Lustra w sali baletowej

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Scarpia
Posty: 208
Rejestracja: czw maja 25, 2006 8:58 am

Post autor: Scarpia »

:roll: Zakładając wątek ponad 7 miesięcy temu nie myślałem, że będzie on tak długo żył... Za wszystkie wypowiedzi serdecznie dziękuję, doceniam i pozwolę je sobie zarchiwizować do pewnych dalszych badań.

A ponieważ mężczyzna powinien nie tylko umieć ładnie zaczynać ale i winien starać się ładnie kończyć pozwólcie na małe podsumowanie:

To wszystko co usłyszałem i przeczytałem potwierdza pewną tezę postawioną w jednej pracy magisterskiej o roli luster w salach baletowych:

Zadano pytanie: Co się dzieje z uczennicami/uczniami baletu gdy usuwa się z zasięgu ich wzroku lustro, lub gdy nie mogą żadnego znaleźć w zasięgu swojego wzroku?
Odpowiedź jest taka że zaprzestają oni wtedy praktycznej nauki, a wręcz wykonywania ćwiczeń.

Być może jeszcze za wcześnie o tym mówić, ale uważam i śmiało stawiam tezę że oprócz braku zamożych elit zainteresowanych wspieraniem baletu, może być to 1 z najważniejszych przyczyn upadku poziomu wykonawczego baletu w Polsce!

Istnieje silna potrzeba zmiany metod bieżących nauczania. To nie to, że trzeba stare metody całkoiwcie odrzucić , czy że w światowych szkołach nie ma luster. Bynajmniej. Są i to jakie wielkie. Ale nie zastepują one pedagoga i jego zdania. Owszem, studenci korzystają z nich, ale nie z aż takim zaangażowaniem (a przynajmniej nie powinni tego robić). Często też po prostu służą jako zwykły, optyczny trik do stworzenia iluzji wielkiej przestrzeni czasem ciasnawej i ograniczonej przestrzeni studia baletowego (co może byc pomocne z oswojeniem się z dość zwykle znaczną przestrzenią sceny), czy zakrycia brzydkich ścian.

Z Waszych wypowiedzi mam nieodparte wrażenie, że często pozostajecie ze sobą sami, nie wiecie czy wykonaliscie dany gest / ruch dobrze czy źle. A ponieważ nie ma obok Was nikogo - szukacie odpowiedzi w płaskiej tafli lustra. No bo gdzież by indziej... Przecież ono zawsze tam jest... zawsze gotowe... zawsze pokazujące Was.... nie tak jak zmęczony czy nieuważny po całym meczącym dniu i nierzadko już leciwy pedagog.

Jestem gorącym zwolennikiem opinii, że tancerka / tancerz MUSI w sojej karierze i pracy mierzyć się z PRZESTRZENIĄ a nie płaskim lustrem. Dopóki ocena wykonania i korekcja błędów opiera się na płaskim lustrze - nic więcej ponad to co mamy z tego już nie będzie.

No bo czegóż można oczekiwać od tancerki / tancerza, który większość swojej nauki opiera na "lustrzanej korekcji" swoich poczynań gdy znajdzie się nagle na 3-wymiarowej scenie, oślepiony światłami reflektorów i spotów, zwrócony w bezkresną czerń zaciemnonej widowni, BEZ LUSTER, i instynktownie czując że każdy jego ruch i gest jest obserwowany? I to własnie TO wykonanie jest oceniane, a nie odbicie jego / jej wykonania w lustrze.

Z wszystkie wypowiedzi jeszcze raz serdecznie dziękuje i kłaniam się Wam nisko.
:)
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

w wielu kwestiach masz racje, ale trudno by bylo tak po latach lustra usunac, to juz sie stalo nieodlaczna czescia sali tanecznej
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

na scenie nie ma lustra :) prawda jest taka ze dzieki obecnosci luster wszystko mozna korygowac ale trzeba tez jak juz sie opanuje tanczyc bez lustra zeby umiec sie zgrac w grupie nie patrzac do lustra tylko "czujac to", czyli lustra - tak ale do pewnego momentu
martusiaa4u
Posty: 500
Rejestracja: ndz gru 11, 2005 6:24 pm

Post autor: martusiaa4u »

Ale z kolei scena to co innego ^^
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

wiadomo, chodzi o przygotowanie do wystepów na scenie, w koncu o to chodzi w trakcie wiekszosci zajec przed lustrem :)
staace
Posty: 144
Rejestracja: czw sie 02, 2007 3:33 pm

Post autor: staace »

W 100 procentach zgadzam sie z nathaliye_r. Lustra są nam bardzo potrzebne na samym początku i w trakcie naszych karkołomnych wyczynań. Chcąc osiągnąć jakieś umiejętności trzeba aby ktoś nam pomagał. Instruktor będzie nam mówił w tarkcie ćwiczeń co robimy źle co trzeba poprawić nad czym popracować. Ale co się dzieje gdy nie ma instruktora?? Gdy jesteśmy np. w domu i ćwiczymy?? Jesteśmy zdani tylko na siebie i właśnie wtedy lustra są nam bardzo potrzebne i pomocne. Nie możemy się jednak do nich przyzwyczajać. Na scenie bowiem nie ma luster jak każdy zauważył:) Jeżeli przyzwyczaimy się do widzenia naszego odbicia w trakcie tańca (krótkie i szybkie spojrzenia w lustro) ciężko będzie nam sie odnaleźć na scenie. Podsumowując: lustra sa nam potrzebne do pewnego momentu. Nie możemy sie do nich przyzwyczajać. Mają stanowić tylko pomoc w naszej pracy ale nie mogą być nieodłączna rzecza w trakcie tańca.
Pozdrawiam
Alleoya
Posty: 340
Rejestracja: czw mar 06, 2008 2:41 pm

Post autor: Alleoya »

A ja mam kolejne pytanie.
Czy istnieje sens montowania w domu lustra na niemal całą ścianę? Rzecz jasna, przy nim miał by być drążek. Tylko czy tak faktycznie, to lustro podczas ćwiczeń w domu się przydaje?
vickop
Posty: 75
Rejestracja: śr sty 27, 2010 9:19 pm

Post autor: vickop »

Jasne że się przydaje (i świetnie wygląda) ;) .
Ale oczywiście jak masz duży pokój, to jest wtedy genialnie! :lol:
Alleoya
Posty: 340
Rejestracja: czw mar 06, 2008 2:41 pm

Post autor: Alleoya »

No będzie 20m2 :)
I skoro będę miała swój spory pokój to zastanawiam się czy nie zamontować lustra. Nie mam gdzie ćwiczyć (w sensie, że nie chodzę na zajęcia tańca) i takie lustro byłoby wybawieniem... i mobilizowało do ciężkiej pracy nad ciałem.
vickop
Posty: 75
Rejestracja: śr sty 27, 2010 9:19 pm

Post autor: vickop »

Baletu sama się nie nauczysz! Zapisz się do szkoły tańca, ćwicz bardzo mocno, a może za parę lat będziesz coś umiała...
ODPOWIEDZ