wszystko. To tylko jeden z czynników decydujących o przyjęciu. Jest wiele innych szkół gdzie mogłaby się dostać. W końcu nie zapominajmy, że w tej Akademii uczyły się najsławniejsze baletnice, i przyjmowanie kogoś mimo 'przeciętnych' warunków byłoby pierwszą oznaką zmniejszania surowych wymagań, które przyczyniły się do zbudowania renomy szkoły.
[URL=http://www.youtube.com/watch?v=pk22kVeBL1s&feature=related]Część pierwsza[/URL]
[URL=http://www.youtube.com/watch?v=WURtyinVuSE&NR=1]Część druga[/URL]
[quote:1c597eb98c="tanzerin"]Cóż, miałam przyjemność zobaczyć ten dokument i moje pierwsze spostrzeżenie to: ten film nie jest o balecie, balet stanowi tylko tło. Tak naprawdę to wcale mnie nie zszokowało, że pokazana w filmie dziewczynka nie została przyjęta. Dzieci, które dostają się do tej szkoły mają za sobą lata treningu, czy to w szkolnych kółkach tanecznych czy w gimnastyce. Niezwykle rzadko zdarza się, ze dostaje się ktoś z ulicy (oczywiście nie jest to wykluczone, jedynie mało prawdopodobne). W porównaniu do innych filmików dostępnych w sieci pokazujących selekcję do Vaganovej mała Ałła była słabo rozciągnięta, słabo wykręcona, miała kiepskie kolana... z drugiej strony miała wielkie chęci i marzenia... Jednak w jednej z najlepszych na świecie szkół baletowych, do której rocznie próbują dostać się tysiące dzieci z fenomenalnymi warunkami (a miejsc w I klasach jeżeli dobrze pamiętam jest około 60) to jednak za mało...[/quote:1c597eb98c]
Cóż, zgadzam się. Ałła z pewnością ma talent - jedna z kobiet mówiła, że ładnie się porusza. Ale Akademia Vaganovej to tak wspaniała szkoła, że piękny ruch to nie wszystko. To tylko jeden z czynników decydujących o przyjęciu. Jest wiele innych szkół gdzie mogłaby się dostać. W końcu nie zapominajmy, że w tej Akademii uczyły się najsławniejsze baletnice, i przyjmowanie kogoś mimo 'przeciętnych' warunków byłoby pierwszą oznaką zmniejszania surowych wymagań, które przyczyniły się do zbudowania renomy szkoły.
O mateczko, dla wszystkich taki sam. Podejrzewam ze 11 latka jest mniejsza niż 14 latka, a wiec w takim razie nogi młodszej są stosunkowo krótsze niż starszej. Stosunek długości nóg do całego ciała będzie zawsze taki sam niezależnie od tego ile masz lat, ile mierzysz, ile ważysz czy cokolwiek innego. Ta idealna wartość zawsze będzie wynosić 52%. Dla każdego.
własnie, chodzi tu o IDEALNY stosunek długości nóg do długości ciała, a nie o stały dla każdego -bo każdy jest inny i inne ma proporcje ciała. Mówimy o idealnej proporcji. W wieku dojrzewania najpierw rosną kończyny więc ten stosunek moze się zmieniać! Potem reszta ciała dogania długaśne ręce i nogi (albo nie i wtedy otrzymujemy tancerke o długich nogach ;) )
Od kiedy obejrzałam ten film zastanawiam się, czy dziewczynka została odrzucona przez proporcje ciała. Wprawdzie tam było widać, że ma o ileś tam dziesiętnych procenta za mało, ale nikt z komisji chyba na to się nie powoływał - była mowa o "nieładnych nogach", co jednak może znaczyć wiele ;). Poza tym opis z youtube jest dziwny - że Ałła ma dwa miesiące, by poprawić swoje proporcje - jedyna nadzieja, że urośnie, bo trudno inaczej wydłużyć sobie nogi ;). Sam film jest fajny, ale ten tytuł - "52 procent" chyba za bardzo wskazuje na te proporcje. Jak ktoś wspomniał, raczej to nie był jedyny powód odrzucenia jej.