Pole Dance
[quote:76cdeb5590="jurecq"] [quote:76cdeb5590="jaromir"][quote:76cdeb5590="jurecq"] .
o drazku i on BARDZO sie zdziwil, ze moze byc ustawiony poziomo do podlogi;)[/quote:76cdeb5590]
Czy pionowo do podłogi ?[/quote:76cdeb5590]
on znal TYLKO wersje pionowa czyli rurke, a o baletowym nie slyszal... dobrze napisalem.[/quote:76cdeb5590]
Sorry, nieuważnie przeczytałem i nie chwyciłem sensu
[quote:76cdeb5590="jurecq"]
pamietam tez naciski na stroje siatkarek - zeby byly bardziej obcisle i skape - przeszlo. byla tez propozycja odnosnie koszykowki, ale koszykarki jeszcze obronily luzne spodnie i koszulki...
[/quote:76cdeb5590]
co do strojow w sportach halowych , zespolowych, to chyba do lat 70tych byly coraz bardziej skąpe - niemal jak w plazowej, a potem tendencja sie odwrocila i koszykarki graja w szarawarach do kolan, i dopiero ostatnio uznano, ze to chyba przeszkadza , a nie bylo chyba celem zrobienie z zawodniczek bardziej sexy, zreszta koszykarki maja malo wdzieku, co wynika z okreslonych cech fizycznych, lepiej juz wypadają siatkarki, ale i tak uwaga pod tm wzgledem skupia sie na nielicznych jak Baranska, czy Picinini.
Mnie najbardziej podobała się Świeniewicz.
Natomiast w sportach gimnastyczno - tanecznych element atrakcyjniosci fizycznej jest faktem.
Zupelnie innym zagadnieniem jest kwestia prefrerencji, upodobań itd, ale uciekamy od tematu
o drazku i on BARDZO sie zdziwil, ze moze byc ustawiony poziomo do podlogi;)[/quote:76cdeb5590]
Czy pionowo do podłogi ?[/quote:76cdeb5590]
on znal TYLKO wersje pionowa czyli rurke, a o baletowym nie slyszal... dobrze napisalem.[/quote:76cdeb5590]
Sorry, nieuważnie przeczytałem i nie chwyciłem sensu
[quote:76cdeb5590="jurecq"]
pamietam tez naciski na stroje siatkarek - zeby byly bardziej obcisle i skape - przeszlo. byla tez propozycja odnosnie koszykowki, ale koszykarki jeszcze obronily luzne spodnie i koszulki...
[/quote:76cdeb5590]
co do strojow w sportach halowych , zespolowych, to chyba do lat 70tych byly coraz bardziej skąpe - niemal jak w plazowej, a potem tendencja sie odwrocila i koszykarki graja w szarawarach do kolan, i dopiero ostatnio uznano, ze to chyba przeszkadza , a nie bylo chyba celem zrobienie z zawodniczek bardziej sexy, zreszta koszykarki maja malo wdzieku, co wynika z okreslonych cech fizycznych, lepiej juz wypadają siatkarki, ale i tak uwaga pod tm wzgledem skupia sie na nielicznych jak Baranska, czy Picinini.
Mnie najbardziej podobała się Świeniewicz.
Natomiast w sportach gimnastyczno - tanecznych element atrakcyjniosci fizycznej jest faktem.
Zupelnie innym zagadnieniem jest kwestia prefrerencji, upodobań itd, ale uciekamy od tematu
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[quote:5dda648d85="jurecq"][ nie chcialem tego mowic bo by mi powiedziano, ze lobbuje za skroceniem spodenek w innych celach;) [ za.[/quote:5dda648d85]
ho ho czyzby Cie J. ogarnela polityczna poprawnosc? :)
Co do klubow, to tez fakt, ze w samej Polsce jest takich kilka (a jesli nie kilka to na 100 % jeden) szalenie eksluzywnych, bez dymu i bynajmniej bez takich tlustych , oblesnych facetow, gdzie i dziewczyny tacza przy rurze w nieco bardziej wysublimowany sposob, a przy tym sa świetnymi tancerkami-technicznie , wiec skoro tak jestes na tak, to sobie mozesz isc i sie "zachwycac" ,nawet jakby Wam tego do olimpiady nie dodali.
Generalnie, to ja juz koncze te rozmowe w tym temacie, bo najwazniejsze, co tak w sumie chcialam powiedziec, zostalo juz powiedziane tzn , ze to mi sie nie widzi na dyscypline olimpijska, bo albo jest w tym za duzo erotyki i wtedy jak oceniac (tak jak napisala J: po sposobie objecia r. nogą?) albo erotyki nie ma i wychodzi dyscyplina jak wiele innych gimnastycznych/akrobatycznych czy jak zwał , wiec po co kolejna w ten sam deseń?
ho ho czyzby Cie J. ogarnela polityczna poprawnosc? :)
Co do klubow, to tez fakt, ze w samej Polsce jest takich kilka (a jesli nie kilka to na 100 % jeden) szalenie eksluzywnych, bez dymu i bynajmniej bez takich tlustych , oblesnych facetow, gdzie i dziewczyny tacza przy rurze w nieco bardziej wysublimowany sposob, a przy tym sa świetnymi tancerkami-technicznie , wiec skoro tak jestes na tak, to sobie mozesz isc i sie "zachwycac" ,nawet jakby Wam tego do olimpiady nie dodali.
Generalnie, to ja juz koncze te rozmowe w tym temacie, bo najwazniejsze, co tak w sumie chcialam powiedziec, zostalo juz powiedziane tzn , ze to mi sie nie widzi na dyscypline olimpijska, bo albo jest w tym za duzo erotyki i wtedy jak oceniac (tak jak napisala J: po sposobie objecia r. nogą?) albo erotyki nie ma i wychodzi dyscyplina jak wiele innych gimnastycznych/akrobatycznych czy jak zwał , wiec po co kolejna w ten sam deseń?
[quote:6f0ff0b7a0="Agnieszka P."] czym to sie wtedy niby rozni od gimnastyki artystycznej czy cyrku?[/quote:6f0ff0b7a0]
Jeżeli jest wykonywane po mistrzowsku tak jak w materiale Jaromira to od gimnastyki art. się nie różni. Natomiast gdy jest wykonywane rutynowo i na dodatek nie na wysokim poziomie z domieszką artystycznego kiczu to jawi się jako cyrk.
[quote:6f0ff0b7a0="jurecq"]a wracajac do tematu - rura plus tancerka/zawodniczka, bez atmosfery zatechlego dymem klubu, sliniacych sie smierdzacych alkoholem zarosnietych facetow wtykajacych pieniadze za kostiumy - jestem za.[/quote:6f0ff0b7a0]
Tak jak i ja
Z powyższej dyskusji wynika, że faceci sa bardziej otwarci na wszelkie nowinki a kobiety sa bardziej zachowawcze co jest zgodne z naturalna koleją rzeczy :)
[/quote]
Jeżeli jest wykonywane po mistrzowsku tak jak w materiale Jaromira to od gimnastyki art. się nie różni. Natomiast gdy jest wykonywane rutynowo i na dodatek nie na wysokim poziomie z domieszką artystycznego kiczu to jawi się jako cyrk.
[quote:6f0ff0b7a0="jurecq"]a wracajac do tematu - rura plus tancerka/zawodniczka, bez atmosfery zatechlego dymem klubu, sliniacych sie smierdzacych alkoholem zarosnietych facetow wtykajacych pieniadze za kostiumy - jestem za.[/quote:6f0ff0b7a0]
Tak jak i ja
Z powyższej dyskusji wynika, że faceci sa bardziej otwarci na wszelkie nowinki a kobiety sa bardziej zachowawcze co jest zgodne z naturalna koleją rzeczy :)
[/quote]
[quote:bd9f7bcb52]Węszycie tę nieszczesną erotykę jak babcie Dulskie i to Wam przesłania piękno tego tańca [/quote:bd9f7bcb52]
tańcu na rurze jako dyscyplinie sportowej mówię zdecydowanie nie, a to dlatego, że jego podstawą jest erotyzm, sex i podniecenie.
ale jeśli chodzi o prezentowanie go w formie scenicznej jak najbardziej. nie rozumiem też dlaczego dziewczyny/kobiety tak bardzo się mu sprzeciwiają. przecież tańcząc nie trzeba być nago a i tak będąc dobrym wywoła sie piorunujące wrażenie. jestem za rozpowszechnieniem tej dyscypliny, ale tylko jako forma sceniczna.
i tak można się w ten sposób dowartościować. w końcu każda z nas chce się podobać, chce dobrze czuć sie w swoim ciele i chociaż trochę sexownie.
sorry, nie umiem jeszcze sprawnie cytować. ten na górze należy do Father
tańcu na rurze jako dyscyplinie sportowej mówię zdecydowanie nie, a to dlatego, że jego podstawą jest erotyzm, sex i podniecenie.
ale jeśli chodzi o prezentowanie go w formie scenicznej jak najbardziej. nie rozumiem też dlaczego dziewczyny/kobiety tak bardzo się mu sprzeciwiają. przecież tańcząc nie trzeba być nago a i tak będąc dobrym wywoła sie piorunujące wrażenie. jestem za rozpowszechnieniem tej dyscypliny, ale tylko jako forma sceniczna.
i tak można się w ten sposób dowartościować. w końcu każda z nas chce się podobać, chce dobrze czuć sie w swoim ciele i chociaż trochę sexownie.
sorry, nie umiem jeszcze sprawnie cytować. ten na górze należy do Father
Ja jestem jak najdalszy od bycia Dulską a nawet Dulskim, ale taniec na rurze ma dla mnie DLA MNIE podkreślę :) wymiar głownie erotyczny i niech taki pozostanie !!!
Przecież nie określa go to jako gorszego czy tez pośledniejszego tylko innego i na co innego nastawionego.
Nijak mu do dyscyplin olimpijskich i niech takim pozostanie.
Erotyzm rulez :)
Torin
Przecież nie określa go to jako gorszego czy tez pośledniejszego tylko innego i na co innego nastawionego.
Nijak mu do dyscyplin olimpijskich i niech takim pozostanie.
Erotyzm rulez :)
Torin
Witam. Natrafiłam na tą dyskusję przypadkiem. Nie chcę być intruzem, ale chciałabym zabrać głos, gdyż "siedzę w temacie" i pośrednio mnie dotyczy. Pole dance zajmuję się od ponad 4 lat, jestem instruktorką, również z dyplomem w fitness, prowadzę obecnie własne studio w Warszawie, wcześniej uczyłam w USA. Chcę zaznaczyć, że nigdy nie pracowałam w klubie. Podobnie, jak wiele osób, które zaczęły tańczyć w tamtym czasie, a obecnie prowadzą szkoły, zainteresowałam się pole dance jako formą fitness. Od początku jestem w ciągłym kontakcie z instruktorkami z całego świata.
Niewiele osób wie, że pole dance nie jest jednolity. Każdy instruktor ma własne zdanie, ile powinno być w nim akrobatyki, ile tańca, a ile erotyki. I tak uczy. Ponieważ jest to nowa forma, nie regulowana przez żadną organizację, rozwija się bardzo dynamicznie we wszystkich kierunkach. W wielu krajach, jak UK, Australia, Japonia jest tak wiele szkół, że każdy może dobrać styl, który mu najbardziej odpowiada. We wszystkich swoich stylach pole dance jest tańcem z elementami akrobatyki, coraz trudniejszymi figurami, często zapożyczonymi z chińskiej sztuki cyrkowej na wertykalnym drążku. Tak, akrobatykę na wertykalnym drążku można obejrzeć w cyrku (dotąd była domeną mężczyzn). Oczywiście nie nazywa się to pole dance (lecz "chinese pole") , ale też zwolennicy petycji nie chcą pole dance w igrzyskach pod tą nazwą.
Petycja olimpijska powstała z inicjatywy KT Coats z Vertical Dance (co podkreśla w swoich wypowiedziach Mai Sato). KT uczy pole dance w formie sportowej od ponad 10 lat. To prawda, że w środowisku instruktorskim zdania odnośnie petycji są podzielone. Obawy dotyczą tego, że surowe kryteria punktowania odrą pole dance z elementów tanecznych a skupią się na akrobatyce. Po drugie, obawy dotyczą narzucenia nam, instruktorom, konkretnego stylu prowadzenia zajęć.
Ja osobiście nie uważam, żeby te obawy były słuszne, dlatego podpisałam petycję KT. Różne style i tak już się rozwijają, a włączenie pole dance do dyscyplin olimpijskich pozwoli pokazać atletyczną jego stronę. Są osoby, które zainteresowane są wyłacznie tą stroną pole dance i myślę, że jeśli czują potrzebę zakwalifikowania ich jako sportowców, to są do tego podstawy i nie widzę powodu, dla którego mieliby nie mieć takiej możliwości. A pole dance w formie tanecznej nikt nam przecież nie zabierze. Od wielu lat, my instruktorzy pole dance, próbujemy uświadamiać, że to czym się zajmujemy to nie taniec erotyczny z klubów. Nie ma nic wspólnego ze striptizem, nawet jeśli są instruktorzy (głównie w USA i Australii), którzy pozwalają tańczyć na zajęciach na obcasach. A ponieważ jest to forum baletowe, proszę popatrzcie na występy Eleny Gibson.
Jeśli nawet ta petycja otworzy oczy na to, czym jest obecny pole dance, to już uważam, że osiągniemy sukces.
Niewiele osób wie, że pole dance nie jest jednolity. Każdy instruktor ma własne zdanie, ile powinno być w nim akrobatyki, ile tańca, a ile erotyki. I tak uczy. Ponieważ jest to nowa forma, nie regulowana przez żadną organizację, rozwija się bardzo dynamicznie we wszystkich kierunkach. W wielu krajach, jak UK, Australia, Japonia jest tak wiele szkół, że każdy może dobrać styl, który mu najbardziej odpowiada. We wszystkich swoich stylach pole dance jest tańcem z elementami akrobatyki, coraz trudniejszymi figurami, często zapożyczonymi z chińskiej sztuki cyrkowej na wertykalnym drążku. Tak, akrobatykę na wertykalnym drążku można obejrzeć w cyrku (dotąd była domeną mężczyzn). Oczywiście nie nazywa się to pole dance (lecz "chinese pole") , ale też zwolennicy petycji nie chcą pole dance w igrzyskach pod tą nazwą.
Petycja olimpijska powstała z inicjatywy KT Coats z Vertical Dance (co podkreśla w swoich wypowiedziach Mai Sato). KT uczy pole dance w formie sportowej od ponad 10 lat. To prawda, że w środowisku instruktorskim zdania odnośnie petycji są podzielone. Obawy dotyczą tego, że surowe kryteria punktowania odrą pole dance z elementów tanecznych a skupią się na akrobatyce. Po drugie, obawy dotyczą narzucenia nam, instruktorom, konkretnego stylu prowadzenia zajęć.
Ja osobiście nie uważam, żeby te obawy były słuszne, dlatego podpisałam petycję KT. Różne style i tak już się rozwijają, a włączenie pole dance do dyscyplin olimpijskich pozwoli pokazać atletyczną jego stronę. Są osoby, które zainteresowane są wyłacznie tą stroną pole dance i myślę, że jeśli czują potrzebę zakwalifikowania ich jako sportowców, to są do tego podstawy i nie widzę powodu, dla którego mieliby nie mieć takiej możliwości. A pole dance w formie tanecznej nikt nam przecież nie zabierze. Od wielu lat, my instruktorzy pole dance, próbujemy uświadamiać, że to czym się zajmujemy to nie taniec erotyczny z klubów. Nie ma nic wspólnego ze striptizem, nawet jeśli są instruktorzy (głównie w USA i Australii), którzy pozwalają tańczyć na zajęciach na obcasach. A ponieważ jest to forum baletowe, proszę popatrzcie na występy Eleny Gibson.
Jeśli nawet ta petycja otworzy oczy na to, czym jest obecny pole dance, to już uważam, że osiągniemy sukces.